06.02.2002, godz. 20:45, stadion Delle Alpi, >Turyn
1/2 Pucharu Włoch 2001/02
       
Juventus 1 : 1 Milan
José Mari 27', Zambrotta 62'
 
Carini Rossi
Thuram  (46' Trezeguet)   Contra
Montero (46' Laursen)  Chamot
Iuliano Roque Junior
Pessotto Kaladze
Birindelli   Gattuso
Tacchinardi Albertini
Davids (60' Serginho)  Ambrosini
Zambrotta Pirlo
Nedved  (60' Del Piero) (70' Javi Moreno) Shevchenko
Zalayeta  (77' Paramatti) José Mari
   
Ławka Ławka
Rampulla Fiori
Piccolo Costacurta
  Donati
  Simone
   
   
Trener Trener
Lippi Ancelotti
 
sędziował: Bertini (Arezzo), widzów: 15 000


Komentarz:
W strugach deszczu przyszło Milanowi walczyć z Juventusem w Turynie o finał Coppa Italia. Po porażce 1:2 na San Siro rossoneri mieli ciężkie zadanie. Zadanie, któremu niestety nie podołali. Ancelotti mógł się cieszyć z powrotu Ambrosiniego i wystawił młodego pomocnika w wyjściowej jedenastce. Aby zwyciężyć, Milan musiał atakować i trener wystawił ofensywny skład z Shevą i José Mari w ataku i operującym za nimi Pirlo. W pomocy wystąpili Albertini, Ambrosini i Gattuso a w obronie Contra, Chamot, Roque Junior i Kaladze. W bramce stanął Rossi. Gospodarze zaczęli jednym napastnikiem - Zalayetą (Del Piero i Trezeguet zaczęli mecz na ławce).
Pierwsza połowa meczu toczyła się pod dyktando Milanu. Jednak pierwszą groźną okazję stworzyli gospodarze. Birindelli był bliski pokonania Rossiego w podobny sposób jak w Mediolanie (rykoszet od Gattuso zaskoczył wówczas Rossiego). W odpowiedzi José Mari próbował minąć Cariniego po groźnym ataku, ale bramkarz Juve odważnie rzucił się pod nogi Hiszpana i wyłuskał piłkę. Pirlo bardzo ładnie uderzał z rzutu wolnego ale niestety chybił. W 27' Pirlo bardzo ładnie obsłużył José Mari a ten uderzył piłkę głową tak, że wpadła tuż przy słupku do bramki Cariniego. Kilka szans na podwyższenie wyniku miał Sheva, ale widać było, że odczuwa skutki przeziębienia, które dopadło go w poniedziałek rano. Po przerwie Ancelotti wpuścił Laursena za Chamota, a Lippi wycofał Thurama i wprowadził Trezegueta. Juventus zmienił ustawienie z 4-4-1-1 za 3-4-1-2 i od razu ruszył do ataku. Zmiana nie przyniosła zmiany wyniku więc Lippi zagrał va banque i w 60' wpuścił trzeciego napastnika - Del Piero (zmiana ustawienia na 3-4-3). I już w 62' było 1:1. Zambrotta wspaniałym rajdem minął czterech (!) obrońców Milanu i huknął nie do obrony pod poprzeczkę. Ta bramka bardzo zmniejszyła szanse Milanu. Teraz strzelony gol dawał dogrywkę. Ancelotti zmienił Shevę i posłał na boisko Javi Moreno. I to właśnie Hiszpan mógł zagwarantować dogrywkę... W 85' Serginho (wszedł za Ambrosiniego) ładnie podał do Javi Moreno a ten, mając przed sobą tylko Cariniego, uderzył z pierwszej piłki obok bramki. Drugą szansę miał Hiszpan przed końcowym gwizdkiem. I znów jej nie wykorzystał... Na jedenastym metrze wyskoczył do dośrodkowania i strzelił nad poprzeczką, mimo, iż rywale nie atakowali go...
Milan mógł ten mecz wygrać. Gdyby Javi Moreno wykorzystał choć jedną z dwóch sytuacji, które miał, byłaby dogrywka. Juventus oszczędzał się na niedzielny mecz z Romą i mógł za to słono zapłacić. Nie zapłacił... Galliani powiedział, że cieszy się, iż Milan zaprezentował się dużo lepiej niż w niedzielnym meczu z Lazio. Dodał, że Milan będzie teraz walczył o awans do Ligi Mistrzów i zwycięstwo w Pucharze UEFA. Nie ukrywał jednak, że jest zawiedziony wynikiem. Przygoda Milanu z Pucharem Włoch skończyła się już w tym sezonie. Ale trwa nadal wyścig w Serie A. W niedzielne popołudnie na San Siro przyjedzie Perugia. Cel jest jasny - liczy się tylko zwycięstwo.




© Copyright 2002-2016 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone