![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
|
|||
![]() |
||||
|
15.12.2006 Milanicja Obywatelska: Łatwy Milan Relację z losowania 1/8 finału Ligi Mistrzów zdarzyło mi się obejrzeć w jednej z anglojęzycznych stacji. Po odbytej ceremonii redaktorzy tej telewizji przeprowadzili rozmowę z ekspertem (bodajże byłym graczem Liverpoolu), który analizował kolejno szanse awansu w każdej rozlosowanej parze. Gdy przyszła pora na omówienie dwumeczu Milanu z Celtikiem padła taka oto wymiana zdań pomiędzy panią prowadzącą studio, a rzeczonym ekspertem: "Czy AC Milan przejdzie dalej?" "Tak." "Dlaczego?" "Ponieważ trafili na Celtic!", po czym Anglik szczerze się roześmiał. Zapewne było w tym więcej antyszkockiej uszczypliwości niż realnej oceny sił na ponad dwa miesiące przed starciem, bo dziś mało który znawca z całym przekonaniem i jednoznacznością wskazałby na Rossonerich jako zdecydowanego faworyta do awansu. Przedstawiciele ekipy przyszłego rywala czerwono-czarnych, kapitan Neil Lennon i menedżer The Bhoys Gordon Strachan wyrazili już zresztą swe zadowolenie z faktu wylosowania Milanu. O ile w ich wypowiedziach przewija się kurtuazja i uznanie dla wielkiego rywala (Lennon) czy ekscytacja pierwszą - tak, pierwszą - w życiu wizytą na San Siro (Strachan), o tyle czytając między wierszami znaleźć daje się radość z uniknięcia na tym etapie którejś z angielskich ekip i podkreślenie faktu trafienia na drużynę będącą w pozostawiającej wiele do życzenia dyspozycji. Do przełomu lutego i marca wiele się oczywiście zdarzyć może, ale nie dziwi dziś nikogo fakt, że Milan wydaje się łatwiejszym przeciwnikiem od Chelsea czy Arsenalu. I choć w oczach wszystkich to wciąż drużyna wielka i uznawana za taką, którą stać na wiele, to właśnie ta nieobliczalność, z której teraz słyniemy, daje nadzieję zawodnikom z Celtic Park. Nieobliczalność zapoczątkowana meczami z Borussią, Deportivo, Liverpoolem przeszła teraz w porażki z Atalantą, Palermo czy Romą, w remisy z Torino, Cagliari oraz Empoli. I nie wiedzieć kiedy zamieniła się tym samym w gorzką przewidywalność. Można, a jakże, do pewnego stopnia tłumaczyć to brakiem odpowiednich przygotowań do sezonu, niskim morale spowodowanym przez aferę korupcyjną i jej konsekwencje oraz szeregiem kontuzji, ale nie da się ukryć, że wina rozciąga się też na każdego członka klubu, od zarządu, przez trenera, aż po zawodników. Temat to jednak na inną bajkę. Teraz trzeba tylko dociągnąć ten smutny rok ostatkiem sił do końca, a w przerwie świątecznej zająć się powoli naprawianiem tego, co się schrzaniło. Na tapetę pójść powinna polityka transferowa, kondycja oraz forma zawodników i przede wszystkim ich nastawienie psychiczne. Cudów niech jednak mi nikt nie obiecuje (o czwartym miejscu w lidze, które jest koniecznością, nawet nie wspominam), niczego ponad szeroko rozumiany przyzwoity występ w Champions League nie oczekuję. Od tego wszystkiego ważniejszy ma być jakikolwiek widoczny (lepiej po Nowym Roku niż latem dopiero) zaczyn pod powrót na szczyty. Nie opuściliśmy jeszcze szczytów? W gronie 16 zespołów bukmacherzy wymieniają nas jako dopiero ósmą ekipę do zdobycia Pucharu Mistrzów. Radeo |
||||
![]()
|
||||
|
© Copyright 2002-2012 by ACMilan.PL :: Wszelkie prawa zastrzeżone |