03.12.2002, godz. 21:00, stadion Del Conero, Ancona
1/8 Pucharu Włoch 2002/03
       
Ancona 1 : 1 Milan
Robbiati 5', Leonardo 45'
 
Scarpi Abbiati
Daino  (67' Maltagliati) Helveg
Bolic Chamot
Giacobbo (59' Nesta)  Costacurta
Lombardi Aubameyang
Schenardi  (78' Antonini) Brocchi
Maini (46' Pirlo)  Redondo
Montervino   Dalla Bona
Russo (59' Shevchenko)  Leonardo
Ganz Serginho
Robbiati  (63' Tarana) Tomasson
   
Ławka Ławka
Cerioni Fiori
Mundula Simic
Kalambay Pastrello
Luiso Dal Bello
   
   
Trener Trener
Simoni Ancelotti
 
sędziował: Saccani (Mantova), widzów 21 498


Komentarz:
Wtorkowy wieczór był dla Milanu pierwszym w tym sezonie spotkaniem z rozgrywkami o Coppa Italia. Rywalem grająca w Serie B Ancona. Carlo Ancelotti odesłał kilku graczy pierwszego składu do Milanello, a kilku posadził na ławce. Szansę otrzymali zmiennicy. Jednak najważniejsze wydarzenia tego wieczoru to pierwszy występ Redondo w koszulce Milanu i powrót Leonardo. Obaj wybiegli w podstawowym składzie. W drużynie gości "starzy znajomi" - Maini, Daino i Ganz.
Mecz rozpoczął się od niespodzianki. Oto w 5' gospodarze objęli prowadzenie. Wspaniałym uderzeniem popisał się Anselmo Robbiati. Po jego strzale lewą nogą piłka wylądowała w okienku bramki Abbiatiego. Milan rzucił się do ataku i stworzył kilka wyśmienitych sytuacji. Po jednej z akcji Tomasson pokonał bramkarza Ancony, ale sędzia nie uznał bramki z powodu rzekomego spalonego. Powtórki wykazały, że się mylił. Tuż przed przerwą Milan wyrównał. Akcję dwójki Serginho - Tomasson wykończył Leonardo i na tablicy wyników było już 1:1. Po przerwie w miejsce Redondo pojawił się Pirlo. W 59' przy akompaniamencie braw z boiska zeszli Costacurta i Leonardo. Do gry Ancelotti wprowadził Nestę i Shevchenkę. Milan nie przestawał atakować. Gospodarze również stwarzali okazje. Strzał Dalla Bony został zablokowany, a Scarpi obronił ładne uderzenie Tomassona. Dla Ancony najlepsze sytuacje zmarnowali Bolic i Montervino. Tomasson po raz drugi pokonał Scarpiego, ale po raz drugi sędzia nie uznał gola z powodu spalonego - tym razem słusznie. Do końca spotkania Milan przeważał, ale Anconie udało się utrzymać remis, który i tak w lepszej sytuacji stawia Rossonerich.
Milan, a w zasadzie Milan 2, zaprezentował sie dobrze w meczu z drugoligowcem. Ważne jest, że szansę otrzymali zawodnicy, którzy grali dotąd niezbyt wiele. Właściwie można Rossonerim zarzucić jedynie słabą skuteczność. Możemy się cieszyć z powrotu i bramki Leonardo, ale przede wszystkim z długo oczekiwanego debiutu Redondo. Milan jest zdecydowanym faworytem przed rewanżem na San Siro za dwa tygodnie.




© Copyright 2002-2016 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone