Witamy na odświeżonej wersji forum ACMilan.PL!

Ze względów bezpieczeństwa wszyscy użytkownicy muszą zresetować swoje hasło przed pierwszą wizytą na nowym forum.
Aby to zrobić, proszę wybrać opcję "Nie pamiętam hasła" i uruchomić procedurę resetowania hasła.
Link resetujący zostanie wysłany na adres email przypisany do Twojego konta na naszym forum.
Prosimy o cierpliwość: może upłynąć kilka minut, zanim mail pojawi się w Twojej skrzynce odbiorczej.
Istnieje też ryzyko, że Twoje filtry przeniosą maila z linkiem resetującym do folderu Spam.

W razie problemów z dostępem do forum prosimy o kontakt z redakcją za pomocą formularza "Kontakt z nami".

Dziękujemy,
Redakcja ACMilan.PL

Milan-Sassuolo

Milan kontra X - czyli pokój, w którym dyskutujemy na temat spotkań Milanistów, bez względu na ich rangę czy też pion rozgrywek.

Moderator: Grupa Trzymająca Władzę

rafal996
Milanista
Milanista
Posty: 5497
Rejestracja: 19 mar 2014, 18:36

Post autor: rafal996 »

Było jak w moim śnie. Do końca próby i wszystko jak krew w piach.
Szkoda, bo okazji było mnóstwo, a przeciwnik mimo chwilowej przewagi w sumie nie stworzył jakiegoś większego zagrożenia.
Majkel
Milanista
Milanista
Posty: 2420
Rejestracja: 20 paź 2003, 8:27
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Majkel »

A dlaczego fatalny Conti? Ewidentnie dzisiaj był uwiązany zadaniami defensywnymi, ale nie radził sobie źle.
Awatar użytkownika
pepe
Milanista
Milanista
Posty: 1674
Rejestracja: 12 gru 2003, 22:39

Post autor: pepe »

Będzie spadek. Ten sezon jest już stracony.
Awatar użytkownika
bogiel
Milanista
Milanista
Posty: 2583
Rejestracja: 19 lip 2003, 13:17

Post autor: bogiel »

Contiego Boga kilka razy objechał jak juniora. Ale on nigdy nie był demonem defensywy.
pandoktor
Milanista
Milanista
Posty: 1459
Rejestracja: 31 sie 2014, 20:09

Post autor: pandoktor »

Majkel pisze:A dlaczego fatalny Conti? Ewidentnie dzisiaj był uwiązany zadaniami defensywnymi, ale nie radził sobie źle.
Mam wrażenie, że oglądaliśmy zupełnie inny mecz :-)

Boga objeżdżał go strasznie. W ofensywie też nic nie dał.

A Piątek nie był wcale taki zły. Dobrze wychodził do piłek, kreował sytuacje. Coś jak Lewandowski w reprezentacji, zachowując oczywiste proporcje.
Jak byłem mały, myślałem, że będe grał z Marco van Bastenem...
rafal996
Milanista
Milanista
Posty: 5497
Rejestracja: 19 mar 2014, 18:36

Post autor: rafal996 »

Piątek całkiem niezły mecz. Mógł wypracować kolegom przynajmniej dwie bramki, gdyby koledzy potrafili strzelać sam na sam.

Paqueta faktycznie, każdą piłkę musi popieścić podeszwą. Jak by po tej piętce Krzyśka strzelił z pierwszej w długi róg, to byśmy w zupełnie innych nastrojach teraz rozmawiali.
Adin
Milanista
Milanista
Posty: 1824
Rejestracja: 15 mar 2010, 14:28
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Adin »

Zamiast strzelać to oni układają sobie stopę.
Awatar użytkownika
carlos
Milanista z Klasą
Milanista z Klasą
Posty: 4450
Rejestracja: 08 sie 2006, 11:01
Lokalizacja: Mazury

Post autor: carlos »

Można spokojnie napisać, że tylko przypadek sprawił, że żadnego gola nie zdobyliśmy, a tym samym nie ma kompletu punktów. Z drugiej rywal wcale nie był taki bezbrony, chociaż tak oczywistych sytuacji jak my nie miał.
Inna rzecz, że takie spotkania jak dziś, przypominają mi czasy, gdy traciłem czas na Serie A, tyle że tą brazylijską. Cios za cios, husarskie szarże, ale niewiele calcio w tym.
Life is a tragedy for those who feel
and a comedy for those who think
Jay-Jay Okocha
Milanista
Milanista
Posty: 756
Rejestracja: 15 gru 2017, 22:21

Post autor: Jay-Jay Okocha »

Trzeba przyznać, że mieliśmy dziś sporo pecha, ale nie zmienia to faktu, że tej bandzie małych pisiorków potrzebny jest potężny kutas (chodzi oczywiście o dawny element dekoracyjny) w postaci Zlatana.
Pele: God sent me to earth to show how to play real football.
Maradona: I didn't send anyone...
Awatar użytkownika
miszcz
Milanista
Milanista
Posty: 3813
Rejestracja: 02 paź 2005, 22:24
Lokalizacja: Kraków

Post autor: miszcz »

Jak jeszcze raz przeczytam, po kolejnym wymęczonym zwycięstwie 1:0, że ten zespół zrobił ogromny progres i to nie tylko względem początku sezonu, to mnie szlag trafi.
Ten zespół trzeba krytykować do czasu aż konsekwetnie w kilku meczach nie wygrają i poczynią progres w grze. Taki prawdziwy, stały, a nie od święta.
Nie ma jeszcze żadnego wielkiego progresu, a już na pewno nie względem zeszłego sezonu. To pomimo lepszych graczy, większej głębi i jakości w pomocy. Rok temu takie spotkanie wygrywaliśmy.


Mieliśmy idealną okazję by nadrobić kilka bezcennych punktów w tabeli. Ktoś jest zdziwiony że się nie udało? Ktoś zdziwiony że bramkarz przeciwnika miał dzień konia, a nam nic nie chciało wpaść? Powinniśmy już być przyzwyczajeni.

Dzisiaj każdy poza Theo, Leao i Samu (zagrał tylko 5 minut) powinien przebiec się za karę 10 razy na około Milanello.

Suso okropny jak chyba nigdy. Wiele razy go broniłem, bo było za co, ale w tym sezonie zagrał tylko kilka razy fajnie. Dzisiaj to było apogeum jego wad i zero jego zalet. Trzeba kupić konkretnego gracza na prawe skrzydło, by albo go zastąpić albo wywrzeć presję. Ten gracz do dziś nie ma żadnej konkurencji! Nawet taktyki nie da się zmienić, bo albo do jednej brakuje obrońców albo do drugiej napastników.
Dzisiaj chyba chciał wszystkich przedryblować i coś kibicom udowodnić. Przez to tylko notował durne straty. Durniejszych od Paquety się nie da, ale wciąż irytował okrutnie.

Przejdźmy na drugie skrzydło do jeszcze większego ananasa. Kto z was ma tak, że jak widzi go w każdym kolejnym meczu i w plotkach o kontrakcie, to ma ochotę się napić czegoś mocnego? W porównaniu do Suso, mówimy o zupełnie innym dramacie. Sami w nim uczestniczymy, bo nie tylko trenerzy się na niego nabierają.
Ktoś z Eleven go idealnie podsumował. No ale za 3 tygodnie zagra fajny mecz i znów będziemy go chwalić.
Nowi piłkarze na oba skrzydła to mus.

Paqueta to piłkarz, który wywołuje najwięcej przekleństw. 40 mln za coś takiego co oglądamy w tym sezonie?! Panowie wyżej przynajmniej się czymś bronią, ale na jego obronę nie ma nic. Jak się doda do tego jego wywiady, to chyba mowa o najbardziej przepłaconym Brazylijczyku od transferu Gabigola.
Tak w ogóle, zestawcie sobie transfery Leonardo i Maldiniego. Kto wypada lepiej tylko w tym kontekście? Oczywiście to pytanie retoryczne.

Kessie i Musacchio - wiecznie w składzie, bo na ławce brak alternatyw. Ale czy aby na pewno? Jest teraz Krunic, a do zdrowia wraca Caldara. Zawodzi głównie Franck, bo w poprzednich sezonach, grając od deski do deski, spisywał się lepiej.

Contiego, Jacka i Bennacera się nie czepiałbym przesadnie. Pierwsza dwójka po długich kontuzjach i potrzebują ciągłości. Poza tym Andrea byłby lepszy jako wahadłowy.
Ismael odwalił niezłą kaszanę w kilku akcjach, ale poza tym to był wciąż gracz, który sprawia że szybko przechodzimy z obrony do ataku.
Szkoda że Milan rok temu nie miał takiego gracza czy Theo. To wciąż za mało jak na nasze potrzeby, ale każdy taki piłkarz jest na wagę złota.

Romagnoli i Donnarumma dziś wyjątkowo niepewni.

O Piątku nie chce mi się pisać. Mam dość słuchania o nim w telewizji oraz czytania o nim. Jakby on był ważniejszy niż wszystko inne. Wobec innych problemów, jego sprawa to dla mnie błahostka. Ani ostatnio nie ziębi ani nie grzeje.


Pisałem wiele razy, że żadnego wielkiego progresu nie ma oraz że Pioli to kolejny trener którego hejtowania odmawiam. To tylko średni trener z charyzmą, który ograniczy się do najprostszych decyzji i pozwoli lekko odetchnąć piłkarzom. Nie było to widzimisię Rino, by grać tak jak graliśmy. To było tylko optymalne zestawienie graczy na jakie nas było stać. Teraz jest to samo, tylko w nieco zmienionej formie. Kilka innych piłkarzy, bardziej ofensywnie usposobionych, ale obrona na tym cierpi. Poza tym niektóre dobrze nam znane bolączki są dalej obecne.
Problem z takimi trenerami jest taki, że prochu nie wymyślą, a kombinowanie czy grubszy projekt taktyczny do nich nie pasuje.

Dlatego niestety będziemy wciąż się zastanawiać czemu Leao nie zagra na skrzydle i uwolni ten zespół od Hakana. Będziemy też się zastanawiać czy nie ma innego systemu, który byłby lepszy i mniej zależny od tych najbardziej krytykowanych.
Kto wie, może po mercato nas czymś zaskoczy, ale ja na nic ekstra nie liczę i nie będę miał wobec tego trenera chorych wymagań. Nie będzie on głównym winowajcą, tak samo jak nie byli nimi jego poprzednicy.

P.S. Są wątpliwości czy słusznie nieznano nam gola. Sam nie mogę się jednoznacznie określić.
https://twitter.com/MilanGifs/status/12 ... 70946?s=09
Judge not lest ye be judged yourself
Awatar użytkownika
bogiel
Milanista
Milanista
Posty: 2583
Rejestracja: 19 lip 2003, 13:17

Post autor: bogiel »

Miszcz... :dunno:
Sassuolo to specyficzny rywal - grają pilka.
W ubiegłym sezonie za Rino na San Siro w drugiej polowie nie potrafilsmy wymienic kilku podan. Dopiero czerwona kartka zawodnika Sassuolo spowodowała, że było lepiej. Wygraliśmy 1:0, ale gola nam podarowali - był to gol samobojczy.

Kilka wypowiedzi z ubiegłorocznego meczu z forum:
1. Dawno tak nie drżałem o wynik jak w tym meczu. Consigli zrobił nam mecz na spółę z Kessim, który wypracował tę akcję
2. Wygraliśmy po bardzo drętwym meczu, ale dobra drużyna też musi takie wygrywać, więc to na plus
3. Słaby mecz i przyfarciło się z ta sytuacją z czerwoną rękę. To ustawiło mecz.
4. Męczenie buły straszne, ale takie mecze też trzeba umieć wygrywać by się wspinać w tabeli
5. Byłem dziwnie pewien, że po tej czerwonej kartce nic się nie zmieni i wciąż będziemy murować. Cieszy wynik i tylko wynik.
6. Koszmarny mecz, dawno się tak nie męczyłem. Super że są punkty i podium, ale jak bym miał oceniać, to jesteśmy tam gdzie w grudniu, czyli znowu gdzieś uleciała cała jakość, skończył się efekt Piątka i Paquety.
7. To nie jest normalne, że taki zespół jak Sassuolo (baaaardzo średni) gra w osłabieniu i dominuje w środku pola. Wstyd.

I mniej więcej takie były nasze oceny meczow za kadencji Rino. Za Piolego nie ma czegos takiego - albo jest w minimalnych ilosciach.
Roznica jest taka. Za Gattuso (i Giampaolo) nie dało się ogladac Milanu. Za Piolego obraz jest znośny, akceptowalny.

Probujesz bronic czegoś, czego nie da się obronic.
Awatar użytkownika
bogiel
Milanista
Milanista
Posty: 2583
Rejestracja: 19 lip 2003, 13:17

Post autor: bogiel »

I jeszcze jedno:
Teraz jest to samo, tylko w nieco zmienionej formie. Kilka innych piłkarzy, bardziej ofensywnie usposobionych, ale obrona na tym cierpi.
Patrzac na cztery ostatnie mecze ten argument jest rownież chybiony, bo w ostatnich czterech meczach straciliśmy trzy gole. Wszystkie zawalil Theo - z Napoli zlamal linię spalonego, z Bolonią wiadomo.
Bez Bakayoko!

Nie wiem co bedzie dalej, ale w ostatnich meczach gra obronna nie cierpi ze względu na bardziej ofensywny Milan.
No i kiedy ostatnio chwalilismy Donnarumme za jakiś super mecz. W minionym sezonie często, a teraz?
Awatar użytkownika
miszcz
Milanista
Milanista
Posty: 3813
Rejestracja: 02 paź 2005, 22:24
Lokalizacja: Kraków

Post autor: miszcz »

bogiel pisze: Probujesz bronic czegoś, czego nie da się obronic.
Jedyna obrona to przytoczenie wyników. Raczej to Ty próbujesz się doszukiwać w moich postach czegoś czego nie ma, czyli jakiegoś nieracjonalnego kultu skutecznego męczenia buły.

I myślę, że nawet robiąc to co Ty próbujesz mi przypisywać, miałbym więcej racji niż gdybym pisał o tym mitycznym progresie za Pioliego. W piłce liczą się głównie wyniki i za 10 lat nikogo nie będzie interesować czy 60 pkt za Giampaolo/Pioliego było zdobyte w ładniejszy sposób niż 65-68 za Montelli/Gattuso

Powtórzę jeszcze raz, progres jaki zanotował Milan jest póki co tylko i wyłącznie kadrowy. Więcej ofensywnych graczy, większa głębia i więcej jakości. Gdyby to Rino zastąpił Giampaolo, zgodnie z wolą drużyny, raczej byśmy dzisiaj nie mówili o innym wyniku punktowym. Cały czas wychodzicie z błędnego założenia, że tamten Milan to było jego widzimisię, a nie najprostsze i najskuteczniejsze rozwiązanie przy takiej kadrze.
A tak w ogóle, jak myślisz, czemu drużyna chciała tak bardzo powrotu Rino?

Doczytaj choć raz uważnie moje posty do końca i zrozum, że moje negowanie "wielkiego progresu" to nie pochwała Milanu 2018, ale zwrócenie uwagi, że wracamy do punktu wyjścia. Podobny kryzys i podobny strażak. Tylko nieco inna drużyna. A jak znów się nie uda, to znów będzie hejt na Bogu ducha winnego trenera. Bo kibice sobie wymyślili, że strażak po ugaszeniu pożaru ma jeszcze ten dom odbudować i wykończyć.

A tego Bakayoko się tak strasznie uczepiłeś, że chyba zapominasz iż skoro on siedział za kierownicą, to raczej ciężko by wyglądało to tak samo jak z Bennacerem. Pomoc Kessie- Bakayoko-Hakan(jako optymalne możliwe zestawienie! ) miała gwarantować ładną piłkę? Nie rozumiem tego dalej, jakich fajerwerków wy oczekiwaliście od tamtej drużyny?

Podziwiam też pochwałę obrony. To co ostatnio z nami wyczyniają napastnicy przeciwnika wola o pomstę do nieba. Nawet Romagnoli przestał być pewny. Musacchio jest do wymiany, a Conti do odbudowy. Ciężko aż tak chwalić bramkarza, bo też nie ratuje on wyników. W tym sezonie zrobił to chyba tyko Reina.

Powtórzę cytat:
bogiel pisze: Probujesz bronic czegoś, czego nie da się obronic.
Wydaje mi się, że jednak nie mnie się tyczy ;)
Judge not lest ye be judged yourself
Awatar użytkownika
bogiel
Milanista
Milanista
Posty: 2583
Rejestracja: 19 lip 2003, 13:17

Post autor: bogiel »

Ja piszę o stylu, Ty o wynikach dobrze wiedząc, że Pioli mial cięzki kalendarz.
Progres jest w przyjemnosci ogladania Milanu, jesli tego nie widzisz, to znaczy, że lubisz psychiczne samobiczowanie.
Awatar użytkownika
miszcz
Milanista
Milanista
Posty: 3813
Rejestracja: 02 paź 2005, 22:24
Lokalizacja: Kraków

Post autor: miszcz »

Albo nie umiesz albo nie chcesz wyczytać tego co napisałem, jasno i kilkukrotnie.

Zarówno rok temu, jak i dziś, błędnie utożsamiasz styl gry tylko z trenerem, zamiast na przykład też z dostępnym materiałem.

A tak w ogóle, skoro nie umiesz ze zrozumieniem przeczytać tego co napisałem, to lepiej byś mi nie wmawiał co ja lubię a czego nie.
Judge not lest ye be judged yourself
MK92

Post autor: MK92 »

Nie tak wyobrażałem sobie ten świąteczny mecz. Przede wszystkim mam poczucie zmarnowanego wysiłku - zarówno piłkarzy, jak i mojego przed ekranem, gdzie intensywnie wszystkie nasze pudła odczuwałem. Co prawda Rossoneri przyzwyczaili nas w ostatnich sezonach do indolencji pod bramką rywali, ale dzisiaj było tej indolencji jakieś apogeum. Gdy Leao wpierw trafił w poprzeczkę, a za chwilę w słupek, zaczęło mi się zdawać, że widzę piłkarską groteskę. Wcześniejsze podanie Bennacera do pustej bramki też było całkiem abstrakcyjne - jakby ktoś nas dziś zaczarował. Amatorskie wpadki w defensywie po obu stronach również budowały komediową atmosferę tego widowiska. Najsmutniejsze, że to wszystko przy tylu znamienitych gościach na San Siro. Być może właśnie ta szczególna otoczka związała wszystkim nogi. Po tym spotkaniu już ostatecznie zrozumiałem, że Milan nie zrobi żadnego kroku w rozwoju z takimi postaciami jak Calhanoglu, Suso i Kessie, dlatego pogoniłbym ich jak najszybciej, o ile ktoś lepszy byłby w stanie w ich miejsce się pojawić. Jednak warto też kogoś pochwalić, a dziś na to zasłużył Piątek. Polak drugi mecz z rzędu walczył oraz sensownie zagrywał do partnerów, co jest w jego przypadku wielkim postępem w stosunku do całej minionej jesieni.
miszcz pisze:Suso okropny jak chyba nigdy. Wiele razy go broniłem, bo było za co, ale w tym sezonie zagrał tylko kilka razy fajnie. Dzisiaj to było apogeum jego wad i zero jego zalet. Trzeba kupić konkretnego gracza na prawe skrzydło, by albo go zastąpić albo wywrzeć presję. Ten gracz do dziś nie ma żadnej konkurencji! Nawet taktyki nie da się zmienić, bo albo do jednej brakuje obrońców albo do drugiej napastników.
Uważam podobnie, o czym wcześniej nadmieniłem. Suso to niestety żaden lider, który pociągnąłby nasz zespół. W tym sezonie jest po prostu niemiłosiernie ślamazarny, a tylko kilka razy błysnął. Niestety, nie mamy wobec niego alternatywy. Z Calhanoglu jest jeszcze gorzej. Cały czas jedzie na opinii dobrego wizjonera i strzelca z dystansu, tymczasem potwierdza to raz na kilkanaście spotkań. Reszta, tak jak dziś, to po prostu wielka mizeria w wykonaniu Turka, który najczęściej głupio traci piłki, a jego strzały zza pola karnego nie mają ani mocy, ani precyzji.
bogiel pisze:Sassuolo to specyficzny rywal - grają piłką.
Do tego De Zerbi bardzo dobrze ich zorganizował przed własnym polem karnym. Mieliśmy wiele problemów, by dłużej wymieniać piłkę w tej strefie boiska. Goście grali bardzo ofiarnie.
Awatar użytkownika
miszcz
Milanista
Milanista
Posty: 3813
Rejestracja: 02 paź 2005, 22:24
Lokalizacja: Kraków

Post autor: miszcz »

Tak w ogóle, czy tylko ja mam wrażenie, że Brazylijczyk za 40 mln popełnił faul celowo? Tak durnego wycięcia przeciwnika nie widziałem od czasów Paletty czy Mexesa.
Judge not lest ye be judged yourself
zino
Milanista
Milanista
Posty: 1774
Rejestracja: 21 lut 2004, 19:10
Lokalizacja: Poznań

Post autor: zino »

Absurdalny mecz, mieć tyle okazji i zremisować 0-0... wyczyn nie lada, w sumie pod koniec to już widziałem jakąś kontrę z dupy i 0-1, to by było tak bardzo w naszym stylu.

Zastanawia mnie te uporczywe chwalenie/nie ganienie Bennacera przez wielu. Ok - gość gra nieco ciekawiej do przodu, ale tak jak już pisałem po poprzednim meczu - to tykająca bomba... Znów były głupie straty na własnej połowie a ta kontra, gdzie miał pustą bramkę... no sorry, dramatycznie to zakończył. Na moje, to póki co więcej punktów przez niego tracimy niż zyskujemy :(
Dopo la mia mamma ama solo Milan.
Kzr
Milanista
Milanista
Posty: 956
Rejestracja: 18 sty 2012, 20:49

Post autor: Kzr »

zino pisze:Zastanawia mnie te uporczywe chwalenie/nie ganienie Bennacera przez wielu. Ok - gość gra nieco ciekawiej do przodu, ale tak jak już pisałem po poprzednim meczu - to tykająca bomba... Znów były głupie straty na własnej połowie a ta kontra, gdzie miał pustą bramkę... no sorry, dramatycznie to zakończył. Na moje, to póki co więcej punktów przez niego tracimy niż zyskujemy :(
Ma chłopak swoje wady, to prawda. Ten mecz w jego wykonaniu był strasznie biedny. Tym niemniej daje on pewną nadzieję, że się ogarnie z tyłu, a będzie dawał coraz więcej z przodu (z uwagi na zgranie całej drużyny). Warto zauważyć, że jak drużyna jest niepoukładana w obronie, to cały zespół łapie więcej kartek (bo muszą się ratować ostrymi faulami). Takiej nadziei nie daje np. Biglia, którego już nie posądzam o powrót do dobrej formy w ogóle. Ponadto Ismael ma dopiero 22 lata i to jest jego pierwszy sezon w klubie, w którym gra się o wysoką stawkę i z wysoką presją. Trzeba się pogodzić z tym, że idealnie nie będzie, przynajmniej na razie.
Awatar użytkownika
Renesco
Milanista z Klasą
Milanista z Klasą
Posty: 4020
Rejestracja: 16 sty 2012, 23:38

Post autor: Renesco »

Szkoda 2 pkt... Przydałaby nam się seria zwycięstw, a teraz znów trzeba ją budować od nowa.

Nie chce szukać winnych tego wyniku, ale do kilku zawodników po prostu zaczyna brakować mi cierpliwości. Zwłaszcza z linii pomocy

Bennacer na ten moment może czyścić buty Bakayoko, przynajmniej grając na środku pomocy. O ile widzę w Algierczyku potencjał to nie wiem, czy jest to ktoś zdolny do gry na wysokim poziomie jako regista, z tą swoją "elektryką" może odnalazłby się na półskrzydle. I zanim ktoś wyskoczy z argumentem, że Tiemoue też od początku nie zachwycał to polecam przypomnieć sobie ile trwała jego adaptacja.

Kessie od dłuższego czasu gra po prostu miernie, żeby nie powiedzieć marnie. Jeśli rzeczywiście Gattuso, a razem z nim Napoli są nim zainteresowani to starałbym się go tam upchnąć. Iworyjczyk od 2,5 roku próbuje się u nas rozwinąć, a gdyby tak jakość jego gry zobrazować na wykresie to byłaby to raczej równia pochyła.

Paqueta akurat wczoraj był lepszy od Kessiego, ale wciąż daleki od gry na satysfakcjonującym poziomie. Musi grać szybciej pod bramką, zwłaszcza jak decyduje się na strzał.

Sporo okazji na zdobycie goli przechodzi nam koło nosa ze względu na indolencję strzelecką naszej drugiej linii, warto byłoby to zmienić.
Jay-Jay Okocha
Milanista
Milanista
Posty: 756
Rejestracja: 15 gru 2017, 22:21

Post autor: Jay-Jay Okocha »

Obawiam się, że Bennacer nigdy się nie ogarnie na tak newralgicznej pozycji. Za dużo było tych błędów do tej pory. Wczoraj powinien był wylecieć z boiska za faul przed polem karnym, którego sędzia nie gwizdnął. Myślę, że najprędzej mógłby z niego być klasowy box-to-box. Skoro jednak jedyną alternatywą jest Biglia, to mamy dwa wyjścia: dalej wystawiać go na regiście ryzykując sporo albo zmienić taktykę na 4-2-3-1, gdzie będzie miał ubezpieczenie.

Kessie i Calhanoglu powinni powoli pakować walizki. Suso nie wrzucam do tego samego worka. Paqueta, natomiast, musi zrozumieć, że jest w Serie A, a nie na hali w Brazylii.

Co do Piątka, to widać postęp w grze z przecienikiem na plecach, odgrywaniu do partnerów i walce. Nie zmienia to fakuy, iż wciąż ujawniają się jego niedoskonałości. Zdarzyło mu się wczoraj wypuścić za daleko piłkę, a w innej dogodnej sytuacji zawahać i tym samym wystartować o ułamek sekundy do świetnego podania, które otwierało mu drogę do sytuacji sam na sam z bramkarzem. Poza tym, brak przyśpieszenia na kilku metrach i koślawe strzały.

Wciąż jest problem z kreowaniem czystych szans strzeleckich. Sassuolo akurat poprzez swoje błędy pozwoliło nam na dochodzenie do 'patelni', ale ogólnie gra przed polem karnym oraz w jego obrębie mocno szwankuje. Widzę poważny problem w tym, że Piątek jest notorycznie osamotniony. Kiedy ktoś szykuje się do wrzutki ze skrzydła, to w polu karnym brakuje niemal zawsze 1-2 graczy. Samo poruszanie się zawodników i robienie miejsca innym w 'szesnastce' również pozostawia wiele do życzenia.

Szkoda, ale jak wygrają z Atalantą, to się im to zapomni. Gracze z Bergamo są podmęczeni i na to liczę.
Pele: God sent me to earth to show how to play real football.
Maradona: I didn't send anyone...
rafal996
Milanista
Milanista
Posty: 5497
Rejestracja: 19 mar 2014, 18:36

Post autor: rafal996 »

Bennacer ma duży problem z głową. Mija czas, a on wciąż nie nabrał spokoju. Gra dobrze do pierwszego błędu, potem się sypie i podejmuje fatalne decyzje. To jest do naprawienia, ale też wielu graczy przez słabą głowę nie osiągnęło takiego poziomu, jaki mogli. Dużo pracy przed tym chłopakiem i całym sztabem.
Awatar użytkownika
carlos
Milanista z Klasą
Milanista z Klasą
Posty: 4450
Rejestracja: 08 sie 2006, 11:01
Lokalizacja: Mazury

Post autor: carlos »

Piszcie, piszcie, ciekawie się czyta ten opis drużyny z widocznym progresem. 1/3 drużyny do wymiany; systemu nie można zmienić, bo kołderka za krótka, niezależnie czy leżysz wzdłuż czy w poprzek; kilku piłkarzom trzeba zmienić pozycję; trener strażak, więc już wcześniej się paliło; klub w kajdanach finansowego fair play.
To tak w skrócie, na teraz. Jeśli czas pozwoli to szerzej odniose się później.
E: Zgodzę się, że ogląda się to lepiej. I to chyba tyle.
Life is a tragedy for those who feel
and a comedy for those who think
plakat33
Milanista
Milanista
Posty: 945
Rejestracja: 08 sie 2008, 22:11
Lokalizacja: Poznań

Post autor: plakat33 »

carlos pisze:Piszcie, piszcie, ciekawie się czyta ten opis drużyny z widocznym progresem. 1/3 drużyny do wymiany; systemu nie można zmienić, bo kołderka za krótka, niezależnie czy leżysz wzdłuż czy w poprzek; kilku piłkarzom trzeba zmienić pozycję; trener strażak, więc już wcześniej się paliło; klub w kajdanach finansowego fair play.
To tak w skrócie, na teraz. Jeśli czas pozwoli to szerzej odniose się później.
E: Zgodzę się, że ogląda się to lepiej. I to chyba tyle.
Dodam od siebie, że entuzjazm z ''progresu'' i stylu gry wynika również z tego, że na defensywny Milan Gattuso ciężko się patrzyło, a ''Milan Giampaolo'' to było dno pod każdym względem. I po tych wydarzeniach każdy ''progres'' i lepsza wizualnie gra może być jaskółką dla fana Milanu. Tylko wcale nie musi to oznaczać przyjścia wiosny, bo drużyna wygląda na dzień dzisiejszy tak jak od długiego czasu opisuje ją chociażby carlos.

Fajnie, że się lepiej patrzy jak grają teraz. Ale my tych lepszych momentów mieliśmy już sporo i żaden projekt i sensowne działania za tym nie szły na dłuższą metę. Co gorsze owe momenty to była góra kilka miesięcy. Ja ze spokojem poczekam co będzie dalej. Milan Pioliego nie gra już tak jak za Gattuso czy Giampaolo. Pewnie trener tez ma jakieś pomysły do zrealizowania i mogę się założyć, że są inne niż poprzedników. I ciekawe w którą to stronę teraz pójdzie, również kadrowo.
ODPOWIEDZ