15.04.2003, godz. 21:00, stadion San Siro, Mediolan
1/2 Pucharu Włoch 2002/03
       
Milan 2 : 1 Perugia
Tomasson 40', Nesta 51', Caracciolo 83'
 
Abbiati   Kalac
Helveg (66' Berettoni)    Sulcis
Nesta   Viali
Laursen   Di Loreto
Costacurta Zé Maria
Gattuso   Tedesco
Rui Costa  (84' Ba) Blasi
Ambrosini (20' Obodo  )  Fusani
Brocchi  (89' Dalla Bona) Grosso
Shevchenko (68' Inzaghi ) Miccoli
Tomasson (50' Caracciolo)  Vryzas
   
Ławka Ławka
Fiori Tardioli
Chamot Baronio
Aubameyang Pagliuca
Simic Rezaey
   
   
Trener Trener
Ancelotti Cosmi
 
sędziował: Rodomonti (Teramo), widzów 9 605


Komentarz:
Ponad dwa miesiące minęło od bezbramkowego pierwszego meczu 1/2 Coppa Italia na Renato Curi. Gospodarze nie dali sobie wbić gola i liczyli, że mogą wyeliminować Milan. Rossoneri już w tym sezonie musieli uznać wyższość Perugii w lidze. Do tego przytrafiła się prawdziwa plaga kontuzji: Maldini, Rivaldo, Pirlo, Seedorf, Serginho, Kaladze i Redondo... Do tego Simic usiadł na ławce z urazem. Perugia miała więc nadzieje... Ancelotti, tak jak poprzednio, dał szansę Abbiatiemu. W obronie Helveg zamiast Simica i Laursen za Maldiniego. W pomocy Brocchi, Ambrosini, Rui Costa i Gattuso. W ataku wyszli Tomasson z Shevchenką, a Inzaghi zajął miejsce na ławce.
Milan od razu przystąpił do zdecydowanych ataków. Już w 3' Sheva strzelił tak mocno, że Kalac nie dał rady złapać piłki. Dopadł do niej Tomasson i ... przestrzelił. Rossoneri nie rezygnowali. Brocchi znakomicie dojrzał Shevę, ale dośrodkowanie wypiąstkował Kalac. W 21' z dobrej sytuacji znalazł się ponownie Brocchi. Jednak fatalnie przestrzelił. Cosmi zauważył, że Milan całkowicie zdominował środek pola i postanowił wzmocnić pomoc. Wprowadził Obodo, ale nie dało to zbyt wiele. Milan, prowadzony przez błyskotliwego Rui Costę, wciąż zdecydowanie przeważał. Kalac wciąż musiał być czujny. Najpierw strzelał Tomassona i piłka przeleciała nad poprzeczką, a po chwili bramkarz Perugii z trudem przeszkodził Duńczykowi próbującemy wykorzystać świetną wrzutkę Rui Costy. Wybił piłkę na rzut różny. Właśnie po tym kornerze Kalac doskonale wybronił strzał głową Ambrosiniego. Wreszcie w 40' padł gol. Brocchi uderzył silnie zza pola karnego. Piłka nie trafiłaby w bramkę, ale odbiła się od pięty Nesty i przeleciała wzdłuż bramki gości. Zaskoczeni obrońcy i bramkarz tylko patrzyli jak z najbliższej odległości Tomasson wbijał futbolówkę do siatki. Perugia musiała się odsłonić by strzelić gola, który mógłby dać jej awans. Próbowali głównie za sprawą Miccoliego. Perugia popełniła jednak błąd i Milan to bezlitośnie wykorzystał. Po jednej z akcji gości poszła szybka kontra Rossonerich. Rui Costa popędził prawym skrzydłem i dośrodkował w pole karne, gdzie wspaniałym uderzeniem głową popisał się Nesta. Kalac nie miał żadnych szasn - uderzenie obrońcy Milanu było silne i precyzyjne. To był pierwszy gol Nesty dla ACM. Perugia starała się strzelić bramkę kontaktową, ale nie potrafiła zbytnio zagrozić Abbiatiemu. A Milan mógł podwyższyć prowadzenie. Tomasson wykorzystał nieudaną pułapkę ofsajdową i znalazł się sam na sam z Kalacem. Niestety Duńczyk poślizgnął się próbując oddać strzał. Kilka chwil później Ambrosini pociągnięciem za koszulkę przewrócił Grosso w polu karnym. Sędzia jednak nie zauważył tego faulu i kazał grać dalej. Ambro zrehabilitował się zaraz świetnym wślizgiem, którym zakończył akcje Ze' Marii. W końcu Perugii udało się strzelić gola. W 83' Caracciolo uderzył piłkę półprzewrotką, ta obiła się przed Abbiatim i między jego rękoma wpadła do siatki. Bramkarz Milanu nie popisał się bo Caracciolo uderzał w środek bramki. Ancelotti wykonał kilka zmian taktycznych. Kolejny gol dałby awans gościom więc ruszyli oni do zdecydowanego ataku. Najpierw Berrettoni fatalnie przestrzelił, a po chwili próbował jeszcze raz ale Abbiati wypiąstkował piłkę. W doliczonym czasie goście stworzyli jeszcze dwie znakomite okazje do wyrównania. Najpierw Miccoli strzelił z wolnego w poprzeczkę, a po chwili Perugia wykonywała rzut rożny. W polu karnym znalazł się nawet Kalac! I to właśnie od uderzał głową. Jednak piłka przeleciała obok bramki.
Perugii nie udało się po raz pierwszy zakwalifikować do finału krajowego pucharu. Milan był lepszy przez większą część meczu i zasłużenie wygrał. Nerwowa końcówka była wynikiem błędu Abbiatiego przy golu dla gości. Szkoda również Rui Costy, który doznał urazu kostki. Milan po raz pierwszy od 5 lat dotarł do finału Coppa Italia i spokojnie może czekać na rozstrzygnięcie drugiego półfinału i przygotowywać się do ligowego spotkania z Empoli.




© Copyright 2002-2016 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone