ALEXANDRE PATO DLA LA STAMPA


Wszystko ma swój pierwszy raz: ślub w białym smokingu, odrzucenie zainteresowania wielkiego klubu, który chce cię za wszelką cenę, a także rozpoczęcie nowego sezonu ze świadomością, że obok nie ma już Kaki – „starszego brata”, który rozwiązywał problemy. Alexandre Pato, który we wrześniu skończy 20 lat, nadal ma cały świat do odkrycia. Jego przygoda z Milanem zostaje wznowiona z obrączką na palcu i z dodatkową odpowiedzialnością na murawie.

Pato, Twoje lato było wyjątkowo intensywne: Puchar Konfederacji, ślub i osiem porażek z Milanem.
Można jeszcze dodać to, że byłem krytykowany za swoją postawę. Ale uważam, że należy pamiętać, iż grałem w reprezentacji i przyjechałem później niż inni, więc jeszcze nie zakończyłem przygotowań.

Krytyka pochodziła głównie od selekcjonera Carlosa Dungi, który kilka dni temu powiedział: “Pato nie jest jeszcze gwiazdą i musi nauczyć się brać na siebie odpowiedzialność, by zostać liderem”.
Odpowiem mu, kiedy wrócę do reprezentacji. Najlepiej dobrymi występami na boisku. Teraz jestem w Milanie i moje myśli są skierowane tylko i wyłącznie na cele, jakie musimy osiągnąć począwszy od tego tygodnia, czyli od startu ligi.

To będzie sezon Mundialu.
Pamiętam o tym. Ale tylko spisując się dobrze w klubie, mogę mieć nadzieję na wyjazd do RPA.

Pomówmy o teraźniejszości. Jak się czujesz?
W Pescarze mnie poobijali, ale ogólnie rzecz biorąc z moją kondycją jest coraz lepiej.

Okres przygotowawczy Milanu był rozczarowujący.
A ja Wam mówią, że wszyscy się mylicie, okazując brak zaufania dla tej drużyny. Wy oceniacie to, co się dzieje na boisku, a my wiemy, jak trenujemy. Mamy umiejętności i przede wszystkim chęci. Nie czujemy się gorsi od nikogo.

Cóż, patrząc na przykład na kadrę Realu Madryt Twojego byłego kolegi Kaki, ma się pewne wątpliwości.
A czy oni są z Marsa? Czy Juve przypadkiem nie wygrało z nimi w Hiszpanii? Ja nie boję się nikogo. Powalczymy w Europie, a we Włoszech możemy wygrać scudetto.

We Włoszech poza Juventusem jest przede wszystkim Inter. Jak na razie graliście dwa mecze derbowe i oba przegraliście.
Liga to inna para kaloszy. Mam wielki szacunek do wszystkich rywali, ale piłka jest nieprzewidywalna. W Pekinie Superpuchar wznosiło Lazio: powtarzam, piłka jest nieprzewidywalna.

Najpierw Trofeo TIM, a teraz Trofeo Berlusconi, w którym będziesz debiutował. Jak ważne są te sierpniowe sparingi?
To świetne treningi, ale ja jestem nastawiony już na prawdziwe mecze. A te zaczną się w sobotę.

Jakie cele stawia sobie Pato?
Chcę strzelić więcej goli niż rok temu, pomóc zespołowi awansować do finału Ligi Mistrzów i – jak już mówiłem – wygrać scudetto.

Podoba Ci się nowy Juventus?
Tak, to bardzo brazylijski zespół. Znam świetnie Diego, bo byliśmy razem na Igrzyskach w Pekinie. Felipe Melo to kolejny świetny zakup, a poza tym jest Amauri, który może strzelić gola przy najmniejszej chwili nieuwagi.

Jakie to uczucie być najbardziej apetycznym kąskiem w Milanie?
Heh, szczerze mówiąc, nie czuję presji. Wiem, że chciała mnie Chelsea, ale nigdy nie zamierzałem odchodzić.

Ale podczas Pucharu Konfederacji powtarzałeś, że musisz porozmawiać z Ancelottim.
Tak, to prawda. Ale nie chodziło o przeprowadzkę do Londynu. Kiedy żegnał moich kolegów we Florencji, ja byłem na testach antydopingowych.

A potem rozmawialiście?
Oczywiście. Zawsze będę mu wdzięczny za to, czego mnie nauczył, ale nie ruszam się stąd: zostaję z Leo.

Leonardo jest dla Ciebie jak brat?
Nie, to mój trener. Nie mieszajmy ról.

Jak się spisuje?
Świetnie. Podczas treningów zwraca uwagę na każdy szczegół. Nic mu nie umknie.

Berlusconi bardzo liczy na Twój wkład. Czujesz się odpowiedzialny?
Tak, ale jestem zdania, że zespół nie może być uzależniony od jednego gracza.

Jak się zmieniło Twoje życie po ślubie?
Na lepsze. Moja żona Stefany wreszcie tu jest. Mając ją blisko, czuję się znakomicie.

Porzuciła karierę aktorską w Brazylii?
Nie. Ma kontrakt z jedną ze stacji telewizyjnych, więc kiedy dzwonią, musi lecieć. Oczywiście, byłoby lepiej, gdyby znalazła pracę tu na miejscu.

A co by chciała robić?
Coś fajnego, co spodobałoby się nam obojgu.


tłumaczenie: TomekW
 


© Copyright 2002-2010 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone