Ja, Ibra - zamów przed premierą!
 


 

28.06.2005
Do ataku!

Do ataku potrzeba nam jakiegoś młodego zawodnika. Do gry w tej formacji należy zdobyć kogoś, kto zagwarantuje Milanowi około 15 goli w sezonie. Oczywiście licząc cały czas na przewodnią skuteczność Andrija Szewczenki. Czy jego partnerem powinien więc być Hernan Crespo, czy może raczej Alberto Gilardino?

Dnia 14 lipca będziemy zapewne mądrzejsi i zaczniemy typować pierwszą jedenastkę do gry w drużynie Carlo Ancelottiego. W tej chwili grozi nam zarówno bogactwo znakomitości, jak i pozostanie jedynie z trójką muszkieterów Sz-In-To!

To tak jakbyśmy znów przeżywali rozterki typu – wygrać Ligę Mistrzów i zdobyć „scudetto”, czy może... pozostać z pustymi rękoma? Prawda że wielki dylemat? A przecież wciąż mamy wakacyjną pustkę, letnią przerwę, podczas której wygrzewamy kości na plażach Sardynii i moczymy opalone ciała w wodach Morza Śródziemnego. O, pardon – zapomniałem, że my co najwyżej próbujemy modlić się o słoneczko na piaskach Bałtyku...

Pomyślałem sobie jednak, że hasło zdobycia kolejnej prawdziwej gwiazdy do gry w napadzie „rossonerich” winno być próbą wyrwania z marazmu całego naszego środowiska. A jeśli taki jest cel włodarzy Milanu, to na pewno przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać – największe wrażenie zrobią zakupy dokonane w drugim tygodniu lipca. I co z tego, że kibice chcieliby już teraz widzieć Sz-In-To-Gil-Cre?

Sprawa jest o tyle ciekawsza, że wszyscy wymienieni gracze magicznego kwintetu chcą występować w najlepszym klubie z Mediolanu. Rzecz która wcale nie musi znaczyć – bo to jest po prostu wielki, silny zespół. Patrz – Fabrizio Miccoli. Zawodnik wywodzący się z Apulii, wcale nie spieszy się do zakładania koszulki mistrza Włoch i chce za wszelką cenę pozostać w Fiorentinie, która przecież cudem uniknęła spadku z Serie A.

Swoją drogą ciekaw jestem, kto zasili szeregi Milanu, jeśli nie uda się ani „opcja Crespo”, ani „próba z Gilardino”? Ariedo Braida i Adriano Galliani na pewno mają jakiś „plan awaryjny”, ale w połowie lipca może być niezwykle ciężko go zrealizować. Z drugiej strony walka o zdobycie Fernando Torresa, czy jeszcze innego Robinho mogłaby nam dostarczyć dodatkowej adrenaliny. Oby przy tych wszystkich działaniach z ust działaczy wychodziło bojowe hasło: Do ataku!

Marcin Lepa



© Copyright 2002-2012 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone