Ja, Ibra - zamów przed premierą!
 
25.11.2007, godz. 15:00, stadion Sant'Elia, Cagliari
13. kolejka Serie A 2007/08
       
Cagliari 1 : 2 Milan
Acquafresca 4', Gilardino 61', Pirlo 86'
 
Fortin Dida
Ferri (70' Cafu) Oddo
Lopez (74' Bizera) Nesta
Bianco  Maldini
Agostini  Serginho
Biondini (80' Brocchi)  Gattuso
Conti  Pirlo
Parola (58' Bonera ) Ambrosini
Foggia  (87' Larrivey) Kaká
Matri (66' Fini) Ronaldo
Acquafresca Gilardino
   
Ławka Ławka
Marruocco Kalac
Canini Favalli
Del Grosso Gourcuff
Mancosu Aubameyang
   
   
Trener Trener
Sonetti Ancelotti
 
7 6
5 8
7 6
12 17
2 4
30% 70%
3 3
0 0
 
44' - Fortin obronił rzut karny wykonywany przez Kakę
sędziował: Dondarini (Finale Emilia), widzów: 15 000


Opis meczu zaczerpnięty z portalu alice.it:

Gila-Pirlo, Milan podbija Cagliari

Milan wygrywa 2-1, odwracając losy meczu w Cagliari po golach duetu Gilardino – Pirlo i zaczyna pościg za czwartym miejscem, odrabiając dwa punkty do mającej jeden mecz więcej Fiorentiny, zatrzymanej na 0-0 w Reggio Calabria.

Na sardyńskiej ziemi widzieliśmy wyrównany mecz, wygrany przez rossonerich głównie dzięki dobrej drugiej połowie, w której zaważyły umiejętności zawodników potrafiących zredukować skutki kiepskiego dnia Kaki, będącego świeżo po powrocie z Ameryki Południowej. Zauważyć należy również oryginalny wybór Ancelottiego, który w trakcie drugiej połowy przeszedł na 3-4-1-2, co dało więcej swobody skrzydłowym, otwierając bunkier wyspiarzy i okazując się rozwiązaniem, które może się przydać w przyszłości.

Cagliari pokazało się z dobrej strony, grając odważnie, z sercem i zapałem, ale także z talentem, a tercet Matri-Aquafresca-Foggia daje nadzieje na wielką przyszłość.

Jak zapowiadano w wigilię meczu, Sonetti od razu stawia na agresywne 4-3-3 z Foggią na prawej, Matrim na lewej i Aquafreską na środku. Tymczasem wraz z powrotem Ronaldo, Ancelotti odgrzewa 4-3-1-2 z Kaką za plecami schodzącego na boki Fenomeno i grającego na środku ataku Gilardino.

W rzeczywistości nie ma jeszcze czasu na sprawdzenie stanu boiska, a Cagliari już prowadzi w 4’: rożny Contiego i Aquafresca uprzedza rozkojarzonego Oddo, pokonując Didę. Gol byłego gracza Treviso kieruje mecz na tor idealny dla Sardyńczyków, którzy ustawiają się na własnej połowie, broniąc agresywnie i wyprowadzając kontry, podczas których zwłaszcza Foggia przyprawia o dreszcze obronę rywala.

Milan natomiast ma problemy ze stwarzaniem zagrożenia. Kaká, który nie zdążył się uporać ze zmianą strefy czasowej, jest powolny, a do tego bez przerwy podwajany. Ronaldo i Gilardino są odcięci od piłek. Dlatego też pierwsza okazja przytrafia się ze stałego fragmentu gry: rożny Pirlo, Ambrosini uderza, a Parola wybija niemal z linii.

Rossoneri leniwie podnoszą tempo, grając głównie z pierwszej piłki, by uniknąć agresywnego pressingu rywala i w ten sposób częściej pojawiają się pod bramką Fortina. W 33’ Lopez nieomal pokonuje własnego bramkarza, próbując uprzedzić Kakę, a trzy minuty później po raz pierwszy próbuje Ronaldo (niecelny strzał prawą nogą po ładnym zgraniu od Serginho).

Świetna okazja na wyrównanie trafia się rossonerim w 41’: dośrodkowanie Kaki z lewej i Bianco ciągnie za koszulkę Ronaldo. Dondarini dyktuje karnego. Jednak z 11 metrów Kaká strzela zbyt blisko środka, Fortin wyczuwa intencje strzelca i broni, a Maldini pudłuje, próbując dobijać. Pierwsza połowa kończy się wynikiem 1-0 dla gospodarzy.

Druga połowa zaczyna się nawałnicą Milanu, który w 7’ jest bliski wyrównania: Ronaldo uderza prawą nogą zza pola karnego, ale piłka trafia w słupek. W 12’ Ancelotti zmienia: schodzi poobijany Ambrosini, wchodzi Bonera - powstaje trzyosobowa obrona, a Oddo i Serginho przesuwają się do przodu na skrzydłach. Właśnie Serginho - po tym jak omal nie wyrównał po strzale lewą nogą zza pola karnego - rozpoczyna akcję, która przynosi bramkę: dośrodkowanie z głębi, odbicie i Gilardino w akrobatyczny sposób uprzedza Fortina, trafiając na 1-1.

Ale nie ma czasu na świętowanie, bo Milan od razu jest bliski utraty kolejnego gola: Foggia wypuszcza Aquafreskę, który mija Didę i strzela na bramkę, ale Bonera ratuje sytuację w ostatniej chwili.

Sonetti zaczyna wprowadzać świeże siły i - by lepiej się zabezpieczyć - zastępuje Matriego Finim, a nękanego przez skurcze Lopeza Bizerą. Tymczasem Ancelotti wprowadza Brocchiego za nerwowego Gattuso.
W końcówce znać o sobie daje zmęczenie, ale Milan wierzy do końca i - po niemal-samobóju Bianco i woleju Cafu po rożnym Pirlo - na 5 minut przed końcem strzela gola na wagę zwycięstwa. Rzut wolny z ponad 25 metrów: Pirlo uderza „trzema palcami”, nadając piłce rzadko spotykaną trajektorię lotu i myli nie będącego bez winy Fortina, zdobywając bramkę na końcowe 2-1.





© Copyright 2002-2012 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone