06.12.2001, godz. 21:00, stadion José Alvalade, Lizbona
1/16 Pucharu UEFA 2001/02
       
Sporting 1 : 1 Milan
Niculae 51', Javi Moreno 94'+
 
Tiago Abbiati
Beto    (81' Quaresma) Helveg
Cruz Roque Junior
Babb Costacurta
Cesar Prates (63' Pedro Barbosa) Maldini
Rui Jorge  (77' Tello) (87' Laursen)    Contra
Joao Pinto   Gattuso
Hugo Viana   Donati
Paulo Bento Kaladze
Niculae (71' Javi Moreno)  Rui Costa
Jardel Shevchenko
   
Ławka Ławka
Nelson Rossi
Quiroga Chamot
Dimas Donadel
Diogo Brocchi
  Pirlo
   
Trener Trener
Ancelotti Bölöni
 
sędziował: Wójcik (Polska), widzów: 37 523


Komentarz:
Milan w dalszym ciągu jest niepokonany w tegorocznych rozgrywkach Pucharu UEFA. A mało brakowało... Milan tradycyjnie nie mógł wystawić najsilniejszego składu. O ile Serginho mógł być jakoś zastąpiony przez Kaladze to Inzaghiego nie miał kto zastąpić. Javi Moreno jeszcze nie był gotowy aby przez 90 minut partnerować Shevchence a pozostali napastnicy są kontuzjowani lub nie zostali zgłoszeni do rozgrywek. Ancelotti zdecydował się zagrać ustawieniem 4-4-1-1. W obronie zagrał Roque Junior, a Laursen odpoczywał przed meczem z Juventusem.
Sporting, jak należało się spodziewać, chciał odrobić straty. Jednak w pierwszej połowie nie potrafili stworzyć sobie zbyt wiele sytuacji. W zasadzie tylko strzały Rui Bento i Niculae były godne uwagi. Milan umiejętnie kontrolował poczynania rywala i starał się kontratakować. W drugiej połowie gospodarzom udało się strzelić gola. W 51' górną piłkę kierowaną do Jardela głową odbił jeden z obrońców. Niculae momentalnie uderzył z woleja zza pola karnego i futbolówka wpadła tuż przy słupku. Wspaniała bramka. Sporting potrzebował jednak jeszcze jednego gola aby doprowadzić do dogrywki. Ale Milan miał Abbiatiego. Bramkarz rossonerich świtnie radził sobie ze strzałami Cruza i Niculae. W końcówce Ancelotti wpuścił na boisko Javi Moreno za Rui Costę. Gospodarze postawili wszystko na jedną kartę a Milan groźnie kontraktakował. Najpierw Javi Moreno świetnie wyszedł sam na sam z Tiago ale bramkarzowi udało się wygrać ten pojedynek! Chwilę później Hiszpan zrehabilitował się za zmarnowanie stuprocentowej szansy. Shevchenko wbiegł z prawej strony w pole karne i spod samej linii końcowej dośrodkował. Javi Moreno przejął piłkę na piątym metrze stojąc tyłem. Ładnie się zastawił i z półobrotu uderzył na bramkę. Z takiej odległości nie można było nie trafić. Piłka zatrzepotała w siatce niwecząc szanse Portugalczyków.
Teraz Milan czeka na kolejnego rywala. Rossoneri może nie zagrali porywająco ale dali Portugalczykom lekcje taktyki. Świetnie zagrała druga linia - zwłaszcza Donati i Gattuso. Także obronie nie można nic zarzucić. To właśnie dzięki dobrze zorganizowanej defensywie i pomocy Sporting, mimo przewagi, nie stworzył zbyt wielu sytuacji strzeleckich. A już w niedzielę klasyk Serie A: Milan - Juventus.




© Copyright 2002-2016 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone