23.02.2005, godz. 20:45, Old Trafford, Manchester
1/8 Ligi Mistrzów 2004/05
       
Manchester Utd 0 : 1 Milan
Crespo 78'
 
Carroll Dida
G. Neville (80' Silvestre) (86' Costacurta) Cafu
Ferdinand  Nesta
Brown Maldini
Heinze Kaladze
Keane Gattuso
Scholes (84' Ambrosini) Pirlo
Fortune  (80' Saha) Seedorf
C. Ronaldo (62' Van Nistelrooy) Rui Costa
Giggs (90' Serginho) Kaká
Rooney Crespo
   
Ławka Ławka
Howard Abbiati
O'Shea Dhorasoo
P. Neville Tomasson
Smith  
   
   
Trener Trener
Ferguson Ancelotti
 
2 4
10 5
3 7
12 20
1 1
51% 49%
1 1
0 0
 
sędziował: Mejuto Gonzalez (Hiszpania), widzów 67 000
Spotkanie 1/8 finału Ligi Mistrzów pomiędzy Milanem i Manchesterem United było jednym z hitów tej rundy najważniejszych rozgrywek europejskich. Dotychczas Milan spotkał się z MU dwa razy i dwa razy udało mu się okazać lepszym w dwumeczu od angielskiej jedenastki. Lekkim faworytem spotkania (głównie ze względu że mecz odbywał się na Old Trafford) był dziś zespół gospodarzy. W zespole Manchesteru nie mogli zagrać Fletcher i Solskjaer, na ławce rezerwowych usiał powracający po długotrwałej kontuzji van Nistelrooy. Także trener Ancelotti nie mógł skorzystać z wszystkich piłkarzy. Kontuzjowani byli Inzaghi i Shevchenko, z powodu kartek nie mógł zagrać Pancaro, zaś tuż przed spotkaniem urazu nabawił się Stam. Ancelotti zdecydował się na "choinkowe" ustawienie 4-3-2-1 z wysuniętym Crespo w roli jedynego napastnika.
Spotkanie od początku do końca było bardzo wyrównane i emocjonujące. Piłkarzom obu drużyn przeszkadzała w grze śliska murawa, z tego powodu na boisku widać było dużo niedokładności. Milan zagrał naprawdę dobrze i konsekwentnie, nie pozwalając gospodarzom na stwarzanie zbyt wielu okazji bramkowych. Już w 8. minucie bliski szczęścia był Seedorf, ale piłka po jego strzale z rzutu wolnego trafiła w poprzeczkę. Manchester natychmiast odpowiedział groźną akcją Fortune. Reprezentant RPA minął Nestę, wbiegł w pole karne i podał do Scholesa, ale ten będąc w świetniej sytuacji, fatalnie przestrzelił. W 21. minucie na uderzenie z dystansu zdecydował się Pirlo, lecz Carroll z łatwością złapał piłkę. Bardzo dobrze spisywał się Gattuso, skutecznie walczący o każdą piłkę. W 30. minucie żółtym kartonikiem - za faul na Giggsie - ukarany został Nesta. Mecz toczony był w szybkim tempie, w 37. minucie gospodarze przeprowadzili szybki kontratak, który omal nie zakończył się bramką. Cristiano Ronaldo idealnie podał do wychodzącego Fortune, a ten - mając przed sobą tylko leżącego na ziemi Didę - strzelił minimalnie obok słupka; powinno być 1:0 dla "Czerwonych Diabłów". W końcówce spotkania słabym strzałem w środek bramki popisał się Keane i na tym zakończyła się pierwsza część meczu. Do przerwy wynik brzmiał 0:0.
W czasie przerwy żaden z trenerów nie zdecydował się dokonać żadnych zmian. Początek drugiej połowy obfitował w wiele niecelnych podań i błędów. W 63. minucie na murawie pojawił się van Nistelrooy, który zmienił nieefektywnego Cristiano Ronaldo. Trzy minuty później z dystansu uderzał Rooney, ale piłka poszybowała wysoko nad poprzeczką. W 68. minucie dobrą akcję przeprowadził Milan. Seedorf podał do Crespo, ale strzał Argentyńczyka został zablokowany przez jednego z obrońców. Kilka minut potem "rossoneri" znów zagrozili bramce Carrolla. Świetne prostopadłe podanie Kaki trafiło do Crespo, ten zwiódł obrońcę i strzelił minimalnie obok spojenia. Była to najlepsza do tej pory sytuacja dla ACM. Niespełna trzy minuty później padł jedyny gol spotkania. Seedorf popisał się mocnym strzałem z dystansu, piłka leciała wprost w bramkarza, ale ten popełnił błąd wybijając piłkę przed siebie. Do futbolówki dopadł Crespo i dobił ją do bramki. Manchester United - Milan 0:1!!! Sir Alex Ferguson dokonał podwójnej zmiany: Silvestre zmienił Gary'ego Neville, zaś Saha - Quintona Fortune. I to właśnie Saha mógł zostać bohaterem Manchesteru. Chwilę po pojawieniu się na boisku francuski napastnik groźnie główkował (błąd popełnił Dida), na szczęście dla Milanu - niecelnie. Podopieczni Ancelottiego natychmiast odpowiedzili niebezpiecznym, lecz również niecelnym, uderzeniem Kaki. Przy odrobinie szczęścia Milan mógł w tym momencie prowadzić już 2:0. Szkoleniowiec Milanu dokonał dwóch zmian taktycznych: Ambrosini wszedł za Pirlo, zaś Costacurta za Cafu. W międzyczasie kolejnym niecelnym strzałem wykazał się Kaka. W 90. minucie ostatnią akcję przeprowadzili gospodarze. "Główka" van Nistelrooya o metr minęła jednak słupek bramki Didy. Chwilę później Ancelotti wpuścił Serginho za Kakę, ale to już nic nie zmieniło. Milan pokonał na wyjeździe Manchester 1:0.
"Rossoneri" wygrali pierwszy mecz, ale jeszcze nie wygrali rywalizacji, gdyż rewanż odbędzie się za dwa tygodnie na San Siro, a Manchester na pewno tanio skóry nie sprzeda. Zapowiada się więc wielkie widowisko, faworytem do awansu będzie oczywiście Milan. Wcześniej "rossonerich" czekają dwa spotkania ligowe, w tym derby Mediolanu z Interem, które odbędą się już w najbliższą niedzielę.



© Copyright 2002-2010 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone