14.01.2003, godz. 21:00, stadion San Siro, Mediolan
1/4 Pucharu Włoch 2002/03
       
Milan 0 : 0 Chievo
 
 
Abbiati Ambrosio
Helveg Mensah
Laursen D'Angelo
Nesta Lorenzi
Costacurta Pesaresi
Brocchi (76' Bierhoff)  Della Morte
Redondo Andersson
Dalla Bona  (74' Serginho) Nalis
Leonardo (46' Rui Costa ) (58' Cossato)  Lazetic
Inzaghi Pellissier
Tomasson (66' Lanna)  Beghetto
   
Ławka Ławka
Fiori Lupatelli
Aubameyang D'Anna
Roque Junior Moro
Pirlo Passoni
Borriello  
   
Trener Trener
Ancelotti Del Neri
 
sędziował: Dondarini (Finale Emilia), widzów 3 598


Komentarz:
W 1/4 Coppa Italia na Milan czekał rywal bardziej wymagający niż Ancona. Rewelacyjne Chievo już raz pokonało Milan w tym sezonie. Jednak rozgrywki o Puchar Włoch od kilku sezonów stały się właściwie pucharem rezerw. Ancelotti postawił na zmienników, ale wiele drużyn chciałoby mieć taką wyjściową jedenastkę.. W bramce stanął Abbiati, a blok obronny stworzyli Laursen i Nesta (nie zagra z Piacenzą z powodu kartek), wspomagani po bokach przez Helvega i Costacurtę, który pełnił funkcję kapitana zespołu. W pomocy Brocchi, Redondo, Dalla Bona i Leonardo. Atak utworzyli Inzaghi z Tomassonem. Wśród graczy Chievo zabrakło Marazziny, który pokłócił się z trenerem Del Nerim i dyscyplinarnie został odsunięty od tego spotkania.
Cel Chievo był jasny - strzelić gola na San Siro. I to właśnie przybysze z Werony nadawali ton grze w pierwszej połowie. Świetnie jednak spisywał się Christian Abbiati. Milanowi sprzyjało również szczęście, gdyż po strzale Lazetica piłka odbiła się od słupka. Milan w pierwszej odsłonie odpowiedział w zasadzie tylko potężnym wolejem Dalla Bony - niestety niecelnym. Po przerwie Za Leonardo pojawił się Rui Costa. Obraz meczu nie uległ zmianie - nadal niewile działo się na San Siro. Inzaghi padł w polu karnym, ale sędzia słusznie nakazał grać dalej. Del Neri wpuścił na boisko Cossato i ten od razu zaczął stwarzać zagrożenie. Po ładnym dośrodkowaniu Pellissiera Cossato wspaniale uderzył głową, ale wielką klase pokazał Abbiati, który wybił piłkę na rzut rożny. I od razu musiał ją potwierdzić, bo po tyum kornerze groźnie strzelał Nalis. Milan stworzył kilka okazji, ale ani Tomasson, ani Inzaghi nie potrafili umieścić piłki w bramce. Sił próbował też Laursen, ale po jego uderzeniu piłka przeleciała nad poprzeczką. Ancelotti wpuścił na plac gry Serginho, a Del Neri Bierhoffa. W 82' powinien paść gol. Znakomite dośrodkowanie do bardzo dobrze ustawionego i niepilnowanego Inzaghiego przeciął... Tomasson. Chwilę później goście ostro domagali się rzutu karnego gdy Nesta przewrócił Pellissiera w polu karnym. Sędzia słusznie jednak pokazał, że była to walka brak w bark i nakazał kontynuować grę.
Milan zagrał przeciętnie. Jednak osiągnął jeden z celów nakreślonych przez Ancelottiego. Nie stracił gola u siebie. Teraz szybko strzelony gol dla Milanu na stadionie Bentegodi może ustawić rewanż. Rewanż, w którym Milan będzie faworytem. Miejmy nadzieję, że w przyszłym tygodniu napastnicy Rossonerich będą mieli lepiej nastawione celowniki...




© Copyright 2002-2016 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone