10.01.2002, godz. 20:45, stadion San Siro, Mediolan
1/4 Pucharu Włoch 2001/02
Mecz planowany pierwotnie na 13.12.2001. Przełożony z powodu śnieżycy.
       
Milan 2 : 1 Lazio
Simone 22', Cesar 45', Javi Moreno 91'+
 
Rossi Marchegiani
Helveg  (31' Chamot)   Pancaro
Laursen (16' Favalli  )  Negro
Roque Junior Couto
Kaladze Cesar
Contra   (58' Poborsky)  Gottardi
Albertini   Mendieta
Donati Baggio
Serginho  (82' Brocchi) (82' Giannichedda)  Stankovic
Simone Fiore
Shevchenko (56' Javi Moreno) Crespo
   
Ławka Ławka
Fiori Peruzzi
Gattuso Colonnese
Umit Liverani
Pirlo Lopez
   
   
Trener Trener
Ancelotti Zaccheroni
 
sędziował: Messina (Bergamo), widzów: 5 391


Komentarz:
Zaległości w Coppa Italia odrobione. Tym razem nie było problemów ze śniegiem i wiatrem... Ancelotti dał odpocząć Abbiatiemu, Costacurcie i José Mari. Milan zagrał w rezerwowym składzie - szansę dostali Rossi, Laursen, Roque Junior, Contra, Donati i Simone. Ancelotti powrócił do ustawienia 4-4-2.
Lazio rozpoczęło bardzo dobrze. Rzymianie opanowali środek pola i byli bliscy zdobycia bramki. W 10' Fiore trafił w słupek. Milan dopiero wtedy przebudził się i zaczął atakować. Ancelotti polecił bocznym obrońcom włączać się do akcji ofensywnych i Milan przejął inicjatywę. Marchegiani miał pełne ręce roboty. Najpierw w dobrej sytuacji Sheva niepotrzebnie odgrywał piłkę. Po chwili Serginho wspaniale podał na dobieg do Simone, a ten lewą nogą nie dał szans bramkarzowi Lazio. Rossoneri poszli za ciosem i mogli strzelić kolejne gole. Niestety Marchegiani prezentował się znakomicie i w doskonałym stylu wybronił bardzo groźny strzał Contry. Próbował także Serginho ale znów dobrze zachował się golkiper Lazio. Kiedy wydawało się, że do przerwy wynik nie ulegnie zmiany Lazio strzeliło bramkę. Cesar dostał piłkę od Fiore i znalazł się sam na sam z Rossim. Takich sytuacji się nie marnuje i było 1:1. W pierwszej połowie oba zespoły musiały dokonać po jednej zmianie. Najpierw kontuzji doznał Negro, a potem Helveg. Druga połowa to przewaga Lazio. Milaniści mieli głównie problem ze skrzydłami - Contra i Serginho dopiero wrócili po kontuzjach i brakowało im sił. Ancelotti szybko wycofał Shevchenkę i wprowadził Javi Moreno. Lazio próbowało przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę ale obrona Milanu spisywała się naprawdę dobrze i nie pozwoliła aby Crespo sobie pograł. Mimo wszystko pod bramką Rossiego pachniało golem, zwłaszcza gdy Poborsky trafił w słupek. Milan również próbował strzelić gola - najbardziej starał się Simone. To właśnie on, w samej końcówce, próbował podać piłkę do Moreno. Pancaro zatrzymał ją ręką tuż przed polem karnym i sędzia podyktował rzut wolny. Albertini zamarkował strzał i kiedy wszyscy spodziewali się, że jeszcze raz weźmie rozbieg, trącił piłkę a Javi Moreno potężnym strzałem pokonał bramkarza gości. Piłkarze Lazio protestowali, ale nic to nie dało - sędzia uznał gola, a po chwili zakończył mecz.
Milan wygrał, ale jeszcze nie awansował. Rewanż w Rzymie na pewno nie będzie spacerkiem. Zwłaszcza, że Lazio potrzebuje tylko 1 gola do awansu. Tak więc za tydzień wystarczy nie przegrać. Ale łatwo się mówi... Na pewno łatwiej będzie się grać Milanowi jeśli szybko strzeli gola. Dziś Ancelotti może być zadowolony z przebudzenia rezerwowej pary napastników. Simone zagrał jak za dawnych lat i wreszcie strzelił gola - pierwszego od powrotu do Mediolanu. Warto zauważyć jeszcze jedną rzecz - Milan ma ostatnio dużo szczęścia do końcówek spotkań. I oby tak było dalej. Rewanż za tydzień, a wcześniej na San Siro derby Lombardii z Brescia.




© Copyright 2002-2016 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone