28.05.2003, godz. 20:45, stadion Old Trafford, Manchester
       
Juventus 0 : 0 Milan
 
 
Trezeguet    
Birindelli Serginho
Zalayeta Seedorf
Montero Kaladze
Del Piero Nesta
  Shevchenko
   
 
   
   
   
   
   
   
   
   
   
   
   
   
Ławka Ławka
   
   
   
   
   
   
Trener Trener
   
   
   
   
   
   
   
   
   
 
??
ACMPL:
Ten mecz miał zedecydować czy Milan będzie się liczyć w walce o Scudetto. Na San Siro przyjechał lider Juventus, mający już 8 punktów przewagi nad ACM. Tylko zwycięstwo pozwalało Rossonerim marzyć o możliwości zdobycia tytułu Mistrza Włoch. Mecz wzbudził ogromne zainteresowanie. Prawie 80 tysięcy ludzi zgromadziło się na San Siro. Przed i po meczu doszło do zamieszek wywołanych przez szalikowców gości. Ale większość kibiców przyszła zobaczyć w akcji dwie największe firmy włoskiego futbolu. Byli również świadkami 501. ligowego występu w barwach Milanu Paolo Maldiniego. Tym samym kapitan Milanu wyrównał klubowy rekord występów w Serie A należący dotąd do Gianniego Rivery. Ancelotti świadom powagi sytuacji nie kombinował ze składem i wystawił najsilniejszą jedenastkę na jaką mógł sobie pozwolić. Duet napastników Shevchenko - Inzaghi był wspierany przez Rui Costę. Na ławce zasiadł przeżywający kryzys formy Rivaldo. W drużynie gości na ławce zasiedli wracający po kontuzjach Del Piero i Trezeguet.
Milan od początku ruszył na bramkę gości. Już w 4' kibice zgromadzeni na San Siro mogli się cieszyć z prowadzenia swoich pupili. Rui Costa prostopadłym zagraniem znalazł Shevchenkę. Sędzia liniowy znakomicie się zachował nie sygnalizując biernego spalonego Inzaghiego. Sheva wpadł w pole karne i uderzył. Wprost w Buffona. Dopadł jednak znów do piłki. Prostym zwodem oszukał bramkarza Juve i posłał piłkę do pustej bramki. Milan grał bardzo skoncentrowany, jednak popełnił błąd. W 10' po rzucie wolnym wykonywanym przed Nedveda z piłką minęli się Tudor i Tacchinardi. Taki obrót sprawy zaskoczył Didę, który zapewne spodziewał się, że któryś z rywali dojdzie do tej znakomicie bitej piłki. Nikt jednak tego nie uczynił i zaskoczony Dida wpuścił piłkę do siatki. Bianconeri wyrównali przy pierwszej stworzonej przez siebie okazji i przejęli również inicjatywę. Jednak nic z tego nie wynikało. Milan grał bardzo agresywnie i widać było, że Rossoneri są maksymalnie skoncentrowani. Juventus grał, ale to Milan miał kolejne okazje. W 20' Pirlo krzyżowym zagraniem odnalazł Shevę, który mądrze podał do Inzaghiego. Niestety Włoch fatalnie przestrzelił. Jednak 5 minut później SuperPippo już się nie pomylił. Pierwszorzędne długie podanie Pirlo i Inzaghi wspaniale opanował piłkę w polu karnym. Stojąc tyłem do bramkarza Pippo uderzył z półobrotu i futbolówka przeleciała między nogami Buffona i odnalazła drogę do siatki. A Montero patrzył tylko jak SuperPippo ośmiesza najpierw jego, a potem reprezentacyjnego bramkarza Azzurrich. Juventus próbował coś zdziałać, ale znakomita postawa Rossonerich skutecznie zniechęcała zarówno Zambrottę, jak i Camoranesiego. Obaj skrzydłowi Juve zaprezentowali się dosyć blado. Lippi chciał zmienić obraz gry i za Zambrottę wpuścił Del Piero, ale ten nie pokazał nic szczególnego. Tak samo jak wprowadzony później Trezeguet. W 55' Zalayeta sprytnie przyjmując piłkę oszukał Maldiniego i mocno uderzył na bramkę Milanu. Jednak fantastyczną paradą popisał się Dida, który odbił piłkę nad bramkę. Lippi miał dość i po kilku minutach zdjął Urugwajczyka. Goście koniecznie chcieli pozbawić Milan szans na Scudetto i rzucili się do desperackich ataków. To spowodowało, że na boisku zrobiło się trochę więcej miejsca dla kreatywnych graczy Milanu. W 65' Pirlo próbował podwyższyć wynik z rzutu wolnego, ale świetnie spisał się Buffon. Ancelotti wprowadził Ambrosiniego za Rui Costę, który wykonał kawał dobrej roboty, grając jako prawy pomocnik. Chwilę później za Costacurtę wszedł Laursen i od razu świetnie zablokował akcję duetu Del Piero - Trezeguet. W końcówce najlepszy w drużynie gości Nedved groźnie strzelał głową, ale kolejną fantastyczną interwencją popisał się Dida. Na ostatnie minuty na boisku pojawił się również Serginho, zmieniając najlepszego na placu gry Shevchenkę. Gdy rozległ się ostatni gwizdek arbitra piłkarze Milanu tryumfalnie unieśli ręce w górę. Pokonali obrońcę tytułu i tracą do nich 5 punktów. Taka strata jest jeszcze możliwa do odrobienia.
Milan pokazał, że potrafi grać pod presją i to z największymi rywalami. Świetny występ Didy i Shevy. Bardzo pewnie zagrała obrona. Ciepłe słowa należą się również Rui Coscie, który wystąpił na nietypowej dla siebie pozycji. W drużynie gości zgodnie z oczekiwaniami świetnie zagrał Nedved. Potknięcia lidera nie wykorzystał Inter, który następnego wieczora poległ na Friuli z Udinese. W rozgrywkach Serie A nastąpi teraz przerwa na mecze reprezentacji. A potem Milan czeka bardzo ciężki wyjazdowy mecz z będącą w dobrej formie Parmą. I to znów będzie mecz o wszystko.

MO-L:
Mecz z Juventusem był dla Milanu bardzo ważny. Jedynie zwycięstwo przedłużało nadzieje "rossonerich" na mistrzostwo Włoch. 501. mecz w Serie A rozegrał Paolo Maldini, wyrównując klubowy rekord występów w Serie A, należący dotąd do legendarnego Gianniego Rivery. Milan od początku rzucił się do ataków. Już w 4. minucie "rossoneri" objęli prowadzenie. Rui Costa podał do Szewczenki, ukraiński napastnik wpadł w pole karne i strzelił. Buffon obronił jego uderzenie, Szewczenko zdołał jednak ponownie dopaść do piłki, oszukać jednego z obrońców Juve i wpakować piłkę do siatki. 1:0 dla Milanu. W 10. minucie goście wyrównali. Po rzucie rożnym Nedveda z piłką minął się Tudor. Sytuacja ta zaskoczyła Didę, który przepuścił piłkę do bramki. Od tej pory przewagę osiągnęła drużyna Juventusu. Mimo to - w 25. minucie - Milan zdołał zdobyć drugą bramkę. Pirlo podał do Inzaghiego, ten opanował ją, zwiódł Montero i z trudnej pozycji strzelił pomiędzy nogami wychodzącego Buffona. 2:1 dla ACM. Tak też zakończyła się pierwsza część meczu. W 55. minucie Zalayeta mocno strzelił na bramkę Milanu, jednak fenomenalną interwencją popisał się Dida. Dziesięć minut później Buffon w dobrym stylu obronił strzał Pirlo z rzutu wolnego. Szansę na zdobycie gola zmarnował Del Piero. W ostatnich minutach spotkania Dida w pięknym stylu obronił "główkę" Nedveda. Milan pokonał Juventus 2:1.Taka strata jest jeszcze możliwa do odrobienia. Zwycięstwo to sprawiło, że przewaga Juventusu nad Milanem stopniała do pięciu punktów. Za dwa tygodnie "rossoneri" zagrają na wyjeździe z Parmą.

© Copyright 2002-2003 by acmilan.pl  ::   Wszelkie prawa zastrzeżone