![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
||||
![]() |
||||
|
13.08.2005 Statystyczne ostatki Powoli kończą się wakacje. Ja również mam za sobą krótki wyjazd, który opóźnił trochę kolejny tekst. Jednak podczas sierpniowych wieczorów coraz częściej zaczynam zastanawiać się, jaki będzie kolejny sezon? Jaki może być ten nowy Milan? Przebudowany, wzmocniony, odświeżony – silny, ale czy zwycięski? Jakby kończąc jeszcze poprzednie rozgrywki trwają pierwsze przymiarki do licznych plebiscytów i konkursów. Swoją najlepszą drużynę postanowiła wybrać, przy pomocy kibiców, UEFA. Wśród nominowanych są i „rossoneri”. Także na moją uwagę zasłużyło kilka nazwisk. I tak przeglądając zapiski powoli zacząłem zabawiać się w jedną z ulubionych gier kibiców – tworzenie wymarzonych drużyn, prywatnych „dream teamów”. W bramce o ból głowy zadbało trzech fachowców miary Petra Czecha, Gianluigiego Buffona i naszego Didy. Mam nadzieję, że najbliższy sezon będzie należał jednak do tego ostatniego. Od tego zależy w końcu postawa całego zespołu. W obronie największe wrażenie zrobili na mnie: Alex, Cafu, Fabio Cannavaro, Roberto Carlos, Ricardo Carvalho, Ashley Cole, Rio Ferdinand, Lucio, Alessandro Nesta, Carles Puyol, John Terry i Gianluca Zambrotta. Znów mamy dwóch czerwono-czarnych asów. A przecież w odwodzie są jeszcze Paolo Maldini, Jaap Stam i choćby Marek Jankulowski. Pomoc to według mnie w tym sezonie klucz do sukcesu. Jeśli Carlo Ancelotti będzie potrafił odpowiednio ustawić naszych graczy środkowej formacji, powinno być dobrze. A tymczasem miło pomarzyć, że w naszym składzie mogliby zagrać obok Kaki tacy fachowcy jak: Michael Ballack, Joe Cole, Deco, Steven Gerrard, Frank Lampard, Claude Makelele, Pavel Nedved, Arjen Robben, Ronaldinho, Mark van Bojmel czy Patrick Vieira. Wreszcie napad – uprzednio błyszczał nam Hernan Crespo. Teraz pora na kolejnych gwiazdorów. Oby pozwolili zapomnieć o Adriano, Samuelu Eto’o, Zlatanie Ibrahimovicu, Waynie Rooneyu. A przecież obok nich trzeba by jeszcze wymienić „złotego” Andrija Szewczenkę. Miła to zabawa, ale czas wracać do rzeczywistości. Po co nam wszystkie gwiazdy, skoro na końcu liczy się tylko drużyna? Zwycięska drużyna. Trzeba o tym pamiętać od samego początku. Po radosny koniec, bo że taki będzie znów zaczynam wierzyć. Gdyby jeszcze Carlo skuteczniej ode mnie wybierał najlepsze jedenastki Milanu… Marcin Lepa |
||||
![]()
|
||||
|
© Copyright 2002-2012 by ACMilan.PL :: Wszelkie prawa zastrzeżone |