18.03.2003, godz. 18:30, San Siro, Mediolan
6. kolejka Grupy C 2. fazy Ligi Mistrzów 2002/03
       
Milan 0 : 1 Borussia
Koller 80'
 
Abbiati Lehmann
Simic Evanilson
Laursen Metzelder
Nesta Woerns
Maldini  (46' Costacurta) (83' Madouni)  Dede
Gattuso   (50' Ricken)  Reuter
Redondo  Frings
Brocchi  (82' Pirlo) Kehl
Rivaldo Koller
Rui Costa  (62' Inzaghi) (74' Odonkor)    Ewerthon
Tomasson Amoroso
   
Ławka Ławka
Dida Weidenfeller
Dalla Bona Herrlich
Dal Bello Demel
Stefani Leandro
   
   
Trener Trener
Ancelotti Sammer
5 4
3 3
5 2
17 19
3 1
54% 46%
1 2
0 0
 
sędziował: Graham Barber (Anglia), widzów 45 000
ACMPL:
Milan do pojedynku z Borussią Dortmund podchodził mając pewne pierwsze miejsce w grupie. Goście, aby awansować, musieli wygrać i liczyć na to, że Real nie wygra w Moskwie z Lokomotivem. Ancelotti dał odpocząć Inzaghiemu, który zasiadł tylko na ławce. Shevchenko nie został powołany ze względu na drobny uraz. Odpoczywał też Seedorf.
Milan, pomimo tego, ze nie miał zbyt wielkiej motywacji, atakował i nie dopuszczał Niemców pod swoją bramkę. Rossoneri stworzyli kilka dogodnych sytuacji, ale Tomasson marnował je systematycznie. Niemcy próbowali grać głównie na Kollera, który jednak był co chwila ośmieszany przez Nestę. Na San Siro dotarła wiadomość z Moskwy, że Real prowadzi 1:0. Po przerwie Sammer postanowił spróbować wygrać i wpuścił ofensywnego Rickena. Ancelotti dał odpocząć Rui Coscie i wpuścił Pippo Inzaghiego. Dodać należy, że Maldini nie wyszedł na drugą połowę i mówiło się, że odniósł kontuzję. Prawdopodobnie była to jednak zasłona dymna przed meczem z Juventusem. Borussia za wszelką cenę starała się strzelić gola i dopięła swego. W 80' Koller wykorzystał błąd Laursena, który zaspał przy pułapce ofsajdowej, i umieścił piłkę w bramce tuż przy słupku. Milan nie podjął rękawicy i nie przemęczał się zbytnio przed czekającym go meczem z Juventusem i już nic się nie zmieniło.
Milan przegrał. Ale był drużyną lepszą. Nie potrafił jednak wykorzystać stworzonych sytuacji. Goście natomiast wykorzystali jedyny błąd obrony i wygrali mecz. Jednak mimo wygranej musieli przełknąć gorzką pigułkę. Real wymęczył 1:0 w Moskwie i to spowodowało, że Niemcy musieli się pożegnać z Ligą Mistrzów. W Milanie dobrze zaprezentowali się Maldini i Nesta. Słaby występ Laursena i Rivaldo. Tomasson marnował masę okazji, ale był również faulowany w polu karnym, czego nie zauważył sędzia. W sobotę mecz ostatniej szansy z Juve.

MO-L:
Milan rozpoczął mecz od ataków, mimo że to gościom zależało na zwycięstwie; w razie pokonania Milanu i ewentualnej wpadki Realu w meczu z Lokomotivem, Borussia awansowałaby do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Milan, który awans do ćwierćfinału zapewnił sobie już wcześniej, nie przegrał na własnym boisku z niemiecką drużyną przez ponad 47 lat.
W pierwszej połowie Milan zdecydowanie przeważał na boisku. Szansę na strzelenie gola miał Rivaldo. Pół godziny później Lehmann obronił groźny strzał Rui Costy. Borussia ograniczyła się do sporadycznych strzałów z dystansu. Pierwsza połowa zakończyła się remisem 0:0.
W drugiej części meczu obraz gry nie uległ zmianie. Piękny strzał Gattuso (57 minuta) wylądował na słupku bramki Abbiatiego, Milanowi należała się ponadto "jedenastka" za faul na Inzaghim w obrębie pola karnego. Ze strony Borussii największe niebezpieczeństwo stworzył Amoroso - Abbiati musiał się nieźle wysilić by obronić jego silny strzał zza pola karnego. W 80. minucie Ricken podał do Kollera (Laursen zaspał przy zastawianiu pułapki offsajdowej), a czeski napastnik ładnym strzałem nie dał szans Abbiatiemu. "Rossoneri" przegrali z Borussią 0:1.
Do ćwierćfinału Ligi Mistrzów - oprócz Milanu - awansował także Real Madryt, który pokonał w Moskwie Lokomotiw 1:0. W najbliższy piątek odbędzie się losowanie ćwierćfinałów LM.


© Copyright 2002-2016 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone