04.04.2002, godz. 20:30, Westfalenstadion, Dortmund
1/2 Pucharu UEFA 2001/02
       
Borussia 4 : 0 Milan
Amoroso 8'k, Amoroso 34', Amoroso 39', Heinrich 62'
 
Lehmann Abbiati
Heinrich  (70' Evanilson) (64' Roque Junior)  Contra
Worns Laursen
Metzelder Maldini
Dede  (76' Kohler) Kaladze
Reuter (61' Rui Costa  Gattuso
Rosicky (46' Serginho)  Albertini
Oliseh   Ambrosini
Ewerthon Pirlo
Koller Inzaghi
Amoroso  (88' Reina)   José Mari
   
Ławka Ławka
Laux Rossi
Stevic Donati
Herrlich Brocchi
Addo Simone
   
   
Trener Trener
Sammer Ancelotti
 
sędziował: Poll (Anglia), widzów: 52 000


Komentarz:
Wielkie nadzieje mieli fani Milanu w związku z tegorocznym Pucharem UEFA: wreszcie uzupełnić gablotę z trofeami tym jedynym brakującym. Jednak po wycieczce do Dortmundu te plany są już nieaktualne. Ancelotti postanowił wpuścić od pierwszej minuty Pirlo, a na ławce zasiadł wracający po kontuzji Rui Costa.
Gospodarze od początku narzucili swój styl gry i po chwili strzelili gola. Sędzia słusznie go anulował z powodu wyraźnego spalonego. Ale po chwili się nie popisał. Podyktował karnego za rzekomy faul Contry na Amoroso. Poll jest zresztą specjalistą od takich karnych - 2 lata temu w LM wyczarował podobną jedenastkę dla Deportivo. Amoroso podszedł pewnie i strzelił gola. Milan chciał wyrównać, ale się odsłonił. Borussia wykorzystała to bezwzględnie, a pomogła jej w tym obrona Milanu, która zupełnie gubiła się, jakby panowie spotkali się pierwszy raz w życiu. W 34' Amoroso bez problemu wyprzedził Laursena i ładnym strzałem pokonał Abbiatiego. Po 5 minutach było 3:0. Ewerthon dośrodkował z lewej strony, a Amoroso nie przejął się obecnością Contry i ładnie głową skierował piłkę do siatki. Milan odpowiedział strzałem w słupek... Po raz drugi też nie popisał się sędzia, który nie podyktował karnego za faul na José Mari. W drugiej połowie Milan atakował a Borussia nastawiła się na kontry. I w 62' dobili rossonerich. Pierwszy kontakt Rui Costy z piłką zakończył się stratą. W rezultacie Ewerthon uderzył z bliska, futbolówka przeleciała między nogami Abbiatiego, odbiła się od słupka i wylądowała prosto pod nogami Heinricha, który dopełnił formalności wpychając ją do pustej bramki. Milan miał kielka sytuacji, ale ani Inzaghi, ani Serginho nie potrafili ich wykorzystać.
Tak oto Milanowi pozostały jeszcze tylko iluzoryczne szanse na finał Pucharu UEFA. Jest coś nie tak jeśli drużyna przegrywa oddając 15 strzałów na bramkę, przy 11 strzalał rywala. Fatalne błędy obrony potwierdzają tylko konieczność radykalnych zmian w tej formacji. Dotąd było nie do pomyślenia, aby włoski zespół tracił 4 gole. Ale jeśli w defensywie ma tylko 1 Włocha... Borussia pokazała Milanowi jak się gra w piłkę. Była zespołem dojrzalszym, bardziej zgranym i znakomicie ustawionym taktycznie. Milan natomiast sprawiał wrażenie zbieraniny przeciętnych kopaczy, grających ze sobą po raz pierwszy i popełniających kardynalne błędy. Za tydzień rewanż na San Siro... Cudu raczej nie będzie - trzeba jednak wygrać aby odpaść z honorem.

PS: Do fatalnej postawy Milanu dostosował się redaktor Szpakowski komentujący mecz dla TVP2. Notorycznie mylił nazwiska, zwłaszcza wymowę i przedstawiał kłamliwe informacje dotyczące rzekomej chęci odejścia Shevchenki, czy okoliczności zwolnienia Terima. Panie Darku, czy nie pora ustąpić miejsca młodszym???




© Copyright 2002-2016 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone