26.10.2005, godz. 20:30, stadion Carlo Castellani, Empoli
9. kolejka Serie A 2005/06
       
Empoli 1 : 3 Milan
Vannucchi 34', Gilardino 46'+, Gilardino 50, Vieri 55'
 
Berti Dida
Lucchini Cafu
Coda Simic
Pratali Costacurta
Bonetto Kaladze
Buscé (85' Vogel) Seedorf
Ficini (85' Pozzi)  Pirlo
Moro (52' Rigano) (60' Gattuso) Jankulovski
Almiron (76' Lodi) Rui Costa
Vannuchhi (67' Kaká) Gilardino
Tavano Vieri
   
Ławka Ławka
Balli Kalac
Vanigli Marzoratti
Zanetti Serginho
Serafini Inzaghi
   
   
Trener Trener
Somma Ancelotti
 
4 6
2 9
5 10
12 11
2 0
38% 62%
0 1
0 0
 
sędziował: Trefoloni (Siena), widzów 10 000
9. kolejka Serie A odbyła się w środę. Wszystkie mecze rozpoczęły o 20:30. Milan zagrał na wyjeździe ze znajdującym się na fali Empoli. Trener Ancelotti, mający w perspektywie sobotnie spotkanie z liderem tabeli - Juventusem Turyn - zadecydował się dać odpoczynek kilku podstawowym piłkarzom (Gattuso, Inzaghi, Kaka, Maldini), zaś z powodu kontuzji nie mógł skorzystać z usług Nesty i Shevchenki.
"Rossoneri" od początku spotkania rzucili się do natarcia. Już w 1. minucie dogodną okazję miał Vieri, ale tym razem górą był bramkarz gospodarzy - Berti. Milan nie zwalniał tempa. W kolejnych minutach przed szansą na zdobycie gola stanęli Rui Costa, Gilardino i ponownie Vieri, ale piłkarzom Empoli dopisywało szczęście i na tablicy wyników wciąż widniał wynik 0:0. W 34. minucie kibice Milanu (oraz siedzący w loży honorowej Adriano Galliani) zamarli. Po uderzeniu Vannucchiego z dystansu piłka odbiła się od Simica i wpadła do bramki obok zaskoczonego Didy. Była to pierwsza groźna sytuacja gospodarzy w tym spotkaniu. Empoli - Milan 1:0. Chwilę później graczom Ancelottiego dopisało szczęście. Niewiele brakowało, a byłoby 2:0. Na szczęście genialną interwencją popisał się Dida, nie dając się pokonać po uderzeniu Almirona. Gdy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się prowadzeniem gospodarzy, Kaladze przeprowadził atak lewą stroną boiska, podał po ziemi w pole karne, a czyhający tamy Gilardino uprzedził pilnującego go obrońcę i wpakował piłkę do siatki. Po czterdzietu pięciu minutach Milan remisowałz Empoli 1:1.
W czasie przerwy żaden ze szkoleniowców nie zdecydował się na dokonanie zmian. Mediolańczycy, podobnie jak w pierwszej połowie, od razu przystąpili do szturmu. Przyniosło to efekt w 50. minucie. Wówczas to Gilardino wykorzystał centrę Rui Costy i precyzyjną główką pokonał Bertiego, zdobywając jednocześnie swojego piątego gola (w czerwono-czarnej koszulce) w ligowych rozgrywkach. Dla Rui Costy była to zaś jubileuszowa, pięćdziesiąta asysta w barwach Milanu. Gracze Empoli nie zdołali się otrząsnąć z utraty bramki. W dodatku moment potem dobił ich Vieri, wykorzystując zagranie Seedorfa z prawej strony boiska. Tym samym Vieri strzelił swojego pierwszego gola dla Milanu w meczu o punkty. Do końca spotkania obraz gry nie zmienił się już. W doliczonym czasie gry Empoli mogło zdobyć drugą bramkę, ale Dida wspaniałą paradą zatrzymał strzał Lodiego. Milan pokonał Empoli 3:1 i tym samym odniósł szóste kolejne zwycięstwo. W następnej kolejce "rossoneri" zmierzą się na San Siro z Juventusem Turyn, który w tym sezonie nie stracił jeszcze ani jednego punktu i zasłużenie zajmuje fotel lidera. Milan, z pięcioma punktami straty, jest drugi.



© Copyright 2002-2016 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone