27.01.2002, godz. 15:00, stadion San Siro, Mediolan
20. kolejka Serie A 2001/02
       
Milan 2 : 3 Udinese
Shevchenko 6'k, Serginho 13', Muzzi 34',
Scarlato 54', Jorgensen 78'
 
Abbiati Turci
Helveg Gargo
Chamot   Sottil
Costacurta  (72' Laursen) (26' Scarlato  )  Manfredini
Kaladze Martinez
Contra  (69' Pirlo) (70' Jorgensen)  Pinzi
Albertini     Pizarro
Donati Helguera
Serginho Pieri
José Mari (46' Javi Moreno  ) Muzzi
Shevchenko (74' Iaquinta)    Di Michele
   
Ławka Ławka
Rossi De Sanctis
Brocchi Caballero
Umit Almiron
Simone 58'   Marcos Paulo
   
   
Trener Trener
Ancelotti Ventura
 
47'+ - Turci obronił rzut karny wykonywany przez Shevchenkę
sędziował: Trentalange (Turyn), widzów: 40 000


Komentarz:
Na San Siro przyjechała drużyna, która ostatnio regularnie dostawała baty od Milanu: Udinese. Po porażce z Juventusem w Coppa Italia fani spodziewali się, że ich drużyna będzie chciała się zrehabilitować. Ancelotti nie mógł skorzystać z Gattuso, który wyleciał z boiska w poprzedniej kolejce. Do kadry wrócił jednak Kakha Kaladze i dzięki temu Helveg mógł wrócić na prawą obronę. Na prawej pomocy zagrał Contra a na środku partnerem Albertiniego był Donati.
Milan zaczął bardzo odważnie. Już w 6' Shevchenko został popchnięty w polu karnym przez Manfrediniego. Sędzia bez wahania wskazał na jedenasty metr. Sheva podszedł i zrobił to czego nie potrafił zrobić od ponad miesiąca - strzelił gola. Milan nadal atakował i przyniosło to oczekiwany rezultat. José Mari wycofał piłkę przed pole karne gości a Serginho przyjął ją i pięknym strzałem pokonał Turciego. Rossoneri myśleli chyba, że to wystarczy i łatwo dorzucą kolejne gole. Tymczasem w 34' pierwszy groźny atak Udinese przyniósł skutek bramkowy. Muzzi w swoim stylu strzelił po ziemi zza pola karnego i piłka tuż przy samym słupku wpadła do bramki. Milan mógł podwyższyć w doliczonym czasie pierwszej połowy. Shevchenko minął we wspaniały sposób kilku zawodników gości, wpadł w pole karne i po raz drugi został sfaulowany. Tym razem jednak Turci rzucił się we właściwą stronę i złapał źle uderzoną przez Shevę piłkę. Po przerwie zobaczyliśmy zupełnie inny Milan. Za José Mari wszedł Javi Moreno i w jednej z pierwszych akcji strzelił gola... Tylko, że uczynił to ręką i sędzia ukarał go żółtą kartką. Tymczasem Udinese nie rezegnowało z wyrównania. Goście z Udine atakowali głównie lewym skrzydłem gdzie kiepsko spisywali się Contra i Helveg. Wyrównanie przyszło bardzo szybko. W 54' po rzucie różnym fatalny błąd obrony Milanu, która pozostawiła Scarlato zupełnie bez opieki. Gracz Udinese nie miał problemu z wepchnięciem piłki głową do siatki. Milan zupełnie się zagubił a goście dążyli do zdobycia prowadzenia. I to im się udało. Z rzutu wolnego z ponad 20 metrów goście trafili w poprzeczkę. Zanim Abbiati zdążył się pozbierać do piłki dopadł Jorgensen i potężnym strzałem wpakował piłkę do siatki. Może i Abbiati złapałby piłkę, ale ta otarła się jeszcze o Laursena i zmieniła kierunek. Milan nie miał w drugiej połowie wiele do powiedzenia i nie zdołał wyrównać. Wprawdzie padł jeszcze jeden gol dla Milanu - w czwartej minucie doliczonego czasu. Jednak sędzia nie uznał bramki, gdyż Albertini był na spalonym.
Zwycięstwo Udinese było całkowicie zasłużone. Wprawdzie w pierwszej połowie Milan miał przewagę ale w drugiej goście z Udine zdeklasowali rossonerich. Milan sprawiał wrażenie zagubionych, przestraszonych juniorów. Teraz Ancelotti ma tydzień do meczu z Lazio i musi mocno popracować nad psychiką graczy. Tak, żeby juz nie zdażyło się im przegrywać mimo prowadzenia 2:0... Zwłaszcza u siebie. Po meczu Galliani oświadczył, że nie zamierza teraz zwalniać Ancelottiego. Powiedział, że do ostatniej kolejki sezonu będzie obserwował i dzień później będzie wiadomo czy Ancelotti zostanie na nowy sezon. Jeśli jednak Milan nie zajmie co najmniej 4. miejsca to polecą głowy. I to nie tylko sztabu szkoleniowego.




© Copyright 2002-2012 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone