07.04.2007, godz. 20:30, San Siro, Mediolan
31. kolejka Serie A 2006/07
       
Milan 3 : 1 Empoli
Ronaldo 12', Saudati 43', Gilardino 44', Favalli 78'
 
Dida Balli
Cafu Raggi
Bonera Adani
Kaladze (46' Simic) Pratali
Favalli Tosto
Gattuso  Buscé
Pirlo Almiron
Gourcuff  Moro
Kaká (77' Jankulovski) Vannucchi
Ronaldo (87' Serginho) (60' Marianini)  Pozzi
Gilardino  (87' Matteini) Saudati
   
Ławka Ławka
Kalac Bassi
Oddo Vanigli
Oliveira Marzoratti
Inzaghi Ficini
  Lucchini
   
Trener Trener
Ancelotti Cagni
 
6 1
4 3
6 3
21 13
3 0
52% 48%
2 2
0 0
 
sędziował: Trefoloni (Siena), widzów: 45 566


Opis meczu zaczerpnięty z portalu gazzetta.it:

Milan, udane minięcie

Rossoneri pokonują Empoli 3-1 i zbliżają się na dystans jednego punktu do czwartego w tabeli Palermo. Ronaldo, Saudati i Gilardino trafiają w pierwszej połowie, Favalli ustala wynik.

Wasze miejsce jest w Lidze Mistrzów? Zapewnie wam czwarte miejsce. Takie mogłoby być hipotetyczne przesłanie Ronaldo dla Milanu. Brazylijczyk strzela gola, zalicza asystę przy bramce Gilardino, sieje panikę w obronie Empoli i kieruje akcjami rossonerich, którzy wygrywają 3-1 i mijają Empoli w tabeli, przesuwając się na jeden punkt od Palermo. Toskańczycy słabsi w środku, grają swoje zaledwie kilka minut, a ich jedyną okazją jest gol Saudatiego. Gila i Favalli kończą dyskusję.

Do Bayernu 96 godzin. Ale w głowie tylko Empoli. Ancelotti zrobił swoje w wigilię meczu. A Milan udzielił srogiej lekcji. Z obroną pozbawioną Nesty, Maldiniego i Jankulovskiego oraz z Gourcuffem na lewej pomocy rossoneri startują z właściwej nogi. Ronaldo już w 2’ ma piłkę na 1-0. Otwarta przestrzeń, Balli na ziemi, ale Brazylijczyk za daleko wypuszcza piłkę. Ten Milan podoba się Ancelottiemu: płynny na skrzydłach, uważny w utrzymywaniu piłki w strefie środkowej – dokładnie tam, gdzie Empoli często pozostawia wolne pole dla zrywów Kaki i sztuczek Ronaldo. Fenomeno ciągle sprawia wrażenie, że czego by nie zrobił, będzie to świetne. Wspaniałe jego zagranie z 12’, gdy w dwóch krokach myli obrońców i pokonuje Balliego strzałem pod poprzeczkę. Ronaldo gra dla sprawy. W 16’ wypuszcza Gilardino, ale napastnik pudłuje, trafiając w słupek.

Empoli gra z przechwytów i wykorzystuje inteligencję Almirona i Vannucchiego, nawet jeśli tę perfekcyjną piłkę dogrywa jednak Tosto w 21’ do Pozziego, zdolnego do wykorzystania miejsca zostawionego przez Bonerę, lecz niewystarczającego precyzyjnego przy strzale. Jeden zryw, małe sygnały strachu, które Milan natychmiast odsyła do archiwum, przejmując kontrolę nad meczem. Gattuso to ludzka zapora. Do tego wszechobecna. To pełniący tego wieczoru funkcję kapitana dyktuje tempo. Gourcuff z kolei ma kłopot z wejściem w mecz, pomimo skutecznych wymian pozycji z Favallim. Po trzydziestu pięciu minutach pięknej piłki Ronaldo trafia ponownie, ale jest na spalonym. Lecz zaletą Empoli jest gra na pamięć. Zwłaszcza gdy przechodzi do ataku, próbując dośrodkowań ze skrzydeł. Tym bardziej, kiedy można trafić Milan w jego „piętę Achillesa”. I to ma miejsce w 43’, kiedy Vannucchi wykonuje wyuczony schemat, zagrywając przed pole karne do Saudatiego. Potężny strzał napastnika znajduję drogę do bramki pomiędzy Didą a słupkiem. Ale to wieczór Ronaldo. Brazylijczyk zagrywa w polu karnym do Gilardino. Będący pod obserwacją były gracz Parmy przyjmuje i pokonuje Balliego.

Simic zmienia Kaladze w przerwie i zaczyna się druga połową, w której Empoli próbuje reakcji na całym boisku. Ale to Milan marnuje kolejne szanse, w których Ronaldo wciąż odgrywa kluczową rolę. W 12’ mówi Gourcuffowi „idź i strzel”, ale Francuz posyła obok bramki strzał w długi róg. W 17’ rewanż Francuza, ale Ronaldo nie trafia. Cagni wprowadza Marianiniego za Pozziego. Potem Gilardino nie wykorzystuje perfekcyjnego zagrania Kaki i widać wyraźnie, że nad napastnikiem ciążą niepewność i obawa przed spudłowaniem. A okazje trzeba wykorzystywać – dotyczy to też Empoli. Spytajcie Almirona, który zostaje w ostatniej chwili uprzedzony przez Cafu. I w tym momencie nad rossonerimi rozpościera się duch Bayernu. Pomoc zaczyna skrzypieć, a dla Empoli to niczym manna z nieba. Ancelotti wyczuwa zmęczenie i zdejmuje Kakę, wpuszczając Jankulovskiego do ustawienia 4-4-2, w którym Czech gra po lewej stronie pomocy. A to zbiega się z golem na 3-1 Favalliego. Asysta Pirlo i strzał nie do obrony w krótki róg. To gol dający pewność, wiatyk do eliminacji Ligi Mistrzów. Zgromadzonym na San Siro pozostaje wykonać dwie owacje na stojąco: jedną dla Ronaldo, drugą dla Serginho, powracającego na boisko po długiej męce.


Oceny zawodników Milanu wg Corriere dello Sport:

Dida 6 - Poprawny występ aż do momentu zdobycia bramki przez Empoli, choć i w tym przypadku nie ponosi większej winy.
Cafu 6.5 - Widoczny na prawej flance. W drugiej połowie udanie powstrzymał Almirona.
Bonera 6 - Pozostawił nieco za dużo miejsca Pozziemu, który potrafił to wykorzystać.
Kaladze 5.5 - Znów na boisku od pierwszej minuty. Nie dotrwał jednak do końca.
Favalli 6.5 - Pierwsza bramka w barwach Milanu.
Gattuso 7 - Jak na kapitana przystało inicjował pressing, kierował poczynaniami kolegów z zespołu. Nie powstrzymał go nawet brutalny atak jednego z rywali.
Pirlo 6.5 - Idealna asysta przy bramce Favalliego. Dał pokaz swoich możliwości.
Gourcuff 6 - Fizjonomia, technika i inicjatywa. Brakuje mu jeszcze piłkarskiej osobowości.
Kaká 7 - Z Il Fenomeno mogą grać z zamkniętymi oczyma. Zaczął nierówno, jednak z czasem nabrał właściwego rytmu.
Gilardino 6.5 - Musiał na nowo przekonywać do siebie swoją publikę. Bramki zdobytej w akrobatyczny sposób nie powstydziliby się najlepsi napastnicy.
Ronaldo 7.5 - Zaczął źle, wypuszczając sobie za mocno piłkę po minięciu Balliego. W dalszej części meczu grał już rewelacyjnie. Oszukał Pratalliego, posyłając piłkę pod poprzeczkę.
Simic 6 - Udana współpraca z Bonerą.
Ancelotti 7 - Jego Milan nie grał z taką werwą, jak w meczu z Bayernem, jednak nadrobił to szybkością i płynnością gry.





© Copyright 2002-2016 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone