03.01.2007
Milanicja Obywatelska: Piłkarz Roku

A czy Ty oddałeś już swój głos na Piłkarza Roku 2006?

Jeżeli nie, uczyń to czym prędzej. Zostało jeszcze kilka dni, wszystkie szczegóły znajdziesz na naszej stronie. Oto ściągawka:

1. Kaká
Nic nie trzeba dodawać, "kto dobrze wie, nie musi pytać nic". Fenomen. Niezbędny tej drużynie tak, jak tlen niezbędny jest do życia. Rok 2007 zakończy Złotą Piłką. Tylko czy w Milanie?

I w tym miejscu zaczyna się problem, jak ustawić pozostałych członków drużyny, bo o ile dla wielu dziesiątka to za mało, dla mnie to chyba za dużo. Dyspozycja wielu graczy pozostawiała w ubiegłym roku sporo do życzenia i nie każdy zasłużył na wyróżnienie. Oto mój, bardzo autorski punkt widzenia:

2. Kakhaber Kaladze
Miejsce trochę na zachętę, ale szczerze mówiąc sam nie spodziewałem się takiej jego postawy na środku obrony w pierwszej połowie roku. Druga słabsza, ale zrzucam to na karb kontuzji. Rewanż z Bayernem - nagranie z tego spotkania powinno być podręcznikiem dla wszystkich początkujących stoperów, takiej gry środkowego obrońcy jak jego w tamtym meczu nie widziałem dawno. Niech odzyska formę, a to od niego będzie się przez najbliższe lata zaczynało ustawianie defensywy.

3. Gennaro Gattuso
Płuca i nogi drużyny. Wysoka dyspozycja i równa postawa przez cały rok, co w przeciwieństwie do innych prezentował przez cały czas, dlatego zasłużył na podium. Udany mundial. Jeżeli wydaje się wam, że jest za mało kreatywny, to macie rację, wydaje się wam.

4. Clarence Seedorf
Już widzę, jak jego przeciwnicy kręcą nosem. Prawda jest jednak taka, że pomimo jego paskudnej maniery polegającej na często niepotrzebnym przetrzymywaniu piłki i spowalnianiu gry, miał nieoceniony wkład w jej kreowanie, wspomaganie Kaki tudzież zastępowanie w tym elemencie śpiącego Pirlo. Przydatna gra z klepki, mnóstwo celnych podań, atomowy strzał z dystansu i kilka bramek zrobiły swoje, nie tylko z korzyścią dla Milanu. Po dwóch latach powrócił do holenderskiej kadry.

5. Dida
Ach, czemuż w pierwszym półroczu brał na mecze tylko ciało, a ducha pozostawiał w szatni? Wiosna to okres, kiedy przeciętne występy przeplatał ze słabymi (częściej) i dobrymi (rzadziej). Nie przełamał się na mundialu, jego gra jesienią pokazała jednak, że stary dobry Nelson wraca. Jego zachowanie w związku z wygasaniem kontraktu zdaje się dawać do zrozumienia, że tylko na pół roku.

6. Andriy Shevchenko
Przez pierwszą połowę 2006 zrobił co do niego należało, czyli to, co zwykł robić przez te wszystkie lata w klubie. Nie był ani lepszy, ani gorszy niż sezon wcześniej, ale pół roku gry starczyło tylko na połowę dziesiątki.

7. Alessandro Nesta
Wydaje się, że najlepsze lata ma już za sobą, ale wciąż jest czołowym obrońcą świata i wiele wnosi do gry drużyny. W reprezentacji przyćmiony przez Cannavaro i urazy, w Milanie też mogło być lepiej.

8. Alberto Gilardino
Człowiek - zagadka. Wielka nadzieja, ale momentami wielkie rozczarowanie. Na tle słabego Milanu 2006 zdołał się wyróżnić, co nie było jednak specjalnie trudne. Zarzucano mu, że nie strzela silnym, lub że nie trafia w ogóle. Pod koniec roku zaprzeczył obu stwierdzeniom.

9. Paolo Maldini
Kapitan z sezonu na sezon daje coraz mniej siebie i coraz częściej dopadają go problemy zdrowotne. Nie schodzi jednak poniżej przyzwoitego poziomu, a kiedy zdarzało się, że wchodził na boisko w trakcie meczu, zawsze była to udana zmiana. Wrzutek w pole karne mógłby uczyć zarówno Jankulovskiego, jak i Serginho.

10. Andrea Pirlo
Jeżeli brać pod uwagę grę w kadrze - zasłużył na miejsce pierwsze, jeżeli w klubie - ciężko byłoby mu się załapać nawet do pierwszej dwudziestki. Łącznie daje mu to naciągane miejsce w dziesiątce, ale za to co wyprawiał choćby jesienią powinno się go przypiec rozgrzanymi blachami. Takiego potencjału, jaki posiada, po prostu nie wypada marnować.

Radeo



© Copyright 2002-2012 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone