Zdawać by się mogło, że pokrzepiony zdobyciem mistrzostwa Europy Milan zdoła się przed nowymi rozgrywkami wzmocnić, po to, by móc udanie walczyć o obronę tytułu i powrót na szczyty ligi włoskiej. Tak się nie stało, zarząd postanowił nie zmieniać znacząco stanu posiadania. Odeszli niepotrzebni Ricardo Oliveira, Borriello, Grimi i Storari (żaden nie opuścił klubu na zasadzie transferu definitywnego), istotnymi transferami do drużyny byli jedynie Emerson i Pato. Ten ostatni, 18-latek z Brazylii, uważany za wielki talent, mógł jednak być zgłoszony do gry dopiero w przerwie zimowej. Liczono na Ronaldo, który przepracował z zespołem pierwszy okres przygotowawczy.

Il Fenomeno jeszcze przed sezonem doznał jednakże kontuzji i Milan szukać musiał oparcia w innych punktach zespołu. Nawet bez Ronaldo zaczęło się nieźle – pewna wygrana na otwarcie rozgrywek Serie A i zdobycie Superpucharu Europy kilka dni później (3:1 z Sevillą) dobrze zwiastowały na dalszą część sezonu. I tak jak rok wcześniej na jednej jaskółce się skończyło. Rossoneri po sześciu pierwszych kolejkach, podobnie jak w poprzednim sezonie, zajmowali miejsce w drugiej połówce tabeli. Największą bolączką rossonerich okazały się mecze na San Siro – ACM nie wygrał żadnego z siedmiu „jesiennych” meczów rozgrywanych w Mediolanie! Znacznie lepiej szło mediolańczykom na wyjeździe – czerwono-czarni potrafili rozbić Lazio 5:1, czy wysoko pokonać obie genueńskie ekipy.

Wygrywać na San Siro Diavolo umiał za to jeszcze w Champions League – komplet zwycięstw na własnym podwórku pomógł Milanowi w zajęciu pierwszego miejsca w grupie, gdzie przeciwnikami były Celtic, Benfica i Szachtar. Na początku grudnia, po zakończeniu fazy grupowej Ligi Mistrzów, rossoneri przerwali zmagania ligowe i udali się do Japonii, gdzie rozgrywane były Klubowe Mistrzostwa Świata. Po trzech poprzednich nieudanych podejściach do Pucharu Interkontynentalnego Milan po 17 latach ponownie został najlepszą klubową ekipą świata. W Jokohamie podopieczni Ancelottiego najpierw w półfinale wygrali z japońską Urawą, by w finale pokonać argentyńskie Boca Juniors. Dzięki temu triumfowi ACM został najbardziej utytułowanym klubem świata.

Swój sukces odniósł także Kaka, jeszcze przed KMŚ jako szósty gracz w historii Milanu został nagrodzony prestiżową Złotą Piłką w plebiscycie "France Football".

Na przełomie roku milaniści odpadli z Coppa Italia – przeważyła porażka u siebie (znowu!) z Catanią i to „Słonie” cieszyły się z możliwości gry w ćwierćfinale krajowego pucharu. Z nowym rokiem Milan rozpoczął także pościg za miejscem w czwórce (to już drugi sezon z rzędu), który miał nadzieję zakończyć powodzeniem dzięki zgłoszonemu do gry Pato i – zdawać się mogło – zdrowemu już Ronaldo. A punktem wyjścia znów był środek tabeli, z tym, że Milan miał do odrobienia trzy przełożone wcześniej spotkania.

Szumnie zapowiadane trio Ka-Pa-Ro dało koncert tylko w jednym meczu (piękne 5:2 z Napoli na inaugurację roku 2008), potem Ronaldo tradycyjnie złapał kontuzję, a jakiś czas potem kolejną, tym razem bardzo poważną, i jak się miało później okazać, kończącą przygodę Brazylijczyka z Milanem. Najważniejsze było jednak udane odczarowanie własnego stadionu i kilka ważnych wygranych, dzięki czemu po nadrobieniu zaległości, w połowie lutego (22 kolejek) rossoneri tracili jedynie punkt do czwartej Fiorentiny.

W Lidze Mistrzów przyszła pora na gry 1/8 finału, w których chłopcy Ancelottiego polegli z kretesem. Remis z Arsenalem w Londynie i przegrana u siebie sprawiły, że po raz pierwszy od lat Milan odpadł na tym etapie rozgrywek. W lidze Milan dalej grał ze zmiennym szczęściem i potknięcia Fiorentiny sam powtarzał, więc długo utrzymywała się mniej więcej 4-punktowa strata do Florentczyków. Trzy kolejki przed końcem rozgrywek zmniejszył ją do dwóch punktów. W kolejnej serii gier milaniści przerwali niemoc w derbach, odroczyli świętowanie niemal pewnego scudetto Interu, a sami zepchnęli zdyszaną Violę na piąte miejsce. Wystarczyło dowieźć tę pozycję do końca. Jednak w przedostatniej, 37. kolejce, stała się rzecz niewybaczalna – Milan w fatalnym stylu przegrał z nie grającym o nic Napoli i oddał dające grę w kwalifikacjach do LM miejsce Fiorentinie. Ostatnia seria spotkań nie zmieniła już tej fatalnej pozycji rossonerich – w nowym sezonie zagrać mieli w Pucharze UEFA.

Na rozegrane w czerwcu Mistrzostwa Europy Milan delegował kilku swoich graczy, lecz żadna z ich drużyn nie dotarła choćby do półfinału.
wyniki Serie A tabela Serie A Coppa Italia
Liga Mistrzów Superpuchar Europy Klubowe Mistrzostwa Świata
kadra Trofeo Berlusconi sparingi
statystyki Serie A statystyki Coppa Italia statystyki Liga Mistrzów



© Copyright 2002-2016 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone