Ja, Ibra - zamów przed premierą!
 


 

11.06.2004
Pociąg do raju

Ruszył po raz kolejny. Albo lepiej został podstawiony na dworzec główny w Mediolanie. Bo odjazd zaplanowano na następne tygodnie. W zależności od tego, kiedy wsiądą wszyscy pasażerowie.

W stolicy Lombardii mówi, że Berlusconi jest gotów wydać każdą sumę by mieć go w Milanie. Podobno już dawno temu był bliski ściągnięcia tego piłkarza do rossonerich, ale nie się udało.

Gennaro Gattuso mówi, że obietnica, którą złożył - Rzym lub klub zagraniczny, ale nigdy inny włoski - nic nie znaczy. - Ponieważ w piłce obiecuje się przeróżne rzeczy, których potem się nie dotrzymuje - dodaje Ringio.

On sam mówi: - W piłce nigdy nie powinno się mówić nigdy!

Francesco Totti. Ikona włoskiej piłki, mag ze stolicy Italii, lider reprezentacji, która właśnie przygotowuje się do bojów w mistrzostwach Starego Kontynentu. Selekcjoner Giovanni Trapattoni wyraził się niedawno: - Z Francesco w składzie jesteśmy silniejsi od każdej innej drużyny w Europie. Jest wielu wspaniałych zawodników: Zinedine Zidane, Manuel Rui Costa, David Beckham… Ale Totti jest lepszy od każdego z nich!

Jeśli tak, to oczywistym jest fakt, że Milan chce mieć tego fenomenalnego zawodnika w swoich szeregach. O nim mówi się najwięcej i co ważne głównie ze względu na kolejne wyczyny na boisku. Choć mądrością nie grzeszy, to jednak na zielonej murawie należy do tych, którzy zmieniają bieg historii piłkarskiej.

Mogę tylko wspomnieć dwa zdarzenia, których byłem naocznym świadkiem.

Konferencja prasowa Romy przed ważnym spotkaniem Ligi Mistrzów z Lokomotiwem Moskwa. Jeden z włoskich dziennikarzy zadaje "Złotemu chłopcu" pytanie o taktykę giallorossich na ten mecz. Odpowiedź Tottiego? - Myślę, że rosyjski zespół jest trudnym przeciwnikiem. Mają kilku niezłych kopaczy i powinni daleko zajść w lidze rosyjskiej.

Na sali konsternacja. Każdy czeka na nawiązanie do pytania. Widząc, co się dzieje, do akcji wkracza Fabio Capello: - To może ja odpowiem na to pytanie...

Zresztą na temat "Il Bimbo d'oro" ułożono już tysiące dowcipów, więc nie ma co przytaczać kolejnych. I tak już sam Totti wydał dwie książki z ich zbiorem.

Ale kapitan Romy to także inna scenka. Półfinał mistrzostw Europy 2000, rzuty karne w meczu Holandia - Włochy. On stoi na środku boiska koło naszego kapitana - Paolo Maldiniego. Przychodzi kolej na Francesco. - Strzelę łyżeczką! - rzuca na głos. Podchodzi do pola karnego i uderzeniem "a' la Panenka" pokonuje Edwina van der Saara. Ten strzał geniuszu i spokoju był jedynie próbką jego możliwości.

- Jeśli nie zostaną zakupieni nowi gracze - pięciu lub sześciu o których poprosiłem - będę czuł się zwolniony z moich obietnic - wypalił "er Capitano", jak mawiają rzymianie.

Dida nie zwlekał z trafną refleksją: - Totti jest mistrzem i nie ma w tym nic złego, że Milan go pragnie. Wręcz musi myśleć o tak fantastycznych graczach jak Francesco.

A że przybył już do nas inny symbol Wiecznego Miasta - Alessandro Nesta, mamy tylko większe powody do naszych snów. Oby Silvio po raz kolejny je dla nas wszystkich zrealizował...

Wtedy na pewno nasz pociąg ruszy szybko, ale i ciężko będzie go zatrzymać. Ale najpierw Forza… Italia!

Marcin Lepa



© Copyright 2002-2012 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone