Witamy na odświeżonej wersji forum ACMilan.PL!

Ze względów bezpieczeństwa wszyscy użytkownicy muszą zresetować swoje hasło przed pierwszą wizytą na nowym forum.
Aby to zrobić, proszę wybrać opcję "Nie pamiętam hasła" i uruchomić procedurę resetowania hasła.
Link resetujący zostanie wysłany na adres email przypisany do Twojego konta na naszym forum.
Prosimy o cierpliwość: może upłynąć kilka minut, zanim mail pojawi się w Twojej skrzynce odbiorczej.
Istnieje też ryzyko, że Twoje filtry przeniosą maila z linkiem resetującym do folderu Spam.

W razie problemów z dostępem do forum prosimy o kontakt z redakcją za pomocą formularza "Kontakt z nami".

Dziękujemy,
Redakcja ACMilan.PL

MILAN - Udinese

Milan kontra X - czyli pokój, w którym dyskutujemy na temat spotkań Milanistów, bez względu na ich rangę czy też pion rozgrywek.

Moderator: Grupa Trzymająca Władzę

Awatar użytkownika
Renesco
Milanista z Klasą
Milanista z Klasą
Posty: 4008
Rejestracja: 16 sty 2012, 23:38

Post autor: Renesco »

Yahoo323 to trochę wygląda tak, że co złego się dzieje na boisku to wina Piolego, a cokolwiek dobrego to przypadek/fart/efekt Ibry.

Daleki jestem od twierdzenia, że Pioli to wybitny trener, ale to właśnie upatrywanie winy w każdym kolejnym szkoleniowcu przywiodło nas do miejsca w którym aktualnie jesteśmy. Zaczęło się od Allegriego...

Cholera, nawet jeśli to czysty fart to jeśli Piolemu będzie farcić się częściej to i tak trzeba będzie 2 razy zastanowić się, czy warto ryzykować trafienie kolejnego Giampaolo (który wcale przecież takim złym szkoleniowcem nie jest, ale w Milanie naprawdę niewiele potrzeba, żeby rozłożyć zespół na łopatki).

Tak jak wspomniał Venomik w ofensywie było trochę pasji, której dawno nie widzieliśmy. Ja wiem, że nie graliśmy z żadnymi tuzami, ale bilans bramkowy 9:2 w 3 ostatnich spotkaniach to miłe zaskoczenie, kiedy do niedawna strzelaliśmy poniżej 1 bramki na spotkanie... Musimy szanować takie rezultaty, bo naprawdę możemy wrócić do dostawania w czambuł od Benevento.

Wracając chociażby do kwestii tego Bonaventury - póki grał Hakan, wszyscy czekali na Giacomo. Teraz okazuje się, że i on przeorany kontuzjami jest po prostu cieniem zawodnika, który kiedyś ciągnął nasz zespół. Zaryzykuję stwierdzenie, że wystawienie Rebicia od 1 minuty mogłoby okazać się rozczarowaniem i dopiero byśmy narzekali, że pozorant Pioli stawia na Chorwata, który gra jak zestresowany junior od momentu transferu. Czego on się spodziewał?! Być może właśnie dzięki instynktowi naszego trenera zaczęliśmy odzyskiwać naprawdę przyzwoitego skrzydłowego. I szczerze mówiąc, jeśli dla Ante to będzie pozytywny impuls i zacznie grać lepiej to mam w poważaniu, czy stało się tak dzięki kunsztowi szkoleniowca, czy fartowi.

Z resztą, my w ostatnich latach mieliśmy tyle pecha, że takie "szczęśliwe" wygrane biorę w ciemno.

No i, żeby nie było tak słodko to powtórzę się, bo zaraz zostanę oskarżony o hurraoptymizm, do poprawy jest wciąż OGROM. Gra w fazie obronnej musi ulec poprawie. Niemniej liczę na to, że wreszcie wykrystalizował się skład, który po nabraniu ciągłości gry będzie w stanie wypracować jakieś schematy.
Soja
Milanista
Milanista
Posty: 1577
Rejestracja: 13 gru 2005, 20:30
Lokalizacja: London

Post autor: Soja »

Majkel pisze:My się bijemy na śmierć i życie z drużynami jak Sampdoria czy Udinese...
Cytat tego wątku wg mnie!

Ja bym tego stwierdzenia do końca negatywnie nie odbierał.
Teraz się z takimi tuzami "bijemy na śmierć i życie" podczas gdy do niedawna kopaliśmy się po czole. Wg mnie to jest postęp!
Puchary Europy: 1963, 1969, 1989, 1990, 1994, 2003, 2007...?może kiedyś?
carlos pisze:Abate to fizol, który porusza się po boisku jak wieża po szachownicy
Awatar użytkownika
miszcz
Milanista
Milanista
Posty: 3796
Rejestracja: 02 paź 2005, 22:24
Lokalizacja: Kraków

Post autor: miszcz »

Renesco pisze:Niemniej liczę na to, że wreszcie wykrystalizował się skład, który po nabraniu ciągłości gry będzie w stanie wypracować jakieś schematy.
Chciałbym wierzyć, że przełamanie po przerwie to zasługa trenera, a przyszłość się maluje w kolorowych barwach.
Serio rok temu wierzyłem, że pomimo okoliczności, tragedii w kadrze i na boisku, damy radę. Były serie 5 wygranych z rzędu, najlepsza defensywa w Europie i odpowiedni mental na boisku.
Teraz serio w to nie wierzę.
Zresztą historia Pioliego pokazuje, że czas jest zawsze przeciwko niemu. Dlatego uważam, że jeżeli dzieje się coś bardzo pozytywnego, to dzięki indywidualnościom i pomimo trenera. Jest to zapewne bardzo niesprawiedliwe z mojej strony, ale nic na to nie poradzę. Nie zmuszę się do tego by znów poczuć tę wiarę jaką czułem rok temu.

Pokuszę się o stwierdzenie, że decyzja o sprowadzeniu Ibry i Kjaera sprawiła, że w szatni udało się zmobilizować pewne jednostki do zagrania lepszej drugiej połowy.

Nie chcę być jednak całkowicie niesprawiedliwy i powiem, że bardzo mnie cieszy to, że Pioli przestał się trzymać kurczowo czegoś co nie działało. Wprawdzie poprzedni trenerzy nie mieli aż takiego komfortu, by całkowicie zmienić 3 piłkarzy w ataku, ale mimo wszystko należy się pochwała. :ok:
Myślę, że akurat ta zmiana ustawienia była bardzo dobrą decyzją. Rebić to naturalny lewoskrzydłowy lub drugi napastnik. W 4-4-2 z jego zadziornością pasuje wręcz idealnie.
Samu również pasuje w tej taktyce lepiej niż Suso.

Choć tak jak pisałem kiedyś, wolałbym już konkretne budowanie pod jakiś docelowy styl lub ideę gry, nawet kosztem sezonu, ale jak się nie ma co się lubi...
Judge not lest ye be judged yourself
ODPOWIEDZ