07.05.2003, godz. 20:45, San Siro, Mediolan
1/2 Ligi Mistrzów 2002/03
       
Milan 0 : 0 Inter
 
 
Dida Toldo
Costacurta Cordoba
Nesta Materazzi
Maldini Cannavaro
Kaladze (84' Pasquale) Coco
Gattuso  (78' Redondo) J.Zanetti
Brocchi  (73' Serginho) (66' Guly)  Conceicao
Seedorf Di Biagio
Rui Costa Emre
Shevchenko  (81' Rivaldo) Crespo
Inzaghi (72' Kallon)  Recoba
   
Ławka Ławka
Abbiati Fontana
Simic Gamarra
Roque Junior Vivas
Tomasson Martins
   
   
Trener Trener
Ancelotti Cuper
? ?
? ?
? ?
? ?
? ?
??% ??%
0 0
0 0
 
sędziował: V.Ivanov (Rosja), widzów 77 049
ACMPL:
Prawdziwa uczta dla kibiców calcio szykowała się w środowy wieczór. Oto bowiem w ramach półfinału Ligi Mistrzów doszło do najbardziej prestiżowych włoskich derby. Takimi właśnie są derby Mediolanu - zwłaszcza, że względu na słabą w ostatnich latach postawę Torino, spadło znacznie znaczenie derbowych potyczek drużyn z Turynu. Drużyny z Genui spotykają się teraz w Serie B, a derby Werony w najwyższej klasie rozgrywkowej mają raptem jeden sezon historii. Kibice mieli więc prawo oczekiwać wielkiego widowiska. W drużynie Milanu zabrakło Massimo Ambrosiniego, który musiał odcierpieć na trybunach nadmiar żółtych kartek. Nie zagrał też Pirlo, który nie był w pełni sił po kontuzji. Ancelotti zrezygnował z usług Simica i postawił na doświadczonego Costacurtę. Pomoc tworzyli Seedorf, Gattuso i Brocchi. Natomiast rywale nie mogli liczyć na kontuzjowanego Vieriego i zawieszonego Cristiano Zanettiego.
Mecz zaczął się od ataków Milanu, który w dwie minuty wywalczył dwa kornery. W odpowiedzi piękną kombinacyjną akcję przeprowadził Inter: Crespo piętą odegrał do Recoby, który jednak uderzył zbyt anemicznie i Dida nie miał problemu. Milan również atakował i po centrze Seedorfa Cannavaro w ostatniej chwili wybił piłkę zanim dotarła do Brocchiego i Inzaghiego. Po chwili techniczne uderzenie Shevy z trudem odbił Toldo. W 17' akcja Interu: Emre wypuścił Conceicao, Portugalczyk dośrodkował i głową uderzył Recoba. Jednak Dida był na posterunku. Zapowiadał się wspaniały mecz, w którym na akcję jednego drugi zespół odpowiadał szybką kontrakcją. Niestety w tym momencie mecz zupełnie się zmienił. Inter cofnął się i zaczął czekać na okazję do kontry. Milan atakował i starał się przebić zmasowaną obronę rywala. Niestety przeważnie kończyło się to spalonymi Shevy i Pippo. W końcówce pierwszej połowy Cordoba w akrobatyczny sposób przeciął podanie Kaladze do wychodzącego sam na sam Inzaghiego. Po przerwie stan rzeczy nie zmienił się. Milan atakował jeszcze zacieklej, a Inter bronił remisu. Zaraz po wznowieniu gry Rui Costa chybił z dystansu. W 49' pięknie lewą stroną przedarł się Kaladze i zagrał do Shevy, który tylko dostawił nogę, lecz Toldo wybronił ten strzał. Rossoneri nie rezygnowali. Gattuso starał się jak mógł i stale szarpał na prawej stronie, ośmieszając raz po raz bezradnego Coco. Najlepszą okazję zmarnował Shevchenko. Dostał znakomite prostopadłe podanie od rozgrywającego dobry mecz Rui Costy, wpadł w pole karne i zamiast strzelać podał do Inzaghiego... Wracający Cordoba zdołał odpić piłkę piętą i zażegnać niebezpieczeństwo. Potężne uderzenie Gattuso zza pola karnego z trudem odbił Toldo, a Sheva przestrzelił nad bramką. Cuper zdjął beznadziejnych tego wieczoru Conceicao i Recobę. Weszli Guly i Kallon, którzy również prochu nie wymyślili. Ancelotti wpuścił Serginho, Rivaldo i Redondo. Zeszli zmęczeni ciągłą walką Brocchi i Gattuso oraz słabiutki Sheva. Cuper chciał chyba zaatakować w końcówce, bo przygotowywał do wejścia młodego napastnika Martinsa. Jednak kontuzji doznał Coco i trener Interu musiał wpuścić Pasquale. Serginho i Rivaldo zaraz po wejściu zagrali kilka niezłych piłek między sobą, ale potem już nic wielkiego nie zademonstrowali. Inter w drugiej połowie nie miał wielu sytuacji, ale w samej końcówce mógł się pokusić nawet o wygraną. Najpierw Di Biagio potężnie kropnął z 30 metrów, ale Dida złapał piłkę. Przed samym gwizdkiem Crespo próbował przelobować Didę, ale piłka przeleciała nad poprzeczką.
To był mecz walki. Oba zespoły dały popis gry obronnej. Milan próbował grać, ale wybitnie defensywna postawa Interu przyniosła im remis. Dobre występy zaliczyli Nesta, Rui Costa i Gattuso. Sheva był w słabej formie, a osamotniony Inzaghi dostawał niewiele piłek. Po Seedorfie było widać długą przerwę w grze. Pozostaje mieć nadzieję, że Inter w rewanżu zagra odważniej i nie będzie starał się doprowadzić do karnych, licząc na świetną formę Toldo. Wszystko rozstrzygnie się we wtorek na San Siro.

MO-L:
Dzisiejszego wieczora odbyły się bodajże najważniejsze derby w historii Mediolanu. Tym razem AC Milan i Inter Mediolan zmierzyły się w półfinale Ligi Mistrzów. W drużynie Milanu zabrakło zawieszonego za kartki Ambrosiniego, w Interze z tych samych powodów nie mógł zagrać Cristiano Zanetti. Wciąż kontuzjowany jest zaś Christian Vieri, najskuteczniejszy napastnik "niebiesko-czarnych".
Spotkanie rozpoczęło się od ataków Milanu. Jednak to Inter stworzył najlepszą okazję w pierwszym kwadransie gry. Crespo piętą odegrał piłkę do Recoby, jednak Urugwajczyk w sytuacji sam na sam z Didą strzelił zbyt lekko by zaskoczyć bramkarza Milanu. Kilka chwil później Toldo obronił techniczne uderzenie Szewczenki. W 17. minucie Inter przeprowadził kolejną składną akcję. Emre podał do Sergio Conceicao, ten zaś dośrodkował na głowę Recoby. Dida bez problemów obronił jednak strzał napastnik Interu. Po tym zdarzeniu Inter cofnął się i zaczął wyczekiwać ataków Milanu. "Rossoneri" osiągnęli zdecydowaną przewagę. W końcówce pierwszej połowy Cordoba w dobrym stylu przechwycił podanie Kaładze do wychodzącego na czystą pozycję Inzaghiego. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem.
Na początku drugiej części meczu z dobrej strony pokazał się Rui Costa. Mocny strzał Portugalczyka z dystansu minął jednak słupek bramki Toldo. W 49. minucie Kaładze dynamicznie wbiegł w pole karne i podał do Szewczenki. Ukrainiec tylko dołożył nogę, jednak Toldo wybronił ten strzał z bliskiej odległości. Chwilę później Rui Costa prostopadle podał do Szewczenki, jednak ten - będąc w świetnej pozycji - nie uderzył na bramkę Interu, lecz starał się odegrać do Inzaghiego. We wszystko wmieszał się Cordoba, który wybił piłkę poza pole karne. Była to naprawdę świetna okazja na zdobycie bramki przez Milan. Minutę później Toldo z najwyższym trudem wybronił groźny strzał Gattuso. W końcówce dwie dobre okazje miał Inter. Najpierw Dida obronił potężne uderzenie Di Biagio z trzydziestu metrów, następnie Crespo - po lekkim błędzie Maldiniego - próbował lobować Didę, strzelił jednak obok bramki. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Rewanż za tydzień; tym razem rola gospodarza przypadnie Interowi.
W dzisiejszym meczu oba zespoły dały popis gry obronnej. W Milanie dobre występy zaliczyli Gattuso, Nesta i - przede wszystkim - Rui Costa. W słabej formie znajdował się Szewczenko, wyraźnie widać że brakuje mu szybkości.


© Copyright 2002-2016 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone