Witamy na odświeżonej wersji forum ACMilan.PL!

Ze względów bezpieczeństwa wszyscy użytkownicy muszą zresetować swoje hasło przed pierwszą wizytą na nowym forum.
Aby to zrobić, proszę wybrać opcję "Nie pamiętam hasła" i uruchomić procedurę resetowania hasła.
Link resetujący zostanie wysłany na adres email przypisany do Twojego konta na naszym forum.
Prosimy o cierpliwość: może upłynąć kilka minut, zanim mail pojawi się w Twojej skrzynce odbiorczej.
Istnieje też ryzyko, że Twoje filtry przeniosą maila z linkiem resetującym do folderu Spam.

W razie problemów z dostępem do forum prosimy o kontakt z redakcją za pomocą formularza "Kontakt z nami".

Dziękujemy,
Redakcja ACMilan.PL

Parma - Milan

Milan kontra X - czyli pokój, w którym dyskutujemy na temat spotkań Milanistów, bez względu na ich rangę czy też pion rozgrywek.

Moderator: Grupa Trzymająca Władzę

Awatar użytkownika
bogiel
Milanista
Milanista
Posty: 2569
Rejestracja: 19 lip 2003, 13:17

Post autor: bogiel »

miszcz pisze:
STARY TIROWIEC pisze:Ja widzę dużą różnicę przede wszystkim w grze Milanu.
i
STARY TIROWIEC pisze:Do pola karnego wyglądało to nieźle, dalej niestety katastrofa.
Wypisz wymaluj, Milan 2018/2019 :)
Nie do końca. Milan z ubiegłego sezon pozwoliłby wyprowadzić kilka groźnych kontr, pozwoliłby oddać kilka groźnych strzałow. A Parma tylko raz wczoraj w polu karnym Milanu pierdnęła - wtedy co Romagnoli przeciąl podanie na linii piątego metra.
I przez to, że więcej akcji toczyłoby się na naszej polowie, mniej byśmy mieli sytuacji do zbudowania akcji.
Należy pamiętać, że Parma wygrała w tym sezonie u siebie z Roma, zremisowała na wyjezdzie z Interem. To był trudny wyjazd. Nie jedna drużyna tam straci jeszcze punkty.
Awatar użytkownika
miszcz
Milanista
Milanista
Posty: 3795
Rejestracja: 02 paź 2005, 22:24
Lokalizacja: Kraków

Post autor: miszcz »

Rok temu też wygraliśmy ciężkie wyjazdy czy mecze z czarnymi koniami w tamtym momencie. Gdy pisałem, że warto szanować te zwycięstwa, to tylko powtarzano, że do niczego to nie prowadzi i nie ma żadnych pozytywów. A były to okazałe wygrane w których potrafiliśmy strzelić więcej niż jedną bramkę.
Poza tym, były też spotkania gdzie przeciwnik również w ogóle nie pierdnął, dopóki nie wyszła jedna jedyna kontra czy samobój po kiksie. Jeżeli dobrze kojarzę, to takie kontry Parma wczoraj miała, ale albo Gervinho spalił w sytuacji sam na sam albo Kucka przestrzelił.

Bardzo jest to dziwne jak wiele osób stworzyło sobie projekcje cudownie grającego teraz Milanu i żałosnego wtedy... jednocześnie opisując oba tymi samymi argumentami. Dziś pasują, ale wtedy nie. Wtedy kiedy był burdel na górze z właścicielami, szpital i brak zmienników. Dzisiaj tych problemów nie ma.
Ocenę wypowiedzi trenerów już też przytaczałem. Ten sam styl, ale skrajnie różny odbiór.

Powtarzam się, ale napiszę to jeszcze raz:
Nie róbcie z tego męczenia buły czegoś większego niż naprawdę jest.
Judge not lest ye be judged yourself
rafal996
Milanista
Milanista
Posty: 5468
Rejestracja: 19 mar 2014, 18:36

Post autor: rafal996 »

A ja powtarzam, że ani nie uważałem że wtedy był żałosny Milan, ani że teraz jest cudownie grający. Albo nie czytasz tego, co piszę, albo odnosisz się do kogo innego ;)
Majkel
Milanista
Milanista
Posty: 2397
Rejestracja: 20 paź 2003, 8:27
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Majkel »

Ja się skłaniam do tego co pisał Rafał, chociaż nie zapominam jak wyglądały tamte mecze - graliśmy po prostu obrzydliwy futbol, tyle, że skuteczny. 19 sytuacjami stworzonymi z meczu z Parmą, potrafilibyśmy niejednokrotnie obdzielić 3-4 mecze za Gattuso. I pomimo, iż wciąż się męczymy i mamy bardzo dużo problemów z przodu, to jednak nie sposób nie zauważyć, że gra wygląda dużo ciekawiej.
zino
Milanista
Milanista
Posty: 1757
Rejestracja: 21 lut 2004, 19:10
Lokalizacja: Poznań

Post autor: zino »

bogiel pisze:Parma tylko raz wczoraj w polu karnym Milanu pierdnęła - wtedy co Romagnoli przeciąl podanie na linii piątego metra.
Miałem niepokojące wrażenie, że po golu w 88 czy 89 minucie to naszym (tradycyjnie niestety) coś w głowach się przestawiło i stanęli na miękkich nogach w polu karnym czekając może się uda do końca przetrwać/czekając na wyrok. I nawet w tych 4 minutach było parę chaotycznych złych wybić, Donnaruma tam się ostro wkurzał. Jestem dziwnie pewien, że gdybyśmy strzelili nie w 89 a w 70 minucie, to ten mecz by się skończył 1-1. Może to metoda, męczyć bułę do 90' a potem cyk :)
Dopo la mia mamma ama solo Milan.
Awatar użytkownika
miszcz
Milanista
Milanista
Posty: 3795
Rejestracja: 02 paź 2005, 22:24
Lokalizacja: Kraków

Post autor: miszcz »

rafal996 pisze:Albo nie czytasz tego, co piszę, albo odnosisz się do kogo innego
Oj nie, ja z żadnym chocholem tu nie walczę. Odnoszę się do Twojego posta z poprzedniej strony i ogólnego odbioru wśród wielu kibiców.
Majkel pisze:graliśmy po prostu obrzydliwy futbol, tyle, że skuteczny. 19 sytuacjami stworzonymi z meczu z Parmą, potrafilibyśmy niejednokrotnie obdzielić 3-4 mecze za Gattuso.
Rok temu w grudniu jak graliśmy z Parmą to również mieliśmy 19 okazji bramkowych. Parma miała jeden celny strzał, my męczyliśmy bułę, mieliśmy optyczną przewagę(63 % posiadania)... i wygraliśmy na farcie po prezencie od VAR. :)

Ja się generalnie zgadzam, że aż tak to podobne nie jest, jest trochę ciekawej i inaczej gramy. Piłka idzie bardziej do przodu niż na boki, ale to jest bardziej efekt nowych graczy niż jakiejś cudownej pracy trenera. Nowych graczy Maldiniego, których transfery obśmiewano. To oni napędzają nasze akcje. Problem w tym, że na ostatnich 30 metrach są wciąż ci sami zawodnicy, którzy tak samo marnują na potęgę. Jest Kessie strzelający w gołębie, Hakan "Nazywajcie mnie Milijon, bo milion razy spróbuję" i Suso, któremu w tym sezonie brakuje błysku z ostatnich lat, głównie przy strzałach, ale jak już uda się mu znakomicie zagrać... to i tak napastnik zmarnuje.
Gdy gra Biglia, to mniej jest gry wertykalnej. Gdy zagra RR, to będziemy znów rozgrywać od Gigio.
Nie są to całkowicie podobne zespoły, ale są one pełne podobnych wad i mają tak samo charyzmatycznego trenera. Gdyby nie nowi gracze i większa głębia, to powrócilibyśmy do punktu wyjścia. Z tym, że na wyjściu była lepsza sytuacja niż teraz się przed nami rysuje.


Gazety już wieszczą "wielki rozwój" Milanu i mi się chce śmiać.
Zacznijmy notować progres z meczu na mecz, strzelajmy więcej goli, zacznijmy inkasować punkty u wtedy możemy pogadać o pozytywach. Chciałbym tego, ale nie mam żadnych podstaw na razie by uważać, że ten Milan jest o niebo lepszy od zeszłorocznego.

To było tylko wymęczone zwycięstwo 1:0, po męczącym dla oka spotkaniu z prezentem od przeciwnika, nic więcej.
Serio, tylko ja widzę tutaj absurd?
Judge not lest ye be judged yourself
rafal996
Milanista
Milanista
Posty: 5468
Rejestracja: 19 mar 2014, 18:36

Post autor: rafal996 »

miszcz pisze:to jest bardziej efekt nowych graczy niż jakiejś cudownej pracy trenera
Tu nie zaprzeczam. Ale przecież dokładnie o to chodziło - żeby sprowadzić piłkarzy, którzy rozruszają drużynę.

Problem pod bramką jak najbardziej istnieje, ale to samo mówiłem wtedy i to samo mówię teraz - on nie wynika z cieniactwa tych piłkarzy, bo oni potrafią grać dużo lepiej. Może kiedyś się o tym wreszcie przekonamy.
Awatar użytkownika
miszcz
Milanista
Milanista
Posty: 3795
Rejestracja: 02 paź 2005, 22:24
Lokalizacja: Kraków

Post autor: miszcz »

Też tak kiedyś myślałem, ale przez 3 sezony, poza 9-tką, mamy praktycznie ten sam atak i dalej męczymy bułę.
Hakan szuka tylko okazji do strzału, Suso coraz mniej czaruje na skraju pola i posyła coraz mniej fajnych piłek. A nawet jak pośle to i tak zmarnuje Piątek, Kessie czy inny delikwent.

Rok temu był Higuain i ciężko było komukolwiek pomyśleć, że to w ataku jest problem, więc wszyscy zaczęliśmy słusznie krytykować pomoc, która była składem węgla, bez polotu i zmienników. Teraz jest lepiej w drugiej linii, ale wciąż gramy jak amatorzy na ostatnich 30 metrach.

Najlepiej działający atak Milanu w ostatnich latach to... Jack - Bacca- Suso. W pomocy biegał wyśmiewany Pasalić.
Judge not lest ye be judged yourself
rafal996
Milanista
Milanista
Posty: 5468
Rejestracja: 19 mar 2014, 18:36

Post autor: rafal996 »

Pasalic grał wtedy drewno. A Jack i Suso są nadal u nas. I co, wtedy byli dobrzy, a teraz źli?
Ja na to patrzę inaczej. Jack, Suso, Hakan, Bennacer, Paqueta mają wystarczająco dużo jakości, żeby grać dobrze i finezyjnie. Brakuje im stabilizacji, zgrania, rytmu. Dopiero od kilku spotkań mamy komfort, że większość jest zdrowa, nie zmieniamy rozpaczliwie ustawienia, drużyna stara się grać swoje. Dla mnie już widać zmiany na plus i opisywałem je gdzieś na poprzedniej stronie. Polecam nawet kompilację Hakana z meczu z Parmą, jego wszystkie kontakty. Kilka razy naprawdę fajnie potrafił przyspieszyć, zagrać prostopadle, ściąć do środka. Kilka razy też piłka mu odskakiwała lub partnerzy nie dali rady, ale gołym okiem widać postęp w grze. Bonaventura wraca po bardzo długiej przerwie, potrzebuje rytmu meczowego, ale już teraz widać, że z meczu na mecz jest lepiej. Przecież on potrafi zarówno kiwnąć, jak i zagrać na jeden kontakt albo rozegrać. W poprzednim meczu za prostopadłe piłki chwaliłem Paquetę. I tak dalej i tak dalej.

Daj im pograć.
Awatar użytkownika
miszcz
Milanista
Milanista
Posty: 3795
Rejestracja: 02 paź 2005, 22:24
Lokalizacja: Kraków

Post autor: miszcz »

Ja im dam pograć, ale gazety i media takimi tytułami raczej nie pomagają :) To absurd by powstawały takie tytuły w takim momencie i po takim meczu.

Co do Hakana, to ja akurat w tym sezonie widzę jego poprawę. Zdecydowanie lepszy niż Paqueta i w ostatnich tygodniach daje nawet więcej niż Suso. Wybaczam mu milion nieudanych prób, bo widzę że się maksymalnie stara. Ale póki to co wiąż za mało. Możemy od niego oczekiwać o wiele więcej. Tak samo jak od Paquety czy od Suso.
Brazylijczyk to największe i totalne rozczarowanie.

A Pasalicia zawsze lubiłem właśnie za to co pokazuje w Atalancie. Może i drewno w pomocy, ale podążą za akcją zawsze do końca. Pamiętna bramka w Bolonii jest tu świetnym przykładem.
Judge not lest ye be judged yourself
Awatar użytkownika
carlos
Milanista z Klasą
Milanista z Klasą
Posty: 4450
Rejestracja: 08 sie 2006, 11:01
Lokalizacja: Mazury

Post autor: carlos »

Ocena Milanu to ciężka sprawa, bo trzeba wyjść od Milanu Gattuso i iść w stronę oczekiwań, czyli walki o miejsce w LM. Widzę tu osoby (tak, Ty miszczu :P), które koloryzują trochę obraz zeszłorocznego Milanu, ale też grono osób, robią z tego obecnego męczenia buły coś więcej niż to warte (wbrew radom miszcza).
Parma to żaden czarny koń, te biegają po Sardynii, Rzymie i Bergamo, a po prostu kolejny średniak, w którym w tym meczu zawiódł Gervinho (no i dyspozycja Contiego). Męczymy bułę ładniej i inaczej, ale nie ma co się doszukiwać w tym kunsztu piekarskiego. Ja się dziwię, że wciąż przejawiają się na forum jakieś schizofreniczne stany, bo to raz będziemy walczyć o utrzymanie, a po śmiesznym zwycięstwie w Parmie da się dostrzec, że defensywa to monolit, a Conti wrócił do dyspozycji z Atalanty.
Damy czas i sobie i piłkarzom, bo ten ich ładny styl pod Piolim nie znaczy kompletnie nic, zwłaszcza że nie dał wymiernej korzyści w punktach.
rafal996 pisze:Polecam nawet kompilację Hakana z meczu z Parmą, jego wszystkie kontakty. Kilka razy naprawdę fajnie potrafił przyspieszyć, zagrać prostopadle, ściąć do środka. Kilka razy też piłka mu odskakiwała lub partnerzy nie dali rady, ale gołym okiem widać postęp w grze. Bonaventura wraca po bardzo długiej przerwie, potrzebuje rytmu meczowego, ale już teraz widać, że z meczu na mecz jest lepiej. Przecież on potrafi zarówno kiwnąć, jak i zagrać na jeden kontakt albo rozegrać. W poprzednim meczu za prostopadłe piłki chwaliłem Paquetę. I tak dalej i tak dalej.
Wszystko ok, ale mam dziwne przeczucie, że Ty te "plusy" chcesz wykorzystać tak, jakby tu była naprawdę ekipa na bezproblemowy awans do LM, tyle że ekipa po przejściach. A jakoś nie widzę, żeby wymienieni mieli większe możliwości niż ofensywne trio z Lazio, żeby piłkarze z Atalanty mieli problem "zarówno kiwnąć, jak i zagrać na jeden kontakt albo rozegrać", żeby Joao Pedro nie mieścił się w "i tak dalej i tak dalej". Bo w oderwaniu od otoczenia te możliwości naszych piłkarzy wyglądają lepiej niż po porównaniu do niego, zwłaszcza że w tym klubie występuje notoryczny problem ze stabilizacją dłuższą niż te 3 miesiące.

Widzę naszą lepszą...eee...nie, widzę naszą ładniejszą grę niż w ostatnich latach (bo za Gattuso był ofensywny bez-styl), ale nie mam śmiałości doszukiwać się w tym czegoś więcej i czegoś na dłużej, bo to wciąż ten sam szpagat. Przyznam się też, że o ile za Gattuso miałem wrażenie, że wystarczy pewne rzeczy poprawić/paru piłkarzy wymienić, tak teraz tego nie widzę, albo uznaję po prostu że skala tej poprawy/wymiany jest zbyt duża, żeby oczekiwać tego od klubu, który w mercato zwykł komplikować sobie sytuację, zamiast ją naprawiać.

Ps: tak jak nie lubię Hakana, bo nie lubię i tyle, tak ciężko nie przyznać, że przez ostatnie 2 miesiące to mocny punkt tej drużny. Oczywiście inna rzecz, że 10tka nie dla niego tak czy siak.
Life is a tragedy for those who feel
and a comedy for those who think
ODPOWIEDZ