Ja, Ibra - zamów przed premierą!
 


 

24.10.2005
Uśmiech Ricardo

To chyba najlepszy sposób na terapię. Ilekroć widzę wywiady prasowe z Kaką zaczynam się uśmiechać. Zresztą trudno zachować powagę patrząc na roześmianą i szczęśliwą twarz Ricardinho. Na boisku Brazylijczyk też wygląda na wiecznie uradowanego.

Po ostatnich meczach chyba nie tylko jemu humor musi jednak dopisywać. Powoli czerwono-czarna lokomotywa zaczyna się rozpędzać. Ja co prawda nadal mam w sobie nutkę pesymizmu, ale tak już chyba zostanie do końca sezonu. Zresztą dzięki temu radość moja z kolejnych dobrych wyników jeszcze większa.

Czy ten pociąg jest skazany na zwycięstwa i chwałę? Na pewno skazany jest na to Carlo Ancelotti. Niezależnie od tego jak długo będzie naszym trenerem – a życzę mu jak najlepiej, bo to oznaczać będzie, że Milan pozostanie zwycięski – mam już swoje trzy typy na jego następców.

Otóż przyszła chyba pora na holenderską szkołę. Jeśli Silvio Berlusconi i Adriano Galliani nie postawią na jakiegoś diabła z pudełka – na przykład Roberto Donadoniego – to chciałbym, aby w Mediolanie wylądował ktoś z trójki: Guus Hiddink, Frank Rijkaard, Marco van Basten. O klasie sportowej ich wszystkich chyba nie muszę zaręczać. Do wyboru pozostaje preferowana przez Holendrów myśl – każdy z nich wyznaje bowiem trochę inną filozofię piłkarską.

Najlogiczniejszym kontynuatorem Ancelottiego byłby więc Frank. Z kolei Guus dałby niesamowity rozwój myśli taktycznej. Innymi słowy odnalazłby się we włoskim świecie „calcio”. Wreszcie Marco byłby chyba najwspanialszym prezentem dla kibiców – żaden z tej trójki nie żąda tak ofensywnego stylu gry od swoich podopiecznych. Mimo że wszyscy oni są typowymi zwolennikami „piłki na tak”.

Jedno jest pewne – każdy z tria zagwarantowałby jeszcze większy uśmiech na twarzy Kaki. Czy jednak komuś się to podoba czy nie, na razie trenerem jest Carlo. I to on ma pokonać Juventus. Powoli każdy z nas szykuje się na tę wojnę. Oby tylko Kaka nie przestał się po niej uśmiechać. Tylko co jeśli i po porażce będzie miał wesołą minę? Może czas spoglądać na samopoczucie Christiana Vieriego?

Marcin Lepa



© Copyright 2002-2012 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone