19.04.2003, godz. 15:00, stadion San Siro, Mediolan
29. kolejka Serie A 2002/03
       
Milan 0 : 1 Empoli
Di Natale 12'
 
Dida Berti
Helveg  (46' Ba) Belleri
Laursen  Lucchini
Nesta Cribari
Costacurta 70'   Pratali
Brocchi Busce
Ambrosini  (68' Shevchenko)  Giampieretti
Serginho (78' Kaladze) (73' Cupi)  Vannucchi
Rivaldo Ficini
Tomasson (86' Tavano)  Di Natale
Inzaghi (94' Borriello)  Rocchi
   
Ławka Ławka
Abbiati Cassano
Chamot Padoin
Aubameyang Cappellini
Dalla Bona Carparelli
   
   
Trener Trener
Ancelotti Baldini
11 1
13 2
16 0
14 14
3 5
61% 39%
1 2
0 1
 
sędziował: Messina (Bergamo), widzów 55 000
ACMPL:
W Wielką Sobotę na San Siro Milan podejmował Empoli. Rossoneri przystąpili do tego meczu poważnie osłabieni. Z powodu kontuzji nie mogli zagrać Maldini, Seedorf, Pirlo, Rui Costa i Redondo. Dodatkowo za kartki pauzowali Gattuso i Simic. Pomimo tego wszyscy spodziewali się łatwego zwycięstwa, które pozwoliłoby myśleć jeszcze o pogoni za Juventusem. Ancelotti wystawił trzech Duńczyków: Laursena i Helvega w obronie oraz Tomassona w ataku. Pomoc utworzyła trójka Brocchi - Ambrosini - Serginho. Partnerem Tomassona był Inzaghi, a za napastnikami operował Rivaldo. Empoli dotąd na San Siro grało cztery razy i zawsze komplet punktów zdobywał Milan. Tak miało być i tym razem...
Zgodnie z oczekiwaniami to Milan ruszył do zmasowanych ataków. Ale to goście zdobyli goli. Rocchi uciekł Nescie i zagrał do wchodzącego lewym skrzydłem Di Natale. Costacurta omal nie przeciął tego dośrodkowania. Dida rzucił się ale zabrakło kilku centymetrów by odbić piłkę. Di Natale miał więc przed sobą pustą bramkę i szansy nie zmarnował. Niestety, po raz kolejny w tym sezonie, sędziowie nie popisali się. W momencie podania Di Natale był bowiem na spalonym. Milan zaatakował z furią i od razu mógł wyrównać. Serginho ładnie dośrodkował, ale ani Tomasson, ani Inzaghi nie zdołali dojść do piłki. Po chwili znów strzelał Serginho. Bez rezultatu... Empoli cofnęło się do obrony, ale starało się kontratakować. Kolejne szanse marnowali rossoneri. Tomasson dopadł do odbitej przez Bertiego piłki, ale nie poradził sobie z asekurującym bramkarza ostatnim obrońcą. Berti spisywał się wyśmienicie i jeszcze w pierwszej połowie wybronił potężny strzał Tomassona (piłka zmierzała w samo okienko bramki). Kolejny strzał Serginho i piłka przeleciała nad bramką. Na drugą połowę Milan wyszedł z nowym ustawieniem: 3-4-1-2. Ancelotti zdjął Helvega i wprowadził Ba. Rossoneri od razu zaatakowali i raz po raz niepokoili Bertiego. Najpierw Inzaghi strzelał głową, a po chwili Tomasson z półwoleja. Berti bronił jak w transie. W 60' kuriozalna sytuacja. Berti złapał piłkę zagraną przez jednego z jego kolegów i sędzia podyktował rzut wolny pośredni z 6 metrów. Prawie cała drużyna gości ustawiła mur na linii bramkowej. Milan jednak kiepsko rozegrał ten stały fragment gry. Uderzał Rivaldo, ale Lucchini wybił piłkę z linii na rzu różny. Po tym kornerze głową strzelał Nesta, ale piłka przeleciała obok słupka. Po chwili Pratali popchnął w polu karnym Inzaghiego ale sędzia znów popełnił błąd. Ancelotti wprowadził Shevchenkę za Ambrosiniego i Milan zaczął grać 3-3-1-3. Niedługo potem Pratali sfaulował Ukraińca i wyleciał z boiska za drugą żółtą kartkę. Milan nadal atakował, a Empoli nawet już nie kontrowało. Ale trwał koncert Bertiego. Najpierw bramkarz gości wybronił strzał Laursena, a chwilę potem powstrzymał szarżującego Inzaghiego. W 85' Berti w sobie tylko wiadomy sposób obronił znakomite uderzenie Rivaldo. Milanowi nie udało się pokonać znakomicie dysponowanego bramkarza gości i po raz pierwszy w tym sezonie musieli poczuć gorycz porażki na San Siro w meczu Serie A.
Milan zawiódł. To nie ulega wątpliwości. Skuteczność szwankowała i do tego fenomenalnie bronił Nicola Berti. Milan miał druzgoczącą przewagę. Dość powiedzieć, że Empoli tylko raz strzeliło w światło bramki... Jednak to wpadło do siatki. Szkoda, że sędzia nie zauważył spalonego Di Natale i faulu na Inzaghim. Ale Milan stworzył tyle okazji, że i bez tego mógł strzelić kilka goli. Rossoneri mogą już chyba zapomnieć o walce o scudetto. Wprawdzie matematyczne szanse jeszcze są, ale Milan powinien raczej skupić się na tym, żeby wyprzedzić uciekający Inter aby móc zagrać w przyszłorocznej LM bez eliminacji. A niebezpiecznie zbliżyło się Lazio... Teraz czas na rewanżowy mecz z Ajaxem. Wrócą prawdopodobnie Maldini, Rui Costa i Redondo. Milan ma szansę na awans, ale musi poprawić skuteczność.

MO-L:
Milan przystąpił do spotkania z Empoli w poważnie osłabionym składzie. Z powodu kontuzji wykluczony był występ Maldiniego, Pirlo, Redondo, Rui Costy i Seedorfa. Z powodu kartek pauzowali zaś Gattuso i Simic.
Mecz rozpoczął się od spodziewanych ataków drużyny gospodarzy. W 12. minucie padła jednak bramka dla Empoli. Rocchi uciekł Neście, podał do Di Natale, a ten mimo rozpaczliwej interwencji Costacurty, umieścił piłkę w siatce. Sędzia Messina popełnił jednak błąd, uznając tą bramkę; w momencie podania Di Natale był na spalonym. Empoli od tej chwili ograniczało się jedynie do defensywy. Świetny występ zaliczył Berti, golkiper Empoli. To właśnie Berti obronił mocne uderzenie Tomassona, które mogło zakończyć się golem. Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem Empoli 1:0.
W drugiej połowie Milan zagrał ustawieniem 3-4-1-2. W miejscu Thomasa Helvega pojawił się dawno nie widziany na włoskich boiskach Ibrahim Ba. Szansę na strzelenie gola miał Inzaghi, a po chwili - Tomasson. Oba uderzenie obronił jednak Berti. W 65. minucie Pratali popchnął w polu karnym Inzaghiego, ale sędzia ponownie popełnił błąd i nie podyktował "jedenastki" dla ACM. Chwilę później Pratli sfaulował Szewczenkę i ujrzał drugą żółtą kartką, oznaczającą koniec jego pobytu na boisku. Milan wciąż atakował, ale "czerwono-czarnym" bramkowało szczęścia. Berti obronił strzał Laursena, zaś moment później powstrzymał Inzaghiego. W 85. minucie na bramkę Empoli strzelił Rivaldo, ale kolejną świetną interwencją popisał się Rivaldo. Milan - pomimo przygniatającej przewagi - uległ na San Siro Empoli 0:1.
Za tydzień Milan zmierzy się w Rzymie z AS Roma. Wcześniej - bo już w najbliższą środę - "rossoneri" zmierzą się z Ajaxem Amsterdam w rewanżowym ćwierćfinale Ligi Mistrzów.


© Copyright 2002-2016 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone