09.03.2008, godz. 15:00, stadion Carlo Castellani, Empoli
27. kolejka Serie A 2007/08
       
Empoli 1 : 3 Milan
Pato 19', Buscé 23', Ambrosini 86', Kaká 89'
 
Bassi Kalac
Raggi (63' Tosto) (46' Bonera) Oddo
Piccolo Maldini
Pratali  Kaladze
Antonini  Favalli
Abate (51' Marianini) (46' Brocchi) Gourcuff
Buscé Pirlo
Marchisio Ambrosini
Budel Kaká
Giovinco (57' Giacomazzi) Pato
Saudati  (79' Paloschi) Gilardino
   
Ławka Ławka
Balli Fiori
Adani Digao
Vannucchi Simic
Volpato Emerson
   
   
Trener Trener
Malesani  24' Ancelotti
 
2 7
6 3
3 1
19 18
4 2
43% 57%
2 1
0 0
 
sędziował: Farina (Novi Ligure), widzów: 9 532


Opis meczu zaczerpnięty z portalu gazzetta.it:

Cyniczny Milan, Empoli załatwione

Rossonerim grozi porażka, ale w przewrotnej końcówce przeważa ich doświadczenie. Buscé odpawiada na trafienia Pato. Po przerwie słupek Marchisio, a potem w ostatnich 4 minutach przesądzają Ambrosini i Kaká. Fiorentina jest na odległość jednego punktu.

Przemęczony, trawiony chorobą, poraniony. Dumny. Poarsenalowa syrena nadal brzmi, ale serce daje krzepiące sygnały. Po przewrotnej końcówce rossoneri pokonują Empoli 3-1, choć ryzykują porażkę. Wynik przesadnie wysoki, ale jednocześnie zbliżający do Fiorentiny, odległej już tylko o jeden punkt. W pierwszej połowie na bramkę Pato odpowiada Buscé. Po przerwie Marchisio trafia w słupek, a w końcówce, pomiędzy 41’ a 44’, padają bramki Ambrosiniego i Kaki.

Paolo Maldini nie cofa się, gdy trzeba bronić sprawy. Przeciwko Arsenalowi 39-latek był najlepszy na boisku. W Empoli dowodzi obroną u boku Kaladze i pod nieobecność Nesty oddaje lewą stronę Favalliemu. W pomocy Ancelotti daje następną szansę Gourcuffowi. Francuz gra z Pirlo i Ambrosinim, podczas gdy Kaká ustawia się za plecami Pato i Gilardino – pierwszy z nich jest gotów przegnać cienie Ligi Mistrzów, drugi jest zdecydowany odwrócić bieg swojego sezonu. Na przeciwko staje Empoli ostrożne, lecz szybkie: 4-4-1-1, w którym Abate wygrywa walkę o miejsce z Vannucchim, a w ataku Saudati jest wspomagany przez gwiazdę Giovinco. Decyzje Malesaniego, który zostaje usunięty z ławki za protesty po zaledwie 24 minutach, są trafione. Empoli gra dobra, pełną improwizacji piłkę. Zorganizowani w obronie, zdecydowani w wyjściach. Abate, Antonini i Giovinco mylą się rzadko i potrafią wykorzystać błędy rossonerich.

Przewidywalny, nudny, machinalny? To cały Milan. Nie gra piłką po ziemi, ulega pressingowi szybkich rywali, bez wykorzystania klasy słabo obsługiwanego Kaki oraz naciskanego i zmuszonego do natychmiastowego pozbywania się piłki Pirlo. Gourcuff? Niewidzialny. Pato robi, co do niego należy: przebłyski i gol – strzał z bliska po piłce zgubionej przez wychodzącego Bassiego. Ale prowadzenie trwa tylko cztery minuty. Tradycyjna dziura w czerwono-czarnej obronie – tym razem ze strony Oddo – daje Buscé piłkę, która zostaje posłana do bramki.

Tradycyjny Milan. Niezdolny do bronienia prowadzenia i zamknięcia wyniku. Bo Gilardino spala dwa gole: pierwszym razem nie trafia w piłkę, drugim źle celuje po cudownym zagraniu Pirlo. Jako przystawki mamy stracone piłki, błędy w obronie oraz Empoli, które marnuje okazję za okazją – szczególnie za sprawą Saudatiego, który nie wykorzystuje dwóch szans na 2-1.

Zgodnie z logiką Ancelotti decyduje się na zmiany w przerwie: Bonera za Oddo i Brocchi za Gourcuffa. Do tego wkrótce po tym dochodzi wejście Marianiniego za Abate. Z silniejszą prawą stroną Milan naciska mocniej, ale nie przekonuje. Wystarczy niewiele, by Empoli weszło w obronę rossonerich niczym gorący nóż w masło. W 11’ czyni to Marchisio, który strzałem prawą nogą z 25 metrów trafia w słupek. Toskańczycy zaczynają się ubezpieczać i Malesani z szatni poleca zmienić fantasistę Giovinco pracowitym pomocnikiem Giacomazzim. Schodzi też kontuzjowany Raggi: w jego miejsce Tosto, bez zmiany mentalności drużyny, która dobrze się broni i wyprowadza kontry, zachowując jednak dość uważne nastawienie. Tymczasem Milan rezygnuje z Gilardino, który jest cieniem samego siebie, i zawierza Paloschiemu w poszukiwaniu cudu. Ten pomysł dodaje ruchliwości w fazie ofensywnej i przynosi rezultat: gol Ambrosiniego po asyście Kaki i 3-1 autorstwa zdobywcy Złotej Piłki po podaniu Paloschiego.


Oceny zawodników Milanu wg portalu datasport.it:

Kalac 6 - Robił co mógł broniąc dostępu do swojej bramki. Bez winy przy golu Buscego, szczęście dopisało mu z kolei przy silnym strzale z dystansu Marchisio, po którym piłka trafiła w słupek.
Oddo 6 - Grał w pierwszej połowie, aktywnie włączając się do gry ofensywnej zespołu, autor kilku interesujących dośrodkowań. W przerwie ustąpił miejsca Bonerze.
Maldini 6 - Kapitan czerwono-czarnych zawsze jest cennym ogniwem zespołu, mimo, iż wiek ciąży mu w coraz większym stopniu.
Kaladze 6 - Środkowy obrońca rossonerich zagrał uważnie, nie pozostawiając napastnikom z Toskanii zbyt wiele miejsca na boisku.
Favalli 5.5 - Przyzwoity występ obrońcy Milanu. Wypadami do przodu zwiększał wachlarz możliwych rozwiązań zespołu. Zawinił przy bramce Buscego.
Gourcuff 6 - Walczył, był widoczny przede wszystkim w akcjach, w których rozbijał kontrataki Toskańczyków. Na początku drugiej połowy ustąpił miejsca Brocchiemu.
Pirlo 6.5 - Architekt poczynań Milanu, to spod jego stóp wychodziły piłki uruchamiającego jego partnerów w kierunku bramki rywala. Pomimo padającego deszczu jego zagrania nie traciły na precyzji. Amfibia.
Ambrosini 8 - Gdyby musieć przyrównać go do jakiegoś zwierzęcia, bez wątpienia byłby lwem. Walczył o każdą jedną piłkę, z odwagą i determinacją. W samej końcówce meczu zdobył głową ważną bramkę. Kluczowy.
Kaká 7.5 - Początkowo wydawało się, że to nie jego dzień. Z czasem przebudził się jednak i wspiął na wyżyny. W 89’ zdobył trzecią bramkę, która rozstrzygnęła losy meczu. Przewodnik.
Pato 7.5 - Wzbudzał panikę za każdym razem, gdy dopadał piłkę i ruszał do przodu. Porywający drybling i determinacja siały popłoch w defensywie Empoli. Autor bramki, która dała rossonerim pierwsze prowadzenie, wykorzystał niezdecydowanie Bassiego. Kobra.
Gilardino 4 - Nadszedł już czas zmiany otoczenia. Traci każdą piłkę, która trafia pod jego nogi, nie atakuje rywali. Ospały nawet w momencie, gdy opuszczał boisko zmieniany przez Paloschiego. Krótko mówiąc irytujący.
Bonera 6.5 - Dobry występ, aktywny na flance, służył kolegom licznymi dośrodkowaniami. Z drugiej strony zawzięcie powstrzymywał zapędy Giovinco.
Brocchi 6 - Wraz z początkiem drugiej połowy zmienił Gourcuffa, wykonując w środku pola to, co do niego należało. W defensywie toczył walkę bez wytchnienia.
Paloschi nk - Bez oceny.





© Copyright 2002-2016 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone