![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
||||
![]() |
||||
GENNARO GATTUSO DLA CORRIERE DELLA SERA Rino Gattuso: 400 meczów w koszulce Milanu i wszystkie biegiem. Rekord. To znaczy, że się starzeję. Mam 31 lat, a przybyłem tu jako dzieciak. Biegiem oczywiście: to właśnie mój atut. Jak bardzo ciąży 400 meczów wybieganych niemal do ostatniego tchnienia? Ciążyły mniej przed operacją kolana… A uwierzycie, kiedy powiem, że bardziej się męczyłem w wieku 23 lat? Jak to możliwe? Biegałem na próżno. Teraz ratuję się doświadczeniem. Kiedy byłem młody, wszyscy mi mówili o doświadczeniu, a ja nie rozumiałem. Mieli rację. Doświadczenie to nie ściema. Teraz, kiedy Paolo Maldini odszedł na emeryturę, stałeś się starszym tej drużyny. Korzyści? Żadnych. Wręcz przeciwnie: teraz muszę świecić przykładem. Przyznaję, że wiele razy gryzę się w język: nie zawsze można powiedzieć, co się myśli. To nie jest właściwe. Poza tym nasza szatnia jest dość specyficzna. Są w niej ludzie, którzy grają w klubie od 14 lat jak Ambrosini, od 11 jak ja, Kaladze jest tu 9 lat… Pirlo, Nesta, Seedorf… To nietypowa szatnia. Nawet gdybym chciał, nie mógłbym sobie pozwolić na wprowadzanie swoich porządków. Lato 1999. Pamiętasz, jak byłeś nowym nabytkiem? Z tamtym dni zapamiętałem dwa epizody. Pierwszy jest związany ze zdjęciem, jakie miało być zrobione nowym nabytkom: ja, Sheva, Serginho, De Ascentis, José Mari, Chamot… Byliśmy na obozie przygotowawczym na Sardynii. Następnego dnia zdjęcie ukazało się w La Gazzetta dello Sport, a na nim ja w mojej koszulce Kappa. Szkoda tylko, że sponsorem technicznym Milanu był Adidas: nasz dział marketingu zrobił mi niezłą awanturę. A drugi epizod? Również Sardynia, pierwsze dni pracy. Znałem Sebastiano Rossiego z nazwiska, ale nigdy wcześniej nie miałem okazji się z nim spotkać. Robił miny i prezentował ciosy karate, żeby mnie wystraszyć. Maldini, Costacurta i Albertini śmiali się pod nosem. A Ty? Zadawałem sobie pytanie: co to ma być? Kto dziś zajął Twoje miejsce? Z kogo robicie sobie żarty? Z każdego po trochu. Flamini jest w grze, ale jako Francuz jest trochę drażliwy. Antonini jest zawsze gotów do robienia jaj. Poza tym są też ci, których nikt by nie podejrzewał o robienie innych w konia: Pirlo, Favalli… Pamiętasz swój debiut? Tak, oczywiście. W Londynie z Chelsea. Zremisowaliśmy. Rozegrałem dobry mecz i pamiętam, że w podczas lotu powrotnego Galliani powiedział mi, że przejście do Milanu zawdzięczam Rubenowi Burianiemu. Buriani był managerem mojej drużyny w Salerno i bardzo naciskał na ten transfer. Twój najpiękniejszy mecz? Z Juventusem w Manchesterze. Ten wieczór wykroczył poza moje możliwości. Pamiętam ten 120-metrowy bieg, aby pogonić bramkarza. Ilekroć widzę te scenę, zastanawiam się, skąd wziąłem na to siłę. Mecz, którego nigdy nie zapomnisz? Finał w Stambule i spotkanie w La Corunii. To były wygrane mecze, które oddaliśmy w prezencie. Najnudniejszy kolega? Sebastiano Rossi nie był może nudny… Momentami był wręcz zabawny. Ale strasznie marudził. Najlepszy w opowiadaniu kawałów? Szczególnie uzdolnionych kawalarzy to w tym zespole nigdy nie było. Chociaż ja przeważnie nie łapię sensu żartów, więc może nie zwróciłem uwagi na taką osobę. Podniosłeś kiedyś rękę na jakiegoś kolegę z zespołu? Raz. W Monachium, w przeddzień pierwszego meczu, w którym wygraliśmy 2:1 z Bayernem po golach Pippo. To był październik 2002. Podczas treningu na Stadionie Olimpijskim kłóciłem się z niejakim Catiliną Aubameyangiem. Po kilku ostrych wejściach wściekłem się, a on na to, że zaraz da mi w mordę. No i pod prysznicami poszły w ruch pięści. Wynik? Wynik był taki, że Ancelotti zrobił mi niezłą awanturę. Kto był najbardziej nieznośnym rywalem? Niejaki Brandao w Doniecku, kiedy wygraliśmy 1:0 po kolejnym golu Pippo. To był napastnik, który krył mnie jeden na jeden. Grał nieczysto, pchał mi ręce na twarz… Nie wiem, jak to się stało, że tamtego dnia nie straciłem kontroli. Rino, przez 11 sezonów w Milanie miałeś tylko dwóch trenerów: Zaccheroniego i Ancelottiego. Cesare Maldini i Terim byli tylko meteorami. To prawda. Zaca wspominam bardzo dobrze. Uczył gry w piłkę, nie był jakimś nieudacznikiem. Według mnie jest bardzo dobry. Dużo ze mną rozmawiał, pomagał zrozumieć, co mógłbym poprawić. Natomiast z Ancelottim, po tylu wspólnych latach, relacje wykroczyły poza pracę, poza wygrane i porażki. Miałeś kiedykolwiek okazję porozmawiać o Milanie z Berlusconim? Nie. I nawet nie próbowałem. Trzeba przestrzegać hierarchii. Z prezydentem rozmawiają trener i Galliani. Jednak jeśli chodzi o wizerunek i widoki na przyszłość, sprzedaż Kaki nie była dobrym sygnałem. Kto ma to powiedzieć Berlusconiemu? Kaká został sprzedany z powodów związanych z budżetem. To normalne, że po tylu latach ciągłych inwestycji taka rzecz wydaje się dziwna. Ale trzeba iść przed siebie. Berlusconi chciałby też obniżyć pensje piłkarzy o 50%. Wydaje mi się to przesadzone. Takie rozumowanie jest niewłaściwe, bo jeśli chcemy nałożyć limity na pensje, to nie może być tak, że jeden zespół zarabia 5 milionów, a drugi 50. Łatwo jest mówić, ale przykład NBA, który często się pojawia, nie ma sensu. Europejska piłka nożna to nie amerykańska koszykówka. Nie sądzisz, że utrzymywanie, iż ten Milan jest w stanie sprostać trudom gry na dwóch frontach - w lidze i Lidze Mistrzów, jest w pewnym sensie oszukiwaniem kibiców? Sięgamy po broń i mamy nadzieję, że nikt nie odniesie kontuzji. Kto jest na pewno silniejszy od Milanu w Europie? Barcelona i Chelsea będą faworytami. A Real? To wielki klub. Jednak chcę zobaczyć, czy dadzą radę zapanować nad wszystkimi swoimi mistrzami. Nakupić mistrzów to jedno, ale zrobić z nich zespół, to już zupełnie inna sprawa. A kto jest silniejszy od Milanu we Włoszech? Inter i Juve to dwa pancerniki. Ale my powalczymy. Jesteśmy tu i musimy żyć każdą kolejką. Kto by pomyślał, że na derby Milan będzie w tabeli przed Interem… To nie ma znaczenia. Od kilku lat Inter nie zaczyna od mocnego uderzenia. A derby nie mają żadnych reguł. Lepiej by było, gdyby ten mecz wypadał później. Derbowa porażka w drugiej kolejce może się odcisnąć na psychice. Mourinho mówi, że do przodu pcha go szemranie wrogów. To pokazuje, że jest wielki. Zawsze puszcza efektowne aluzje. Mógł sobie jednak darować polemiki z Lippim. Rok temu Lippi wskazywał Inter jako faworyta do scudetto i nikt się nie oburzał. Selekcjoner może więc też wskazać na Juve. Ma w kadrze wielu graczy tego klubu i ewidentnie liczy na to, że dobrze się spiszą. Skoro już o tym mowa, to czy mógłbym coś sprostować? Co takiego? Niedawno powiedziałem, że Inter ma tylko jednego Włocha, ale chodziło mi o reprezentację. Wiem doskonale, że poza Materazzim mają jeszcze Balotellego i Santona. Parę lat temu chciałeś odejść do Bayernu Monachium, ale Cię nie puścili. Teraz zostałeś skazany na kolejne 400 meczów w biegu. Nie sądzę. To wykracza poza ludzkie możliwości. Ale Maldini… Maldini jest tylko jeden. Na pewno nie będzie łatwo zakończyć karierę. Ale kiedy pojmujesz, że nadszedł ten moment, musisz to zaakceptować i odejść. Wiem, że tu - w zespole takim jak Milan - kiedy masz 33-34 lata, musisz pożegnać wszystkich i przestać przeszkadzać. Czy Rino Gattuso, lider zmuszonego do sprzedawania swoich mistrzów Milanu, powie nam, jaka muzyka rozbrzmiewa w szatni w tym okresie recesji? Mamy włączone Radio Deejay. Dużo dobrej muzyki, a także sporo wygłupów i śmiechu, kiedy gada Albertino i ci inni, których nie potrafię wymienić z nazwiska. tłumaczenie: TomekW
|
||||
|
||||
|
© Copyright 2002-2010 by ACMilan.PL :: Wszelkie prawa zastrzeżone |