18.10.2001, godz. 20:30, stadion San Siro, Mediolan
1/32 Pucharu UEFA 2001/02
       
Milan 2 : 0 CSKA Sofia
Rui Costa 20', Shevchenko 50'
 
Abbiati Lukic
Contra Antonov
Roque Junior   G.Ivanov
Costacurta (86' Vranjes)  Valkanov
Maldini   Janchev
Brocchi   Tomovski
Albertini  (46' Gattuso)   Penev
Kaladze Gueye
Rui Costa  (85' Pirlo) Petrov
Inzaghi  (46' Serginho  ) (72' Moke)  Manchev
Shevchenko (63' Lechkov)  Bucarev
   
Ławka Ławka
Rossi I.Ivanov
Laursen Yanev
Donati Georgiev
Javi Moreno Zafirov
   
   
Trener Trener
Terim Nikodimov
 
sędziował: Larsen (Dania), widzów: 6 759


Komentarz:
Milan wygrał. Innego rezultatu tu być nie mogło. Zasłużone zwycięstwo ani przez chwilę nie było zagrożone. Tak jak należało się spodziewać Terim dał odpocząć kilku graczom przed niedzielnym meczem z Interem. Gattuso, Serginho i Laursen zasiedli więc na ławce rezerwowych. Milan zaczął z impetem. Już w 4' świetna szansa przed Inzaghim ale obrońcy stanęli na wysokości zadania. Kilkadziesiąt sekund później Shevchenko trafił w poprzeczkę. Później miał miejsce jedyny groźny strzał Bułgarów - po rzucie wolnym Abbiati świetnie wybił piłkę. Milan nie zwalniał. W 20' Rui Costa zdecydował się na strzał zza pola karnego. Piłka wpadła przy samym słupku z lewej strony zaskoczonego bramkarza. W 27' błąd sędziego - Inzaghi wcale nie był na spalonym... Dwie minuty później Pippo dostał trochę za mocne podanie - do tego piłka odchodząca. Jednak Inzaghi dośrodkował. Piłka zmierzała do Shevy ale obrońcy zdołali wybić ją na róg. Ataki Milanu nie ustawały. Arbiter znów się pogubił - tym razem niesłusznie odgwizdał spalonego Brocchiemu. Chwilę później Shevchenko pada w polu karnym po walce w powietrzu... Sędzia jednak nie przerywa gry. W 38' Rui Costa genialnie minął bułgarskiego gracza, wymienił piłkę z Inzaghim i na pełnej szybkości dośrodkował w kierunku Shevy. Jednak bramkarz odważnym wyjściem uratował CSKA. Po chwili Rui Costa wypuścił Shevę lewym skrzydłem. Andriy uderzył w stronę bramki ale obrońca w ostatniej chwili wybił piłkę na rzut rożny. Na drugą połowę nie wybiegli już Inzaghi i Albertini. Terim postanowił dać im odpocząć przed derby. Ich miejsce zajęli Serginho i Gattuso. Milan zagrał drugą połowę tylko jednym napastnikiem ale nie przeszkodziło to rossonerim przeważać do końca spotkania. Wprawdzie zespół CSKA próbował atakować ale obrona Milanu (a zwłaszcza świetnie dysponowany Costacurta) nie dopuszczała do żadnych sytuacji pod bramką Abbiatiego. W 50' było 2:0. Serginho wspaniale uwolnił się spod opieki dwóch zawodników CSKA, minął jeszcze jednego i dośrodkował. Sheva rzucił się przed siebie i głową wbił piłkę do bramki. Po chwili znów mogło być groźnie ale kolejny raz niesłuszny spalony. W 63' kolejny raz uciekł Serginho. Dośrodkował do Shevy, który błyskawicznie strzelił. Piłka odbiła się od nogi stojącego obok obrońcy potem od jego ręki i wyszła za linię bramkową. Sędzia jednak tego nie zauważył i podyktował tylko róg. Nie minęły 2 minuty a z wolnego próbował trafić Serginho. Bramkarz czubkiem palców wybił piłkę, która zmierzała w okienko bramki. Milan trochę zwolnił ale inicjatywy nie oddał. Serginho z Brocchim zamianili się stronami czym zdezorientowali zawodników CSKA. Bułgarzy mieli problem z opuszczeniem własnej połowy. W 74' po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Sheva mimo asysty kilku obrońców strzelił ale bramkarz odbił piłkę. Ta znów spadła do Shevchenki ale ten nie zdążył się jeszcze pozbierać po poprzednim strzale. Pod koniec meczu Terim wpuścił Pirlo za Rui Costę. W samej końcówce rossoneri mieli sporo szczęścia. W walce o górną piłkę Maldini lądując zagrał piłkę ręką w polu karnym ale sędzia znów nic nie zauważył. Minutę później Serginho mógł spokojnie minąć obrońcę ale chyba chciał "załatwić" mu czerwoną kartkę bo efektownie upadł. Tym razem sędzia nie dał się nabrać i pokazał Brazylijczykowi żółtą kartkę.
Po meczu Terim był zadowolony. Trochę żałował tylko, że Milan nie wykorzystał jeszcze kilku sytuacji - zwłaszcza w drugiej połowie. Milaniści zagrali bardzo dobrze. Obrońcy zagrali prawie bezbłędnie. Dawno nie widziałem tak pewnie grającego Costacurty. Również Brocchi, Rui Costa i Shevchenko zasłużyli na wyróżnienie. Inzaghi również nie grał źle jednak sędzia nie dał mu zbytnio pograć gwiżdżąc kilka spalonych, których byc nie powinno. A CKSA? Nie pokazali nic wielkiego. Owszem - grali ambitnie ale nic poza tym. Momentami ich poczynania wyglądały śmiesznie... Zwłaszcza gdy Costacurta czy Roque Junior odbierali im piłkę na ich połowie! Rewanż wydaje się być tylko formalnością.




© Copyright 2002-2016 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone