Po trzecim miejscu z poprzedniego sezonu w środowisku Milanu pozostawał ogromny niedosyt, a może nawet wrażenie, że era najbardziej utytułowanego klubu świata dobiega powoli końca. Kibice zdawali sobie sprawę, że jeśli Milan nie wzmocni się podczas wakacyjnej przerwy, będzie miał przed sobą już tylko jedną drogę: w dół.

Porzucony przez Leonardo Milan potrzebował trenera, który byłby w stanie dźwignąć drużynę i zamienić 4-2-fantazja w prawdziwy zespół. Do tej roli wybrano Massimiliano Allegriego, który z dobrym skutkiem prowadził do tej pory Cagliari. Docelowe zmiany w kadrze zespołu czerwono-czarnych rozpoczęły się wraz z odejściem Didy i Favallego. Pożegnano też Storariego, a w końcówce mercato Milanello opuścili również Kaladze, Borriello i Huntelaar. Klub pozyskał z kolei Yepesa, Amelię i Boatenga, a wraz z ostatnim dzwonkiem obwieszczającym koniec letniego rynku transferowego również Ibrahimovica i Robinho. Rossoneri rozpoczęli nowy sezon od mocnego uderzenia, pokonując na własnym stadionie beniaminka z Lecce aż 4:0, ale w kolejnym meczu drużyna Allegriego otrzymała zimny prysznic w postaci wyjazdowej porażki z innym nowicjuszem – Ceseną. Następnie przyszły dwa remisy, a zaraz po nich dwa zwycięstwa, co tchnęło nadzieję w serca kibiców. Milan piął się powoli w kierunku szczytu Serie A, ale na drodze stanął będący wówczas w dołku Juventus, który wywiózł trzy punkty z Mediolanu. Tę porażkę rossoneri powetowali sobie wygraną w wyjazdowym spotkaniu z Bari, by zaraz potem pokonać na San Siro Palermo, co w połączeniu z potknięciem Lazio dało ekipie prowadzonej przez Allegriego fotel lidera Serie A. To zwycięstwo uskrzydliło Milan, który wygrał później wielkie derby Mediolanu po bramce Ibry z rzutu karnego. Rossoneri weszli wreszcie na właściwą drogę i do zimowej przerwy wypracowali sobie w miarę bezpieczną przewagę, dzięki której utrzymali pierwszą pozycję w lidze nawet pomimo porażki z Romą w spotkaniu zamykającym rok 2011. W międzyczasie chłopcy Allegriego walczyli - bez większych rewelacji - na froncie europejskim: drugie miejsce w grupie zaraz za Realem Madryt z zaledwie dwoma zwycięstwami na koncie.

Być może klub zdał sobie sprawę, że drużyna jest wciąż za słaba, by walczyć o najwyższe cele na boiskach Europy, a do tego doszły liczne kontuzje trawiące zespół, więc w styczniu miała miejsce kolejna seria wzmocnień. Do Milanello zawitali Van Bommel, Cassano, Emanuelson, Legrottaglie i Didac Vila, a w drugą stronę udał się Ronaldinho, który od jakiegoś już czasu był odsuwany od pierwszego składu przez trenera. Cele były jasne – dojść jak najdalej w Champions League i wywalczyć trofea na krajowym podwórku, a zwłaszcza scudetto, którego nie było w czerwono-czarnej części Mediolanu od dobrych siedmiu lat. Po świątecznej przerwie Milan wrócił do gry, pokonując Cagliari, lecz w kolejnych spotkaniach zwycięstwa przeplatały się z remisami, co pozwoliło grupie pościgowej odrobić część strat. W międzyczasie rossoneri zostali wyeliminowani z 1/8 finału Ligi Mistrzów przez Tottenham. W lidze jednak było znacznie lepiej, a wiele dobrego przyniosło wysokie zwycięstwo z Napoli, a także kolejne, wygrane w pięknym stylu derby Mediolanu, przed którymi Milan miał już tylko dwa punkty przewagi nad lokalnym rywalem. Zaraz po derbach Milan przywiózł trzy oczka z Florencji i później nie zgubił już punktów aż do spotkania z Romą, w którym bezbramkowy remis przypieczętował zdobycie osiemnastego mistrzostwa Włoch! Tymczasem przygoda z Pucharem Włoch skończyła się na półfinałowym dwumeczu z Palermo.

Zwycięski sezon w wykonaniu rossonerich to oczywiście wielka zasługa samych zawodników, ale przede wszystkim klubu, który ustrzelił kilka przysłowiowych dziesiątek, sprowadzając właściwego trenera i czyniąc należyte wzmocnienia kadry zespołu. Na wielkie uznanie zasłużyła cała obrona rossonerich, która straciła najmniej bramek w lidze dzięki wspaniałej postawie Thiago Silvy i Nesty, a także Abate, który wraz z Boatengiem zapracował na miano rewelacji sezonu. Nie powinny również ujść uwadze zasługi trzech najlepszych strzelców: Ibrahimovica, Robinho i Pato, który pomimo licznych kontuzji potrafił zadecydować o losach kluczowych spotkań z Napoli i Interem. Swój wkład miał też Cassano, który zaliczył kilka kluczowych asyst, wchodząc z ławki rezerwowych.
wyniki Serie A tabela Serie A Coppa Italia
Liga Mistrzów Trofeo Berlusconi sparingi
kadra sztab szkoleniowy kadra Primavery
Mistrzostwa Włoch Primavera Coppa Italia Primavera Coppa Carnevale
statystyki Serie A statystyki Coppa Italia statystyki Ligi Mistrzów



© Copyright 2002-2016 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone