21.10.2007, godz. 15:00, San Siro, Mediolan
8. kolejka Serie A 2007/08
       
Milan 0 : 1 Empoli
Saudati 55'
 
Dida Balli
Oddo Raggi
Nesta  Vanigli
Maldini (67' Kaladze) Piccolo
Jankulovski (63' Tosto) Marianini
Gattuso (64' Brocchi) Buscé
Pirlo Marchisio
Ambrosini Moro
Seedorf Antonini
Inzaghi (64' Gourcuff) (56' Giacomazzi) Pozzi
Gilardino (79' Giovinco) Suadati
   
Ławka Ławka
Kalac Bassi
Favalli Marzoratti
Cafu Abate
Emerson Volpato
   
   
Trener Trener
Ancelotti Cagni
 
7 3
5 7
4 1
14 23
5 3
57% 43%
0 1
0 0
 
sędziował: Giannoccaro (Lecce), widzów: 50 991


Opis meczu zaczerpnięty z portalu alice.it:

Milan upada na San Siro i żegna się ze scudetto

To już kryzys: Milan przegrywa na San Siro 1-0 z Empoli i - oddalony o 10 punktów od prowadzącego Interu - musi prawdopodobnie pożegnać się z nadziejami na scudetto po zaledwie ośmiu kolejkach.

Po raz kolejny rossoneri zawiedli na własnym podwórku, na którym nie wygrali jeszcze i gdzie zwykle przychodzi im walczyć z zespołami, które zamykają się na własnej połowie i obnażają wszystkie braki Diavolo: brak szybkości akcji oraz wejść pomocników, dziś jeszcze mniej licznych pod nieobecność Kaki. Jeśli do tych defektów dodamy sterylność napastników, uzyskamy znakomite wyjaśnienie sytuacji drużyny, dla której Europa wydaje się już wyborem wymuszonym, a nie dobrowolnym.

Z drugiej strony komplementy pod adresem Empoli, które zaprezentowało się na San Siro w sposób właściwy do tego, by wykorzystać słabość rywala: uważna obrona, pomoc gotowa do skracania pola gry i szybcy skrzydłowi, którzy zmusili Oddo i Jankulovskiego do zaniechania wypadów do przodu, pozbawiając rossonerich ważnych atutów.

Mecz. Bez Kaki, który wrócił zmęczony i poobijany z południowoamerykańskich eliminacji do Mundialu 2010, Ancelotti odkurza ustawienie z dwoma napastnikami, gdzie Gilardino i Inzaghi mają za plecami Seedorfa. Tymczasem w obronie trzeba odnotować powrót Paolo Maldiniego pięć miesięcy po finale w Atenach z Liverpoolem. Z drugiej strony Cagni, pozbawiony Vanucchiego, proponuje klasyczne 3-5-2 z duetem ex-milanistów z przodu: Pozzi i Saudati.

Po przeprosinach Didy pod adresem publiczności za incydent z Glasgow, Milan zaczyna z animuszem i już w pierwszej minucie jest bliski strzelenia gola, gdy Inzaghi na dwa kroki przed Ballim nie znajduje czasu na odbicie piłki po dośrodkowaniu z lewej Jankulovskiego. W 8’ z kolei Seedorf reklamuje zagranie ręką Piccolo w polu karnym Empoli po strzale z dystansu, ale Giannoccaro każe grać dalej, oceniając interwencję obrońcy jako niezamierzoną.

W końcu jednak goście znajdują odpowiednie ustawienie na boisku i gęsta linia pomocy wystawiona przez Cagniego blokuje pole manewru Milanowi, który atakując niemal całą drużyną zostawia miejsce do kontrataków. Po kwadransie Toskańczycy marnują okazje na bramkę: dośrodkowanie Marianiniego z lewej i Moro, sam w polu karnym, strzela wysoko z kilku metrów przed Didą.

Po kolejnym złym przyjęciu Inzaghiego w polu karnym przeciwnika, mecz pozostaje wyrównany, a Buscé ze swoim włączaniem się do akcji staje się tym, czego brakuje Milanowi. W ostatnich minutach Milan próbuje napierać, ale Inzaghi znów źle przyjmuje piłkę po uwalniającym podaniu Pirlo, pozwalając Balliemu wyjść i w ten sposób Empoli może po raz kolejny wyprowadzić kontrę, przyprawiając o dreszcze obronę rossonerich: na szczęście dla Didy Marianini strzela za wysoko.

Oba zespoły schodzą do szatni przy wyniku 0-0, a po przerwie potwierdza się to, co było widać w pierwszych 45 minutach: Milan w ataku, a Empoli uważne i gotowe do wyprowadzania kontr. Po dwóch niesamowitych okazjach – najpierw Saudati uderza nad bramką sam na sam z Didą, a potem Balli odbija strzał Seedorfa - to właśnie goście obejmują prowadzenie: dośrodkowanie Marianiniego z prawej strony i zwycięskie uderzenie głową Saudatiego, który nie daje szans Didzie.

Cagni natychmiast próbuje zamknąć sprawę wyniku na podwójny zamek, wprowadzając Giacomazziego za Pozziego i zagęszczając jeszcze mocniej plac gry. Ancelotti odpowiada, zdejmując duet Gattuso – Inzaghi i wpuszczając za nich Gourcuffa i Brocchiego, a Ambrosini przechodzi do ataku u boku Gilardino.

W rzeczywistości zmiany trenera rossonerich nie dają zamierzonych efektów: Milan nadal atakuje w sposób powolny i przewidywalny, a dla Empoli jest rzeczą łatwą zablokować wolne pole. Nieprzypadkowo jedyna okazja gospodarzy ma miejsce dopiero w 72’, kiedy bohaterski Ambrosini próbuje pokonać Balliego, który broni instynktownie.

Do końca jeszcze 18 minut, ale Diavolo nie daje już rady stworzyć czegokolwiek poza chaotycznym zamieszaniem i w ten sposób, po pięciu doliczonych minutach, do potrójnego gwizdka sędziego Giannoccaro, oznaczającego wygraną Empoli, dołączają się gwizdy San Siro.


Oceny zawodników Milanu wg portalu datasport.it:

Dida 6.5 - Nie ponosi winy przy bramce Saudatiego. W pozostałych sytuacjach pewnie interweniował.
Oddo 4.5 - Praktycznie nie istniał na boisku. W ogóle niewidoczny na flance, rozkojarzony w defensywie.
Nesta 6.5 - Dobry występ środkowego obrońcy Milanu. Momentami był nie do przejścia, jako pierwszy dopadał do każdej piłki. Po zmianie stron Saudati i jego partnerzy stwarzali mu coraz więcej problemów.
Maldini 6 - Pozytywny powrót po długiej przerwie. Precyzyjny w swoich interwencjach. Po zmianie stron dało o sobie znać zmęczenie. Zastąpił go Kaladze.
Jankulovski 5.5 - Nie był to Jankulovski w najlepszym wydaniu. Niewidoczny na lewej flance, często dawał się ogrywać Buscemu.
Gattuso 5.5 - Wydawał się być w nienajlepszej dyspozycji. Nie stanowił przeszkody nie do przejścia w środku pola, jego podaniom brakowało precyzji.
Pirlo 6.5 - Jeden z niewielu w zespole Milanu, który wybronił się swoją grą. Prowadził taktycznie zespół. Próbował szczęścia ze stałych fragmentów gry, zagrażając bramce Balliego.
Ambrosini 6.5 - Obok Pirlo być może najlepszy w Milanie. W szczególności ze względu na możliwość zaadaptowania do gry na innej pozycji, w ataku.
Seedorf 6 - Brylował przez większą część meczu, dogrywając partnerom dobre piłki. W drugiej połowie wyraźnie opadł jednak z sił, przez co nie był w stanie wyzwolić się spod opieki rywali.
Inzaghi 5 - Do najdogodniejszych piłek dochodził z opóźnieniem, dając możliwość interwencji obrońcom rywali. Zabrakło jego wkładu.
Gilardino 5.5 - Bramki zdobyte na Olimpico najwyraźniej nie odblokowały go na San Siro. Całkowicie niewidoczny w pierwszej połowie. Bardziej aktywny po zmianie stron, w szczególności przy górnych piłkach. Ani razu nie zagroził jednak poważnie bramce rywali.
Kaladze 6 - Zrobił swoje, szybko odnajdując się na boisku.
Brocchi 6 - Nieczęsto był przy piłce, wypracował jednak dogodne sytuacje Ambrosiniemu.
Gourcuff 5.5 - Bardzo zawiódł. Miał wnieść wigor w poczynania ofensywne, tymczasem jego wejście na boisko niczego nie zmieniło.





© Copyright 2002-2016 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone