![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
||||
![]() |
||||
|
19.04.2004 Jeśli dziś niedziela - to...wciąż mamy lidera Ostatni mój felieton (a zarazem pierwszy dla tegoż serwisu) spotkał się z pewnym odzewem wśród czytelników acmilan.pl. Wytknięto mi zbyt poważne traktowanie tematu, zatem dziś zgodnie z życzeniami trochę luźniej, za to aktualniej (a do czytelniczego odzewu dziś jeszcze wrócę). Na początek jednak podsumowanie ostatnich wydarzeń w Serie A - jak pisałem już poprzednio Milan wciąż przeżywa kryzys, co nie przeszkadza mu jednak wygrywać w lidze i umacniać się na pozycji lidera - faktem jest, że wygrane te okupione są wręcz heroiczną walką i dużymi stratami własnymi (kontuzje Pancaro, Seedorfa, Tommasona i Inzaghiego). Ostatnia kolejka znów to potwierdziła: nędzne, że użyję tego słowa, zwycięstwo ze Sieną (2:1 po bramce Kaki w 80 minucie i to kiedy Milan grał już z przewagą jednego zawodnika - po czerwonej kartce dla Vergassoli). Czerwono-czarni powinni jednak dociągnąć do końca sezonu (zostały jeszcze cztery mecze) i zdobyć upragniony tytuł. A styl? Cóż - zwycięzców się nie sądzi, no i kto będzie pamiętał o stylu za parę lat... Nie zmienia to jednak faktu, że Rossoneri potrzebują wzmocnień - przede wszystkim w starzejącej się obronie i w ataku. Mając nadzieję, że informacje o zamiarach kupna takich "gwiazd" jak Tore Andre Flo, czy Vikash Dhorasoo to jednak dziennikarskie kaczki, a odpowiedzialny za transfery dyrektor Galliani rozsądnie wyda pieniądze przeznaczone na następny sezon, można przypuszczać, iż na San Siro pojawią się np. Jaap Stam czy Chevanton (te plotki bowiem można traktować odrobinę bardziej serio). Zresztą - kontynuując myśl z poprzedniego tygodnia - Silvio B. zginąć Milanowi raczej nie da, zawczasu zadbawszy li to o wzmocnienia li o przychylność sędziów i federacji (kolejny pomysł w rodzaju zeszłorocznej pomocy dla najbiedniejszych klubów poprzez obniżenie podatków). Co oczywiście nie zmienia faktu, że Milan klubem wielkim jest i basta. A rywale? Właściwie została jedynie Roma, która jednak stoi wobec kryzysu finansowego, jaki rok temu przeszedł rywal zza miedzy - Lazio (plotki o odejściu symbolu rzymian - Francesco Tottiego - są traktowane coraz bardziej poważnie). Strata 9 punktów to chyba jednak zbyt dużo (mimo zaległego meczu). Z kolei Juventus wyeliminował się sam, remisując w ostatniej kolejce z Parmą na wyjeździe i bardzo mocno podważając chwiejną już pozycję Marcelo Lippiego (szybkie odpadnięcie z Ligi Mistrzów i tylko 3 miejsce w lidze włoskiej). Za tydzień Mediolańczyków czeka wyjazd do Udinese, z którym zawsze się im ciężko grało (jedyna porażka Milanu w tym sezonie w Serie A miała miejsce właśnie z tą drużyną). Wygrana da Milanowi raczej na pewno mistrzostwo, ewentualna porażka - trochę więcej emocji w końcówce sezonu. Więc poczekajmy... Z piłką po Europie. W Hiszpanii Real także podniósł się już po odpadnięciu z Ligi Mistrzów, wygrywając 2:1 derby Madrytu z Atletico i wciąż liczy się w walce o tytuł (na 5 kolejek do końca mając tyle samo punktów co Valencia). Za tydzień wielkie derby Europy: Barcelona - Real, które powinno dać odpowiedź, czy "królewscy" się nie przeliczą w tym sezonie. Na wyspach także powrót do normalności (prawie...) - Arsenal powiększa przewagę (za sprawą świetnej formy Thierrego Henry), Liverpool znów remisuje (i tylko Manchester przegrał ze skazanym na spadek Portsmouth - znak końca Czerwonych Diabłów?). We Francji za zwycięstwa w LM płaci Monaco, oddalając się od mistrzostwa na rzecz Lyonu. A u nas klasyk Wisła - Legia chyba rozstrzygnął mistrza Polski w tym sezonie...zgadnijcie na czyją korzyść. Polemiki. Jak obiecałem na początku wracam do uwag czytelników. I tak: Dziękuję bardzo za uwagi (szczególnie pozdrawiając kolegę "gano") i czekam na kolejne. Do zobaczenia za tydzień (jeśli Bóg i redakcja pozwolą). Michał Milanowski |
||||
![]()
|
||||
|
© Copyright 2002-2012 by ACMilan.PL :: Wszelkie prawa zastrzeżone |