Ja, Ibra - zamów przed premierą!
 


 

11.03.2005
Gra losu

Prorok to może zbyt odważne słowo, ale udało mi się – gdzieś tam przepowiedziałem minimalne zwycięstwa w meczu derbowym i rewanżu z Manchester United. Dwie wygrane, które pozwalają jeszcze spokojniej patrzeć na decydujące miesiące walki o mistrzostwo Włoch i Ligę Mistrzów.

A’ propos spotkania z Interem – coś magicznego jest w Alessandro Neście. Od kiedy znalazł się w Milanie, zespół wygrał pięć meczów derbowych i trzy zremisował. Tym samym Sandro nie przegrał jeszcze spotkania o władzę w Mediolanie! – Aby wywalczyć wielkie zwycięstwa, trzeba trafiać do odpowiednich drużyn! Wierzę, że w odpowiednim czasie znalazłem się we właściwym miejscu – podkreśla filar obrony Milanu.

W podobnym tonie należy odebrać przedłużenie umowy przez Jaapa Stama. Holender po przebyciu operacji, został poddany ostrej krytyce. Niezasłużonej. Bo że jest świetnym obrońcą nie ulega wątpliwości, a że po kontuzji potrzebował trochę czasu na odbudowanie formy, powinno być równie oczywiste. Nie dla wszystkich było. Jednak w klubie obdarzono go wielkim zaufaniem i on postanowił je odpłacić.

A przecież tak niewiele brakowało, aby Nesta znalazł się – na przykład – w Interze, albo pozostał w Lazio. Równie mało było do powrotu Jaapa na ziemię holenderską. O ich losie zadecydowały niewielkie, nieuchwytne czynniki: trzeba trafić w odpowiednim czasie w odpowiednie miejsce – powtórzyłby Sandro.

Milan w ostatnich tygodniach nieustannie, bezbłędnie celuje w swój czas i miejsce. „Włoskie zwycięstwa”, jak często określa się wygrane 1:0, są tego dowodem pierwszym. A gole wbijane w ostatnich minutach – kolejnym. To nie jest szczęście! To raczej umiejętność kierowania swoim losem, wybrania czasu i sposobu, by trafiać w odpowiednie miejsca. Ostatnio jest to pierwsza lokata w tabeli Serie A. No i ćwierćfinał rozgrywek europejskich.

Los ma to do siebie, że szybko może odwrócić swoje kolory – z pozytywnych i ciepłych barw, możemy nagle ujrzeć jego ciemną, chłodną stronę. Nie jest więc powiedziane, że od razu musimy wygrać wszystko. Jednak na szczęście trzeba umieć zapracować: u nas mówi się, że sprzyja ono lepszym, a w Italii fortuna jest po stronie zuchwalców! Lubię to drugie powiedzenie, bo pokazuje siłę woli i ważność działania. Dalej więc – kontynuujcie śmiałą robotę panowie...

Marcin Lepa



© Copyright 2002-2012 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone