12.03.2003, godz. 20:45, stadion Santiago Bernabeu, Madryt
5. kolejka Grupy C 2. fazy Ligi Mistrzów 2002/03
       
Real 3 : 1 Milan
Raul 12', Raul 57', Rivaldo 81', Guti 86'
 
Casillas Abbiati
Salgado (62' Nesta)  Simic
Helguera Laursen
Pavon Maldini
Roberto Carlos   Costacurta
Flavio Conceiçao (46' Rui Costa)   Dalla Bona
Makelele (79' Pirlo)  Redondo
Figo Seedorf
Raul  (89' Portillo) Brocchi
Zidane  (87' Solari) Rivaldo
Ronaldo  (67' Guti)   Shevchenko
   
Ławka Ławka
Cesar Dida
Minambres Helveg
Cambiasso Leonardo
Gonzales Pastrello
   
   
Trener Trener
Del Bosque Ancelotti
8 3
7 10
6 4
14 16
1 0
56% 44%
1 2
0 0
 
sędziował: Vassaras (Grecja), widzów 75 000
ACMPL:
W środowy wieczór spotkały się dwie najbardziej utytułowane drużyny Europy. Z jednej strony gospodarze, Real Madryt, szukający punktów niezbędnych do awansu do ćwierćfinału. Z drugiej goście, Milan, mający już zapewnione pierwsze miejsce w grupie. Rossoneri mogli więc pozwolić sobie na ulgowe potraktowanie tego spotkania i wystawienie słabszego składu. We Włoszech pozostali Inzaghi, pauzujący za kartki Gattuso oraz kontuzjowani Kaladze, Ambrosini i Serginho. Od pierwszej minuty wybiegł za to Redondo, wieloletni as Realu, przywitany przez swych dawnych kibiców burzą oklasków. Na ławce zasiedli Pirlo, Rui Costa i Nesta. Szansę dostali za to Laursen, Brocchi i Dalla Bona. Drużyna gospodarzy wystawiła najlepszy skład na jaki ją było w tym momencie stać. W ostatniej chwili walkę z urazem wygrał Ronaldo i wybiegł z kolegami od pierwszej minuty.
Oba zespoły zaczęły dość spokojnie. Milan przyjął taktykę obronną i nastawił się na kontry, którymi pokonał Królewskich w Mediolanie. Real atakował, ale podobnie jak Milan grał niedokładnie. Niestety to Rossoneri popełniali więcej błędów, a brylował w tym Dalla Bona, który wyraźnie stremowany nie wiedział co ma ze sobą począć na boisku. Biegał bez ładu i składu, potykał się i tracił proste piłki. W 10' pierwszy strzał Realu - nieudana próba Flavio Conceicao. Dwie minuty potem było już jednak 1:0. Roberto Carlos prostym zwodem oszukał Dalla Bonę i odegrał piłkę przed pole karne. Zidane odbił ją wprost do wbiegającego w pole karne Raula, który silnym strzałem w krótki róg pokonał Abbiatiego. Bramkarz Milanu nie zdążył nawet ruszyć ręką. Costacurta nie zdołał rozpaczliwym wślizgiem powstrzymać kapitana gospodarzy. A Laursen... spacerował sobie po polu karnym obrserwując jak Raul strzela gola... Real postanowił pójść za ciosem i po chwili Abbiati obronił kolejną próbę Raula. Koncert pomyłek Dalla Bony i Laursena trwał. Strata piłki i Ronaldo wyszedł na czystą pozycję. Na szczęście Brazylijczyk nie potrafił wykorzystać tej sytuacji i Abbiati szczęśliwie odbił piłkę na rzut rożny. Milan potrafił odpowiedzieć tylko bardzo niecelnym strzałem Rivaldo. Real wciąż naciskał. Po rzucie rożnym niepewnie interweniował Abbiati. Wypuścił piłkę, ale zdążył ją ponownie złapać i uprzedzić Raula. Rossoneri nie potrafili stworzyć zagrożenia pod bramką Casillasa. Jedynym co w grze gości mogło się podobać to dryblingi w środku pola w wykonaniu Seedorfa i Redondo, którzy efektownie mijali po kilku graczy Realu. Niestety akcje te kończyły się stratami Rivaldo i Dalla Bony. Milan dotrwał do przerwy i ewedentnie było widać kto musi zejść. Na drugą połowę nie wybiegł już Dalla Bona. Wszedł za niego Rui Costa i Milan wreszcie zaczął stanowić zagrożenie. Swoje okazje mieli zarówno Portugalczyk jak i Rivaldo. Niestety ten okres dobrej gry Milanu zakończył się golem dla Realu. Zidane i Roberto Carlos świetnie rozprowadzili piłkę. Brazylijczyk podał do Raula, a kapitan Realu prostym balansem ciała uwolnił się spod opieki Laursena. Nie pomógł powrót Redondo i Raul z kilkunastu metrów nie dał szans Abbiatiemu. Milan znów zaczął grać nieporadnie a kolejne akcje Realu pachniały trzecim golem. Ancelotti widząc co się dzieje wprowadził Nestę za Simica, aby wzmocnić obronę. W 79' Pirlo wszedł za Redondo. Schodzącego z boiska Argentyńczyka kibice miejscowej drużyny pożegnali owacją na stojąco. Chwilę później Milan strzelił kontaktową bramkę. Seedorf zagrał do wchodzącego lewym skrzydłem Maldiniego, a kapitan Rossonerich ładnie zacentrował w pole bramkowe Realu. Piłka trafiła wprost na głowę Rivaldo i wpadła do bramki. Brazylijczyk uciszył tym golem kibiców Realu, którzy przez cały mecz głośno wygwizdywali byłego gwiazdora Barcelony. Kiedy wydawało się, że Milan może pokusić się o wyrównanie Real przeprowadził kolejną wzorcową akcję. Po raz kolejny "popisał się" Laursen, który nie przeszkodził Zidene'owi w oddaniu strzału na bramkę. Abbiati zdołał odbić piłkę ręką, ale próbujących ją wybić Maldiniego i Nestę uprzedził, wprowadzony wcześniej za Ronaldo, Guti i ustalił wynik na 3:1.
Milan przegrał zasłużenie, ale na komfort porażki mógł sobie pozwolić. Ancelotti wykorzystał wymagającego rywala do sprawdzenia przydatności niektórych graczy. Dalla Bona czy Laursen pokazali, że o ile mogą z powodzeniem wystąpić w meczu Coppa Italia z zespołem pokroju Ancony, o tyle w spotkaniu z klasowym rywalem nie są wartościowymi zmiennikami. Nie wystarczyła dobra postawa Maldiniego, Seedorfa, Redondo czy Rui Costy. Shevchenko starał się, ale nie miał odpowiedniego wsparcia. Abbiati oprócz kilku bardzo dobrych interwencji pokazał też kilka słabiutkich. Wyraźnie było widać, że brakuje mu ogrania w meczach ligowych. Mimo zwycięstwa Real nie zapewnił sobie jeszcze awansu i będzie musiał go szukać w Moskwie w meczu z Lokomotivem. Tymczasem Milan będzie podejmował na San Siro drugiego kandydata do miejsca w ćwierćfinale - Borussię Dortmund.

MO-L:
W przedostatniej kolejce drugiej rundy Ligi Mistrzów Real Madryt pokonał AC Milan 3:1. Bohaterem spotkania był zdobywca dwóch goli dla "Królewskich" - Raul Gonzalez. Zwycięstwo to stawia Hiszpanów w komfortowej sytuacji przed ostatnią kolejką - wygrana z Lokomotiwem w Moskwie zapewni im awans.
Milan, choć miał już zapewniony awans, wcale nie zamierzał łatwo oddać punkty rywalom. Real był jednak tego dnia znakomicie dysponowany. W 12. minucie Roberto Carlos zagrał piłkę w pole karne do Ronaldo, który z pierwszej piłki oddał ją do Raula. Ulubieniec madryckiej widowni strzelił mocno na krótki słupek i Christian Abbiati został pokonany po raz pierwszy. Milan rzadko atakował bramkę rywali. W 24. minucie mogło być 2:0, gdy Ronaldo uciekł Costacurcie oraz Laursenowi i znalazł się w sytuacji sam na sam z golkiperem ACM. Abbiati popisał się kapitalną interwencją i wybił piłkę na róg. Pierwsza połowa zakończyła się jednobramkowym prowadzeniem Realu.
Druga część meczu również rozpoczęła się od dominacji jedenastki Realu. W 57. minucie Raul otrzymał piłkę na 18 metrze, łatwo ograł Redondo i Laursena, po czym ładnym strzałem pokonał Abbiatiego. 2:0. Milan dążył do zdobycia honorowego gola i to się udało w 81. minucie. Z lewej strony dośrodkował w pole karne Maldini, zaś niepilnowany Rivaldo strzałem głową nie dał szans Casillasowi. Pięć minut później Zidane rozegrał piękną akcję z Raulem i zacentrował do Gutiego, który z najbliższej odległości ustalił wynik spotkania. Real - Milan 3:1.
W najbliższy wtorek "rossoneri" zagrają z Borussią Dortmund w ramach ostatniej kolejki drugiej rundy Ligi Mistrzów.


© Copyright 2002-2016 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone