Witamy na odświeżonej wersji forum ACMilan.PL!

Ze względów bezpieczeństwa wszyscy użytkownicy muszą zresetować swoje hasło przed pierwszą wizytą na nowym forum.
Aby to zrobić, proszę wybrać opcję "Nie pamiętam hasła" i uruchomić procedurę resetowania hasła.
Link resetujący zostanie wysłany na adres email przypisany do Twojego konta na naszym forum.
Prosimy o cierpliwość: może upłynąć kilka minut, zanim mail pojawi się w Twojej skrzynce odbiorczej.
Istnieje też ryzyko, że Twoje filtry przeniosą maila z linkiem resetującym do folderu Spam.

W razie problemów z dostępem do forum prosimy o kontakt z redakcją za pomocą formularza "Kontakt z nami".

Dziękujemy,
Redakcja ACMilan.PL

Quo vadis, Diavolo?

Po obowiązkowej lekturze newsów zamieszczonych na stronie, tu możemy je skomentować.

Moderator: Grupa Trzymająca Władzę

Awatar użytkownika
b4ry
Milanista
Milanista
Posty: 211
Rejestracja: 19 gru 2017, 14:48

Re: Quo vadis, Diavolo?

Post autor: b4ry »

Wiecie co, tak dumam dzisiaj w pracy nad całą tą szopką i coś mi nie pasuje. Jest 12 klubów, które mimo długów srają kasą. Każdy wie na czym stoi. Mają prawo i stać ich zatrudnić tysiąc prawników żeby dowiedzieć się czy dadzą radę zrobić Superligę, co im grozi, albo jakie kroki może UEFA wytoczyć. Nagle po 2 dniach wszystko z podkulonym ogonem się wycofują.
Obstawiam, że szopka to taka zasłona dymna. Taki zamach nogą, żeby obejść przeciwnika. Całe wystąpienie mogło mieć na celu sprawdzenie jakiej reakcji ze stron centrali należy się spodziewać. Jak do sprawy podejdą kibice. Tam są w grze za duże miliony żeby to odpuścić. Głos kibica wydaje się najważniejszy. Nie zdziwię się jak w najbliższych tygodniach czy miesiącach będziemy świadkami różnych tekstów, newsów wysyłanych przez kluby odnoszacych się do złej organizacji pracy UEFY. Do oszustw, do braku hajsu. Jak zaraz ManU czy inny Real nie zrobią transferu za kupe hajsu, to sam kibic stwierdzi: kuźwa, w tej Supelidze byśmy go kupili...
Spodziewam się takiego swoistego przekazu podprogowego skierowanego do kibica, który bedzie go nastawiał tak, że za sezon-dwa setki staną pod stadionem żeby naciskać na klub na otworzenie/dołączenie do ligi. I wtedy taki Perez czy inny Glazer, na białym koniu wyjdą i powiedzą, że robią to dla nas kibiców
Użytkownik zastrzega sobie prawo do zmiany pogladów bez podania przyczyny
Markucjo
Juventino
Juventino
Posty: 181
Rejestracja: 11 sty 2016, 4:41

Re: Quo vadis, Diavolo?

Post autor: Markucjo »

A tak swoja drogą, jak oceniacie "występy" Ceferina z ostatnich kilku dni? W moich oczach mocno się skompromitował. Powinien za to beknąć i zostać wywalony ( choć wiem, że nic takiego nie nastąpi ). Z drugiej strony, robi krecią robotę i tylko daje argumenty zwolennikom SL.
Ciekawe są te doniesienia od Pereza, że mają wyrok trybunału sprawiedliwości.
Awatar użytkownika
miszcz
Milanista
Milanista
Posty: 3853
Rejestracja: 02 paź 2005, 22:24
Lokalizacja: Kraków

Re: Quo vadis, Diavolo?

Post autor: miszcz »

Król obłudników, których był niesamowity wysyp ostatnio. Lepszy chciwy i pazerny na utrzymanie bogactwa Perez czy Agnelli, niż obłudny i stawiający się wyżej moralnie od reszty Ceferin, który udaje że zależy mu na uratowaniu piłki. Za kilka lat będzie mógł się szczycić byciem królem bankrutów, ale przynajmniej tych lepszych od tamtych złych! Grunt że jego ego będzie nakarmione, a i jakąś podwyżkę samemu sobie się załatwi przy okazji ;)
Judge not lest ye be judged yourself
Majkel
Milanista
Milanista
Posty: 2439
Rejestracja: 20 paź 2003, 8:27
Lokalizacja: Warszawa

Re: Quo vadis, Diavolo?

Post autor: Majkel »

https://www.acmilan.com.pl/news/32825/d ... _superligi

Jeśli to jest prawda, to jest to jakiś skandal po prostu. SKANDAL. Zadośćuczynienie tym przeklętym gangsterom się zamarzyło. Dla mnie to jest czarny dzień i hańba. Projekt superligi był głupi, ale te ustalenia to jest jakaś kompromitacja po prostu. Ależ jestem wściekły, aż mną telepie. Mam nadzieję, że tych skorumpowanych obłudników z UEFA szlag trafi. Niech jeszcze raz pójdą podziękować za uczciwość PSG. :evil:
rafal996
Milanista
Milanista
Posty: 5579
Rejestracja: 19 mar 2014, 18:36

Re: Quo vadis, Diavolo?

Post autor: rafal996 »

No ja też uważam, że to absolutna kpina.
Awatar użytkownika
Bubu
Milanista
Milanista
Posty: 4452
Rejestracja: 27 sie 2003, 10:35
Lokalizacja: Sosnowiec
Kontakt:

Re: Quo vadis, Diavolo?

Post autor: Bubu »

Też uważam, że projekt SL w tym czasie i tej formie był nieprzemyślany ale takie akcje jak ta skłaniają mnie ku temu aby zagrać dziadom z UEFA na nosie i rozpieprzyć im LM.
1.12.1993, Milan - Porto 3-0 - wtedy się wszystko zaczęło.
Wolf
Madridista
Madridista
Posty: 89
Rejestracja: 16 paź 2013, 15:10

Re: Quo vadis, Diavolo?

Post autor: Wolf »

W projekcie Superligi było napisane, że to jest projekt do dyskusji a rozgrywki ruszą po rozmowach/zgodach UEFY i FIFY. Wystarczył siąść do rozmów a zamiast tego UEFA wyjęła topór. Pomijając już fakt, że na etapie rozmów o nowej reformie LM kluby dały propozycję, aby LM zarządzała spółka w której 50% praw będzie miała UEFA a drugie tyle kluby. Propozycję oczywiście UEFA odrzuciła. Według obecnych szacunków UEFA daje klubom ok. 30% kasy z LM. Reszta wiadomo gdzie trafia, więc argumenty o obronie kibica i wartości są śmiechu warte.

Zresztą jak cała nagonka na Superligę. Najlepszym przykładem kibic Chelsea protestujący z transparentem "We want our cold nights at Stoke". A w jaki sposób Superliga miałaby temu zagrozić, skoro rozgrywki krajowe miały zostać w dotychczasowej formie? Inna sprawa, że tutaj też duży zarzut do twórców Superligi bo to wynika z tego, że jej format został źle zakomunikowany. Prezentacja w formie garażowej. Powinno być show, wspólna konferencja wszystkich dwunastu prezydentów, balonik, estetyczne, przejrzyste banery komunikujące główne zasady i założenia Superligi. Rozumiem pośpiech wywołany mającą się ogłosić reformą LM, ale mimo wszystko jak na projekt dyskutowany od lat wyszło słabo jak prezentacja budki z kebabem.

Co do samej idei pomysł jest dobry. Do doprecyzowania są oczywiście szczegóły. Po pierwsze powinna powstać Superliga 2 a może i 3. System awansów i spadków. Jakiś nabór nowych zespołów, nawet jeśliby startowały od Superligi 3, ale mimo wszystko by uczynić system choć częściowo otwartym. Wiele pomysłów było dobrych jak salary cap czy choćby dostępna na żywo komunikacja sędziów przy VAR.

Najważniejsze jednak są powody dla których Superliga miała powstać. Oczywiście chwytliwe i medialne są hasełko, że bogaci chcą ukraść futbol albo bogaci chcą być jeszcze bardziej bogatsi. Wielu "mejwenów", w tym komentatorów, w Polsce również łykało takie hasełka jak pelikany. Tylko problem jest głębszy i wymaga odrobiny wiedzy. Jak słusznie tłumaczył Perez tu chodzi przede wszystkim o przyszłość futbolu. Teraźniejszość i covid również, przecież sam Real stracił ok. 400 mln w te dwa sezony, ale główne przyszłość. Wśród osób 18-24 lat 40% w ogóle nie interesuje się piłką i ten trend rośnie. Ludzie mają lepsze rozrywki od Netflixa choćby poczynając. Co więcej pozostałe 60% nie jest fanatycznymi kibicami, tylko ludźmi w jakimś stopni mający kontakt z piłką. W tych właśnie 60% procentach rośnie spora grupa dla której najważniejszym a wręcz jedynym kontaktem z piłką jest gra FIFA. I to też jest duże zagrożenie dla futbolu - esport. Taki człowiek nie będzie zainteresowany kupieniem dostępu do meczu w TV o bilecie na mecz czy kupnie koszulki i innych pamiątek nawet nie wspominając. Do tych ludzi trzeba dotrzeć. A z całym szacunkiem nie dotrze się do nich meczem Crotone-Bologna czy Elche-Levante, tylko właśnie meczami wielkich klubów między sobą. Ponadto czy się to komuś podoba czy nie piłka stała się sportem globalnym. I tylko globalny, przejrzysty produkt ma szansę walczyć o globalny rynek. Obecnie futbol amerykański ma 400 mln fanów zaś piłka nożna ok. 2 mld. Mimo tak znaczącej różnicy prawa NFL są droższe niż prawa piłkarskie. Wielkie kluby patrzą na zadowolenie kibica w ujęci globalnych, bo nie są klubem dla danego miasta czy nawet Państwa. Wynika z banalnego faktu, że poza granicami własnego kraju ma więcej kibiców przynoszących dochody niż w nim. Trzeba więc dbać, aby sprzedać te prawa w dobrej cenie na jak największej ilości rynków a to przekłada się też później na sprzedaż pamiątek. Stąd pomysł Superligi i walki wielkich z wielkimi. Te wszystkie dzisiejsze protesty o zachowanie tradycyjnej rywalizacji to jedynie jedna wielka hipokryzja. Jeśli ktoś chciał walczyć o tradycję to moment na to był trzydzieści lat temu jak powstała LM. Potem były już tylko kolejne modyfikacje systemu, pogłębiające odejście od tradycji a Superliga to de facto tylko taka kolejna modyfikacja.

I powód najważniejszy - finanse. Przede wszystkim należy pamiętać, że ceny praw telewizyjnych windują wielkie kluby. Nikt, zarówno telewizje i jak i pojedyńczy kibic, nie kupuje praw dla obejrzenia wspomnianych Crotone-Bologna czy Elche-Levante, ale właśnie dla oglądania wielkich. Między sobą lub ewentualnie w lidze ze słabszymi. Najlepszym przykładem tego było ostatnie zestawienie oglądalności w Hiszpanii, gdzie mecz drużyny z górnej części tabeli z tą z dolnej na żywo miał mniejszą oglądalność niż wiele pozycji w tym mecz Realu w koszykówkę czy powtórka filmu dokumentalnego! Dochody z praw telewizyjnych w top 3 lig zaczynają spadać. Żeby je utrzymać trzeba wielkich transferów. Nie będzie Superligi to Real sobie poradzi - nie kupi Mbappe i Haalanda, tylko samego Mbappe albo jakąś tańszą alternatywę. Spoko. Tylko to spowoduje dalszy spadek dochodów z praw telewizyjnych. Dla Realu i innych wielkich klubów, dla których stanowią on od 25 do 35% budżetu do przeżycia. Dla większości klubów, gdzie te dochody stanowią po 65,70 nawet do 88% budżetu to będzie już wielki problem. I wtedy się okaże jak będzie wyglądała sytuacja tych klubów o które rzekomo walczył Ceferin i UEFA.
O tym właśnie mówił Perez. A to, że ma rację pokazuje właśnie przykład Francji. Klub w którym po raz pierwszy w Europie błysnął Zizou, czyli Girondis Bordeaux, powoli przymierza się do ogłoszenia bankructwa. Wycofanie sponsora to jeden powód, ale drugim właśnie jest brak kasy z praw telewizyjnych. Firma, która zakupiła prawa wycofała się kontraktu. Kolejną ironią losu jest, że jej właścicielem jest przyjaciel szefa ligi hiszpańskiej, kolejnego walczącego o tradycję. W jej miejsce wszedł na ten sezon Canal+. Za połowę kwoty. Połowę! Co więcej wszyscy liczą, że Canal+ zostanie też na przyszły sezon. Canal+ mówi spoko. Tylko to o czym się nie mówi to fakt, że Canal+ i owszem jest zainteresowany wykupieniem praw na przyszły sezon, ale tylko topowych spotkań. Topowych drużyn. Mecze ogórków i średniaków między sobą go nie interesują. O takiej czekającej nas przyszłości mówił Perez jeśli nie zrobimy reform. Nie ma znaczenia czy ta reforma będzie pod egidą Superligi czy LM UEFY, ale zmiany są konieczne i to tempie ekspresowym a nie za trzy czy dziesięć lat, bo wtedy takich drużyn jak Bordeaux będą dziesiątki albo lepiej.
rafal996
Milanista
Milanista
Posty: 5579
Rejestracja: 19 mar 2014, 18:36

Re: Quo vadis, Diavolo?

Post autor: rafal996 »

Wolf pisze: 12 maja 2021, 11:18 format został źle zakomunikowany. Prezentacja w formie garażowej. Powinno być show, wspólna konferencja wszystkich dwunastu prezydentów, balonik, estetyczne, przejrzyste banery komunikujące główne zasady i założenia Superligi. Rozumiem pośpiech wywołany mającą się ogłosić reformą LM, ale mimo wszystko jak na projekt dyskutowany od lat wyszło słabo jak prezentacja budki z kebabem.
Dokładnie tak. To jest główny problem. Trudno w ogóle mówić o popieraniu lub niepopieraniu tej idei, bo mało kto w ogóle wie, na czym ona dokładnie miała polegać. Operujemy jakimiś hasłami propagandowymi, które mają wywierać określone wrażenie. Konkretów w tym jest bardzo mało.
Wolf pisze: 12 maja 2021, 11:18 kluby dały propozycję, aby LM zarządzała spółka w której 50% praw będzie miała UEFA a drugie tyle kluby.
To jest kolejny problem, bo wymaga żeby UEFA dobrowolnie zrzekła się części władzy i dużej części pieniędzy. Równie dobrze można wymagać, żeby to kluby zrzekły się pieniędzy, zaczęły mniej zarabiać, mniej płacić piłkarzom, agentom itd.
Wolf pisze: 12 maja 2021, 11:18 Taki człowiek nie będzie zainteresowany kupieniem dostępu do meczu w TV o bilecie na mecz czy kupnie koszulki i innych pamiątek nawet nie wspominając. Do tych ludzi trzeba dotrzeć.
Hmm...
Tu dotykamy głębszej warstwy.
Zasadniczo, w dużym stopniu zgadzam się z klubami. Żeby utrzymać obecny poziom i go nawet podnieść, potrzebne są większe pieniądze. Pytanie jednak brzmi, czy nie za dużo w tym skupienia się na pieniądzach, a za mało na sporcie samym w sobie?

Czy kibica przy piłce ma utrzymać show i bogata oprawa, czy rywalizacja sportowa? Co było pierwsze, to chyba jasne.

Dążę do tego, że w pewnym momencie dojdziemy do ściany. Już przy niej jesteśmy i próbujemy ją przeskoczyć, ale ona wyrośnie znowu. W piłce są ogromne pieniądze. Piłka jest nieprawdopodobnie droga, po prostu.

Wróćmy teraz na chwilę do tego kibica, który nie chce kupić koszulki. Koszulka Milanu na nowy sezon kosztuje 120 EUR. Replika 90 EUR. Model dla DZIECI kosztuje 70 EUR. To są OGROMNE pieniądze. Ogromne. Dziwimy się, że kibice nie kupują ich aż tak bardzo masowo? Kupią prędzej na aliexpress albo na straganie za ułamek tej kwoty. To samo się tyczy praw TV. Już teraz to kosztuje w Polsce kilkadziesiąt złotych, a i tak nie ma wszystkiego. Ma wejść nowy operator i ceny mają być dużo wyższe. Podejrzewam, że żeby obejrzeć na spokojnie i legalnie np. Serie A, Ekstraklasę, LM i LE, trzeba będzie zapłacić grubo ponad 100 zł miesięcznie. Kogo na to stać? Klasę średnią owszem. Ale szał mają napędzać dzieciaki. I te dzieciaki prędzej znajdą sobie stream w necie. Albo pograją w FIFĘ. Piłka staje się coraz bardziej elitarna i snobistyczna.

Ok, zrobimy Superligę. Superzespoły w superrozgrywkach za superkasę. Czy transmisje będą tańsze? Nie, będą jeszcze droższe. Czy bilety na stadion będą tańsze? Nie, będą droższe. I tak dalej. Oni chcą zarabiać.

Oczywiście związane będzie to z tym, że piłkarz potrafiący kopnąć prosto piłkę nie będzie już kosztował gigantyczne 30 mln, tylko 60 mln. Piłkarz dobry ponad 100, gwiazda może 200, może 300. Przez chwilę to będzie działać, wzajemnie się napędzać. A za kilka sezonów kasy znów zacznie brakować i powołamy Superekstraligę. I znowu podniesiemy ceny.

Jestem sceptyczny. Rozumiem motywację klubów, rozumiem jaki jest problem z UEFA. Obawiam się jednak, że próba pompowania jeszcze większej kasy w piłkę nie zmieni sytuacji na dłuższą metę. To jest brnięcie w ślepą uliczkę, szczególnie od strony zainteresowania dyscypliną dzieciaków.
Awatar użytkownika
miszcz
Milanista
Milanista
Posty: 3853
Rejestracja: 02 paź 2005, 22:24
Lokalizacja: Kraków

Re: Quo vadis, Diavolo?

Post autor: miszcz »

Wolf pisze: 12 maja 2021, 11:18 Według obecnych szacunków UEFA daje klubom ok. 30% kasy z LM. Reszta wiadomo gdzie trafia, więc argumenty o obronie kibica i wartości są śmiechu warte.

(...)

Najlepszym przykładem kibic Chelsea protestujący z transparentem "We want our cold nights at Stoke". A w jaki sposób Superliga miałaby temu zagrozić, skoro rozgrywki krajowe miały zostać w dotychczasowej formie?

(...)
Te wszystkie dzisiejsze protesty o zachowanie tradycyjnej rywalizacji to jedynie jedna wielka hipokryzja. Jeśli ktoś chciał walczyć o tradycję to moment na to był trzydzieści lat temu jak powstała LM. Potem były już tylko kolejne modyfikacje systemu, pogłębiające odejście od tradycji a Superliga to de facto tylko taka kolejna modyfikacja.
Obrazek
Wolf pisze: 12 maja 2021, 11:18 I powód najważniejszy - finanse. Przede wszystkim należy pamiętać, że ceny praw telewizyjnych windują wielkie kluby.
(...)
Dla Realu i innych wielkich klubów, dla których stanowią on od 25 do 35% budżetu do przeżycia. Dla większości klubów, gdzie te dochody stanowią po 65,70 nawet do 88% budżetu to będzie już wielki problem. I wtedy się okaże jak będzie wyglądała sytuacja tych klubów o które rzekomo walczył Ceferin i UEFA.
To jest w ogóle zabawne jeszcze w innym kontekście, o czym wspominał Święcicki. Wielu hipokrytów w mediach płakało i mówiło o "mordowaniu sportu". Dziennikarze, publicyści, byli piłkarze zapraszani jako eksperci czy ambasadorzy różnych marek itd. Wielu z nich straci pracę, bo popyt nie będzie już tak wielki. Już podaż jest zbyt duża, przynajmniej według mnie. Za dużo kanałów, stron, programów, podcastów i innych. Coraz mniej młodych oglądających piłkę to coraz mniej kasy i stanowisk pracy dla tych ludzi. Ciekawe czy ci obłudnicy dalej będą mówić wtedy o "uratowaniu piłki", gdy przyjdzie im szukać inne źródła dochodu. Wielu z nich do niczego innego się nie nadaje, a nawet do tego bardzo słabo. Bez piłki nożnej są nikim, a dla niektórych to był ratunek po zakończeniu czynnej kariery.

Czy taki Lays albo Pepsi będzie dalej zapraszać Ronaldinho lub innych bankrutów do reklamowania swoich produktów? Nie sądzę.
Ogólnie sponsorzy pójdą gdzie indziej. Wielkie firmy nie będą na ładnych koszulkach prezentować swoich nazw. Koszulki będą wyglądać jak coś pomiędzy tymi w Brazylii, a plastronami żużlowców w I lidze. Na powierzchni utrzymają się tylko kluby typu Sassuolo, które korzystają już teraz na lokalnym sponsorze (Mapei). Reszta będzie musiała szukać dziesiątki takich sponsorów w swoich okolicach.
Koniec końców, wszyscy stracą. Od wszystkich klubów, działaczy, przez piłkarzy, pracowników klubowych, do pracowników mediów, a na końcu zwykli ludzie. Same kluby to już korporacje zatrudniające setki ludzi. To jest ogromna machina dająca dochód wielu ludziom. Bohaterowie spektaklu to tylko ułamek tego wszystkiego.
Projekt nowego San Siro to dobry przykład. To nie tylko stadion, ale ogromny kompleks mający dać pracę tysiącom ludzi. Teraz stoi pod znakiem zapytania.

Można przykładów i argumentów mnożyć, ale i tak wygrywają emocje i moralność na pokaz póki co. Fałszywa moralność i obłuda, która faktycznie zabija ten sport teraz. I nie chodzi o to, że ma być Superliga, tylko ma być rozmowa, zmiany i wspólny plan. A nie kurczowe trzymanie się archaicznego porządku przez Ceferina, przy jednocześnie wzrastającej na sile rebelii. A to że będzie się rozrastać jest pewne, ze względu na to co opisałem wyżej.
Rywalizacja w duchu sportu ma pozostać, ale nie można ignorować problemów i ot tak zapominać o tych, którzy nakręcają w większości biznes. Bez wielkich nie ma małych, którzy tworzą piękne historie, np. Atalanta. Bez Milanu czy Realu marka LM nie byłaby tak wielka.
Judge not lest ye be judged yourself
Wolf
Madridista
Madridista
Posty: 89
Rejestracja: 16 paź 2013, 15:10

Re: Quo vadis, Diavolo?

Post autor: Wolf »

Brawo miszcz, widzę, że się rozumiemy.

Natomiast rafal996 nie masz racji z jednego podstawowego powodu - tu nie chodzi o zarobienie większej kasy przez podnoszenie cen biletów, koszulek czy nawet praw TV, ale tych ostatnich akurat w przeliczeniu na widza. Rzecz w tym, aby zarobić więcej przez dotarcie do znacznie większej populacji. Efekt skali - kasę robi Ci nie cena jednostkowa, ale ilość konsumentów. Do tego konieczne są właśnie zmiany. I najważniejsze, bo to mam wrażenie umyka - to nie jest wybór zmiany albo to co jest obecnie. To jest wybór zmiany albo znaczne pogorszenie. Nie ważne pod czyją egidą będą te zmiany, choć z racji na mafijny charakter UEFY i FIFY wolałbym osobiście nową organizację. Świat się zmienia. Oferuje znacznie więcej rozrywek niż dwadzieścia czy trzydzieści lat temu. Rozrywek świetnie opakowanych i dostępnych na wyciągnięcie ręki. Często dynamiczniejszych niż futbol. Nie ma się co oszukiwać, nie będzie już takich kibiców jak my ukształtowanych w latach osiemdziesiątych, dziewięćdziesiątych czy początku nowego wieku. Przyszłość stanowi kibic globalny, którego nie tylko Crotone czy Elche nic nie interesują, ale też takie kluby jak Napoli czy Real Sociedad. On ma w dupie, że dla wielu ludzi mieszkających w danym regionie ten klub to wszystko. On chce rozrywki na najwyższym poziomie a jak nie to pójdzie gdzie indziej. Można się obrażać na rzeczywistość, ale to zainteresowanie takich osób będzie decydujące.

Jeszcze argument o wzroście cen. Kluby od lat zarabiały coraz więcej a ceny były w miarę stabilne. Real od 2000 do 2010 zwiększył budżet kilkukrotnie a ceny wiele się nie zmieniły - choćby różnica miedzy Figo z 2000 a Ronaldo z 2009 to ok. 30 mln. Więc nie, to nie zwiększone dochody klubów spowodowały lawinowy wzrost cen, w tym piłkarzy jak piszesz potrafiących prosto kopnąć piłkę. Ceny zmieniło pojawienie się szejków i powstanie de facto klubów-państw. To doprowadziło do transferu Neymara od którego wszystko się zmieniło na dobre.
A właśnie z takimi klubami ich pozasystemowym finansowaniem powinna walczyć UEFA, która zamiast tego się z nimi dogaduje. Efekt jest taki, że FFP zamiast walić tam gdzie powinien czyli w City (pozdro dla UEFY za "zapomnienie" o złożeniu dokumentów w terminie na dwuletni ban w LM) czy w PSG, wali w takie kluby jak MIlan, który próbuje się odbudowywać.
Awatar użytkownika
Renesco
Milanista z Klasą
Milanista z Klasą
Posty: 4089
Rejestracja: 16 sty 2012, 23:38

Re: Quo vadis, Diavolo?

Post autor: Renesco »

Wolf pisze: 12 maja 2021, 13:37Przyszłość stanowi kibic globalny, którego nie tylko Crotone czy Elche nic nie interesują, ale też takie kluby jak Napoli czy Real Sociedad. On ma w dupie, że dla wielu ludzi mieszkających w danym regionie ten klub to wszystko. On chce rozrywki na najwyższym poziomie a jak nie to pójdzie gdzie indziej. Można się obrażać na rzeczywistość, ale to zainteresowanie takich osób będzie decydujące.
a czy ja, jako kibic którego interesują rozgrywki w klasycznym, aktualnym formacie mogę powiedzieć, że nie chcę Superligi i mam w dupie oczekiwania kibica globalnego? Czy, jeśli Real Madryt rozkraczy się i z powodów finansowych zostanie zdegradowany do 5 ligi to mogę mieć takie zdanie, że się tym nie przejmę, a nawet z ciekawością zobaczę jak wygląda powrót takiego dużego klubu do czołówki i odbicie się od dna?
Wolf
Madridista
Madridista
Posty: 89
Rejestracja: 16 paź 2013, 15:10

Re: Quo vadis, Diavolo?

Post autor: Wolf »

Oczywiście, że możesz. Jednakże będą konsekwentnym kibicem rozgrywek klasycznych rozumiem, że LM nie oglądasz. Dodatkowo musisz przyjąć do wiadomości, że mimo wszystko w sferze globalnej, do której obecnie odnoszą się kluby (w tym Milan mniej czy bardziej udanie) stanowisz mniejszość.
Awatar użytkownika
Renesco
Milanista z Klasą
Milanista z Klasą
Posty: 4089
Rejestracja: 16 sty 2012, 23:38

Re: Quo vadis, Diavolo?

Post autor: Renesco »

Zasadniczo to jeśli nie gra tam Milan to rzadko oglądam, ale czemu miałbym nie oglądać?

Kilka postów wstecz pisałem o zmianach jakich bym oczekiwał od LM, bo średnio podoba mi się obecny format, ale to, że mam jakieś uwagi to nie znaczy, że w ogóle mi nie odpowiada. Przy czym te zmiany, których ja oczekuję to jest zupełna odwrotność tego co proponuje Superliga.
Wolf pisze: 12 maja 2021, 14:04Dodatkowo musisz przyjąć do wiadomości, że mimo wszystko w sferze globalnej, do której obecnie odnoszą się kluby (w tym Milan mniej czy bardziej udanie) stanowisz mniejszość.
możesz to rozwinąć? Bo nie do końca rozumiem o jakim podziale kibiców mówisz. Bardzo chętnie przyjmę do wiadomości jakiś bliżej zbadany podział z konkretnymi danymi kto stanowi jaki %.
plakat33
Milanista
Milanista
Posty: 1012
Rejestracja: 08 sie 2008, 22:11
Lokalizacja: Poznań

Re: Quo vadis, Diavolo?

Post autor: plakat33 »

Wolf odpiszę jak będę miał chwilę, ponieważ z pewnymi tezami i argumentami się zgadzam, natomiast z innymi nie. Chętnie również posłucham kolejnych wizji i argumentów które by zmierzały do nowego ładu jaki został zaproponowany.

Chętnie również przeczytam jak w tym nowym ładzie widzisz wszelkiego rodzaju: Lechy, Legie, Pogonie, Kopenhagi, Goeteborgi, Spartaki, Pragi, Jablonecy, Dinama, Crveny, Vojevodiny, West Hamy, Leicestery, Evertony, Newcastle, Seville, Ahletici, Grenady, Levanty, Hamburgi, Bayery, Arminie, Spezie, Atalanty, Romy, Sampdorie, Feyenoordy, Ajaxy, Twenty i inne. W tej chwili jest to dla mnie dramat, który z roku na rok z różnych przyczyn się pogłębia. Ale jak to powiedział Perez Superliga przyniesie dla tych klubów samo dobro. Więc ja chętnie przeczytam czym te kluby w nowym ładzie będą, do czego będą potrzebne, o co będą grały. Chciałbym żebyś napisał z punktu widzenia fana tych klubów oraz napisał już z punktu widzenia fana Realu czym dla Ciebie będą rozgrywki krajowe jeśli taka Superliga powstanie. Serio jestem bardzo ciekaw twojej opinii. Nie musisz mi tłumaczyć przy tym jak duży komercyjny sukces Superliga by odniosła i jaką kasę by generowała oraz o globalnym sporcie. Ja to wiem.
Renesco pisze: 12 maja 2021, 14:13 Wolf pisze: ↑28 min temu
Dodatkowo musisz przyjąć do wiadomości, że mimo wszystko w sferze globalnej, do której obecnie odnoszą się kluby (w tym Milan mniej czy bardziej udanie) stanowisz mniejszość.

możesz to rozwinąć? Bo nie do końca rozumiem o jakim podziale kibiców mówisz. Bardzo chętnie przyjmę do wiadomości jakiś bliżej zbadany podział z konkretnymi danymi kto stanowi jaki %.
Renesco to bardzo proste. Milan może mieć we Włoszech kilka, kilkanaście milionów sympatyków/klientów. W samym Mediolanie może ich byś co najwyżej ileś tysięcy. W Chinach to już mogą być grube miliony sympatyków/klientów, nie licząc innych krajów. A z tym się wiąże cały biznes na którym można zarabiać. Dla przykładu Polska takim klientem nie jest i nie będzie. Kibice globalni ( przynoszący duży zysk )>kibice lokalni>kibice tacy jak My z Polski = Największa kasa<mniejsza kasa<nieistotna kasa. Do tego mniej więcej się to sprowadza patrząc w jakim kierunku się wszystko rozwija i do czego dąży.
Awatar użytkownika
miszcz
Milanista
Milanista
Posty: 3853
Rejestracja: 02 paź 2005, 22:24
Lokalizacja: Kraków

Re: Quo vadis, Diavolo?

Post autor: miszcz »

Nie chcę być brutalny, ale podejście na zasadzie "co ja bym chciał, co ja wolę" jest bez sensu. Tak naprawdę, to nie ma znaczenia co my chcemy. Liczy się rzeczywistość, a ta jest taka jak opisana wyżej. Utopijne wizję możemy sobie snuć, ale nic to nie zmieni.

Ja sam osobiście nie jestem zadowolony z tego co się dzieje i szczerze zastanawiam się czy za 10 lat będę w ogóle oglądał piłkę nożną. Już co raz rzadziej włączam coś innego niż mecz Serie A. Być może dla takiego kibica jak ja lepsza byłaby zapaść tego sportu, powrót do korzeni, mniejsze pieniądze i popularność. Obecny przesyt mnie nudzi, za dużo spotkań średniej jakości, krzykliwych tytułów, marnej publicystyki, nieistotnych informacji powielanych 100 razy, oklepanych wywiadów itd. Wszystko jest wtórne, pozbawionej głębszej treści i jakości. Piłkarze w dużej większości to jakieś marne imitacje, pozujące w mediach społecznościowych przekazując młodzieży wątpliwe wzorce, nie mający nic ciekawego do powiedzenia. Nawet takie dyskusje jak tutaj to już relikt przeszłości. W ogóle niedługo kibic klubowy może być reliktem przeszłości. Piłkarze stają się influencerami i to za nimi będą podążać globalne masy, nie za barwami.
Wiem jednak, że to bez znaczenia co ja sobie myślę, świat idzie w takim a nie innym kierunku. Czy tego chcemy czy nie, coś tu musi się zmienić.


W ogóle to chciałbym by Inter zamiast świętować scudetto, świętował spadek do Serie B, ponieważ niepojęta jest dla mnie sytuacja, w której pracownicy klubu od pół roku nie dostają pieniędzy. Za coś takiego były kiedyś degradacje. Czy to jest zgodne z duchem sportu, uczciwej rywalizacji? Zapewne zaraz i tak skończą marnie, ale sam fakt, że na coś takiego jest przyzwolenie mnie dziwi. Ale to tylko tak poza tematem chciałem wtrącić :)
Judge not lest ye be judged yourself
rafal996
Milanista
Milanista
Posty: 5579
Rejestracja: 19 mar 2014, 18:36

Re: Quo vadis, Diavolo?

Post autor: rafal996 »

Bliski jestem tego, co napisał miszcz.

Moim zdaniem Perez i reszta mogą robić dobrą minę do złej gry i "wspierać" futbol na dolnych warstwach, ale prawda jest brutalna. Za parę lat to wszystko by doprowadziło do całkowitego rozdziału i powstania w najlepszym razie dwóch osobnych dyscyplin. Piłka nożna amatorska, małe kluby grające lokalnie i giganci grający w ponadnarodowych rozgrywkach, tam gdzie są ogromne pieniądze. Nie widzę realnych szans, żeby to mogło koegzystować wewnątrz jednego organizmu. Najwyżej superligowe rozgrywki by się rozrastały.

Nie mam przekonania, czy naprawdę ten globalny kibic będzie to oglądał w nieskończoność.

Natomiast jednego jestem pewien. Nie ma innej drogi. Tzn. jest. Alternatywą jest całkowity reset, ostre ograniczenie cen i wysokości kontraktów, drastyczna redukcja przerośniętych budżetów. Powrót do jaskiń. Czyli coś, co jest całkowicie nierealne. Dlatego jakaś forma superligi z pewnością powstanie, prędzej czy później.
Wolf
Madridista
Madridista
Posty: 89
Rejestracja: 16 paź 2013, 15:10

Re: Quo vadis, Diavolo?

Post autor: Wolf »

plakat33 pisze: 12 maja 2021, 14:46 Wolf odpiszę jak będę miał chwilę, ponieważ z pewnymi tezami i argumentami się zgadzam, natomiast z innymi nie. Chętnie również posłucham kolejnych wizji i argumentów które by zmierzały do nowego ładu jaki został zaproponowany.
Chętnie również przeczytam jak w tym nowym ładzie widzisz wszelkiego rodzaju: Lechy, Legie, Pogonie, Kopenhagi, Goeteborgi, Spartaki, Pragi, Jablonecy, Dinama, Crveny, Vojevodiny, West Hamy, Leicestery, Evertony, Newcastle, Seville, Ahletici, Grenady, Levanty, Hamburgi, Bayery, Arminie, Spezie, Atalanty, Romy, Sampdorie, Feyenoordy, Ajaxy, Twenty i inne. W tej chwili jest to dla mnie dramat, który z roku na rok z różnych przyczyn się pogłębia. Ale jak to powiedział Perez Superliga przyniesie dla tych klubów samo dobro. Więc ja chętnie przeczytam czym te kluby w nowym ładzie będą, do czego będą potrzebne, o co będą grały. Chciałbym żebyś napisał z punktu widzenia fana tych klubów oraz napisał już z punktu widzenia fana Realu czym dla Ciebie będą rozgrywki krajowe jeśli taka Superliga powstanie. Serio jestem bardzo ciekaw twojej opinii. Nie musisz mi tłumaczyć przy tym jak duży komercyjny sukces Superliga by odniosła i jaką kasę by generowała oraz o globalnym sporcie. Ja to wiem.
To jest dobre pytanie i między innymi o nim powinno się rozmawiać. Ale jak widać UEFA i FIFA rozmów nie lubi i uznaje dyktat. Uważam, że nie ma to pytanie jednej dobrej odpowiedzi. Podstawowa kwestia jest czym miałaby być Superliga. Jeśli faktycznie zastąpieniem LM, przede wszystkim w zakresie dni w których rozgrywane będą mecze to pewnie należałoby ją utworzyć w postaci dwóch dywizji z systemem awansów i spadków. Spadek z niższej dywizji wiązałby się z wypadnięciem z Superligi. Do Superligi co roku z kolei mogliby awansować finaliści LM i zwycięzca LE. Do tego jakiś turniej eliminacyjny dla mistrzów pozostałych krajów. Na ten przykład co roku pięć zespołów spada z Superligi i pięć awansuje. Alternatywnie zakładając, że najlepsze zespoły odejdą z LM i LE do Superligi to można byłoby zrobić tak, że awans do Superligi tylko przez te rozgrywki (np. półfinaliści LM i finaliści LE), aczkolwiek ten wariant może nie podobać się ligom krajowym. Wtedy te Bayery, Atalanty, Feyenoordy czy Evertony (inne z tej półki) spokojnie do Superligi mogłyby awansować a zespoły takie jak Ajax, Roma czy Sevilla byłyby w niej od początku zakładając system dwóch dywizji czyli 36 do 40 zespołów. Spartaki, Kopenhagi, Pragi, Dinama czy Crveny przy takim podziale również byłoby stać na taki awans przez LE. A jeśli chodzi o Legie, Lechy itp... Ich na to stać nie będzie. Podobnie jak teraz nie stać ich na awans do decydujących faz LE a od nowego sezonu analogicznie będzie pewnie z LKE. Ale to już nie wina Superligi tylko polskiej organizacji piłki, w tym szkolenia (zwłaszcza trenerów), która jest anachroniczna i zatrzymana w latach 80 mam wrażenie. Ale to inny temat.

Wracając do Superligi, to tylko jakiś mój pomysł tak na szybko. Wariantów może być wiele, podobnie jak nie musi to Superliga, tylko reforma LM. Możliwości są różne, ale trzeba rozmawiać.
rafal996
Milanista
Milanista
Posty: 5579
Rejestracja: 19 mar 2014, 18:36

Re: Quo vadis, Diavolo?

Post autor: rafal996 »

Jeszcze taka dygresja.

My tutaj już jesteśmy raczej dinozaurami, może faktycznie musi nadejść era zupełnie innego kibica. Ja osobiście bardzo rzadko sięgam już po piłkę poza moim klubem i reprezentacjami (Polski i Włoch). W najlepszym razie patrzę jednym okiem. Chyba, że w towarzystwie, z kolegami przy piwie, ale to jest inny rodzaj konsumpcji treści. To jest taki McDonald's. Minęły czasy, kiedy np. oglądałem wszystkie mecze MŚ. Albo wszystkie transmitowane mecze LM (raz w tygodniu), bez względu na to, kto gra. Dziś nie elektryzuje mnie starcie np. Realu z PSG, mimo że wiem, że zobaczę tam bardzo wysoki poziom. Zerknę czasem z ciekawości, ale nie ma dla mnie w tym emocji. I nawet wpakowanie kolejnych miliardów tego nie zmieni.

Natomiast jednego jestem pewien. Nie ma innej drogi. Tzn. jest. Alternatywą jest całkowity reset, ostre ograniczenie cen i wysokości kontraktów, drastyczna redukcja przerośniętych budżetów. Powrót do jaskiń. Czyli coś, co jest całkowicie nierealne. Dlatego jakaś forma superligi z pewnością powstanie, prędzej czy później.
Awatar użytkownika
Qnen
Milanista
Milanista
Posty: 5659
Rejestracja: 11 paź 2003, 13:22
Lokalizacja: Krosno

Re: Quo vadis, Diavolo?

Post autor: Qnen »

Rafale masz absolutną rację. Mam dokładnie to co Ty. Futbol oglądam tylko na poziomie Serie A - Milan zawsze i czasem coś ponadto. Oglądam reprezentację Polski. Poza tym nie wiele więcej a LM bez Milanu to już bardzo rzadko. Nie interesują mnie rozstrzygnięcia grupowe LM, pucharowe i może dopiero półfinał czy finał. Kiedyś to było nie do pomyślenia ale kiedyś nie mieliśmy w TV meczów Milanu (praktycznie każdego). Co lepsze... nie wyobrażałem sobie nie chodzić na mecze krośnieńskich Karpat, teraz jestem tam (patrząc przed covidowy stan) kilka razy do roku. Wynik sprawdzę ale mecz, słaby jego poziom mam już naprawdę z tyłu głowy.
Coś faktycznie się pozmieniało w postrzeganiu piłki ligowej, pucharowej ale nie zwróciliście uwagi w jakim stopniu jest nadal popularna liga NBA? Jak to możliwe, że tłumy chodzą na mecze, żyją rozgrywkami i żyć pewnie będą nadal? Można? Można.
Może ta cała Superliga to nie był zły pomysł ale na pewno nie w takim wydaniu jakim się nam zaserwowało. Zdecydowanie nie popieram zamkniętego tworu. Powinny powstać Superliga, SL 2 bądź SL 3 z możliwymi awansami, czy dodatkowym Pucharem Superligi. Trzeba byłoby skasować bezsensowne mecze towarzyskie reprezentacji, tą kretyńską ligę narodów (co za absurdalny twór, który jako kibic mam nawet dalej niż tą kopaną IV ligę w głowie). To śmieszne poszerzanie LM, jakieś łączenie drużyn w jedną tabelę uważam za poroniony pomysł i mam jeszcze nadzieję, że się to zmieni bo jest to naprawdę dziwna sprawa. O finansach nie dyskutuję bo poszło to w złą stronę, tracą na tym kluby, zyskują piłkarze nieroby i złośliwi agenci a wszystko robi się niesmaczne gdy padają na stół milionowe kontrakty.
Yahoo323
Milanista
Milanista
Posty: 1846
Rejestracja: 21 sie 2006, 21:11
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Quo vadis, Diavolo?

Post autor: Yahoo323 »

O tym, czy Super Liga byłaby - w zaproponowanej formule - rozwojowa, najlepiej świadczy swoista sportowa pauperyzacja w ramach Ligi Narodów, gdzie Finlandia zawsze będzie grała z Armenią albo Mołdawią, a nie Holandią czy nawet Czechami (taki przykład, nie sprawdzałem dokładnie, ale wiadomo o co chodzi). Feyenoord grając z Goteborgiem czy Athetikiem Bilbao nigdy nie dogoni Manchesteru City grającego z Barceloną czy Borussią Dortmund.

Inna sprawa, że w obecnej Lidze Mistrzów też nie dogoni, natomiast nigdy nie trafi się Ajax sprzed dwóch czy trzech lat, Lyon z zeszłego czy nawet Porto z teraźniejszego.
STARY TIROWIEC
Milanista
Milanista
Posty: 2038
Rejestracja: 14 kwie 2007, 19:53
Lokalizacja: JASTRZĘBIE ZDRÓJ

Re: Quo vadis, Diavolo?

Post autor: STARY TIROWIEC »

Zaletą obecnej sytuacji w tabeli jest fakt, że piłkarze Milanu mogą być pewni występu w przyszłorocznej edycji LM. Wadą jest to, że na razie zapewnione występy ma tylko dwóch. W LM występować będą w koszulkach w czarne pasy. Nie wiadomo tylko czy to będzie czarny z czerwonym, czy czarny z białym :P.
Markucjo
Juventino
Juventino
Posty: 181
Rejestracja: 11 sty 2016, 4:41

Re: Quo vadis, Diavolo?

Post autor: Markucjo »

STARY TIROWIEC pisze: 18 maja 2021, 18:24 Zaletą obecnej sytuacji w tabeli jest fakt, że piłkarze Milanu mogą być pewni występu w przyszłorocznej edycji LM. Wadą jest to, że na razie zapewnione występy ma tylko dwóch. W LM występować będą w koszulkach w czarne pasy. Nie wiadomo tylko czy to będzie czarny z czerwonym, czy czarny z białym :P.
Sprytnie żeś to waść wykoncypował 8) A kto tym drugim? Hakan czy Romagnoli?
STARY TIROWIEC
Milanista
Milanista
Posty: 2038
Rejestracja: 14 kwie 2007, 19:53
Lokalizacja: JASTRZĘBIE ZDRÓJ

Re: Quo vadis, Diavolo?

Post autor: STARY TIROWIEC »

Piszą o Hakanie.
Markucjo
Juventino
Juventino
Posty: 181
Rejestracja: 11 sty 2016, 4:41

Re: Quo vadis, Diavolo?

Post autor: Markucjo »

Kolejny typ z porcelanowym mentalem bedzie pasowal do tych Dybal, Rabiotow i innych.
luca1899
Milanista
Milanista
Posty: 140
Rejestracja: 30 sty 2017, 19:17
Lokalizacja: Przemyśl

Re: Quo vadis, Diavolo?

Post autor: luca1899 »

https://www.youtube.com/watch?v=zkFC8Sp ... ejGierczak

7 lat temu zrobiłem taki filmik (jakość pozostawia sporo do życzenia, ale mnie zawsze chwyta za serce). Były to już czasy Montolivo, Mesbahów itd. Zastanawiałem się jak długo potrwa pasmo kompromitacji. Jutro czas na pozytywną odpowiedź na pytanie, które zadałem na końcu filmiku. Czas wrócić do NASZYCH rozgrywek. Forza Milan!
Milan - Barcelona - 20.10.2004
ODPOWIEDZ