Ja, Ibra - zamów przed premierą!
 


 

21.05.2004
Biały Skorpion atakuje.

Zawsze w cieniu, spokojny, jednak zawsze gotowy do ataku, do zadania śmiertelnego ciosu. Zwą go Białym Skorpionem, bo - jak rzadko kto - potrafi przyczaić się i w decydującym momencie użądlić. Jak na San Siro w pamiętnym 3:2 z Ajaxem, kiedy doprowadził piłkę do siatki, by jego Milan awansował dalej. Niby niewidoczny, a jednak, kiedy już pokaże się w polu karnym z piłką przy nodze, okazuje się zabójczy. Niby jego strzały nie są wielce spektakularne, ale jakże regularnie znajdują drogę do bramki.

Jon Dahl Tomasson - Zabójca z Roskilde: 45 występów w Serie A i 16 jakże ważnych trafień. Łącznie rozegrał w Milanie 76 spotkań, w których ustrzelił 26 bramek. Zaliczył 58 meczów w reprezentacji i zdobył 27 goli. Ale, co znacznie ważniejsze niż liczby, ilekroć już pojawi się na murawie, okazuje się być jedną z czołowych postaci meczu. Iluż kibiców kręciło głowami: - Na co nam ten sztywniak. Ani nie zna dobrze włoskiego, ani nie gra pięknie dla oka. Cóż on może wnieść do gry naszego zespołu?

Tymczasem Biały Skorpion czekał. Przyczajony. Kiedy kontuzjowany był Szewa wchodził na boisko i zatruwał przeciwników swoim zabójczym jadem. Kiedy w kłopoty zdrowotne popadł Pippo, on znów był gotowy. I nagle wszyscy się obudzili: - Przecież to jest idealne uzupełnienie składu Milanu. Przecież to jeden z najwartościowszych zmienników na świecie!

Nie - to jest jeden z największych napastników na świecie! Nie żaden zmiennik, ale pełnoprawny piłkarz pierwszej drużyny. Jego skuteczność jest przecież nieprawdopodobna. W dodatku zawsze gra w służbie zespołu! Strzela z kilku metrów. Wbija do siatki piłkę w najprostszy z możliwych sposobów - jest mało efektowny, ale zawsze efektywny. Prosty drybling, dobra gra (z) głową, niezła szybkość…

Polowanie zakończyło się. Rossoneri zgarnęli tytuł mistrzowski. Królem nazwano Szewczenkę. Magiem ochrzczono Kakę. Kapitanem może być tylko Maldini. Wojownikiem - Gattuso. Panterą - Dida. A Tomasson? O nim znowu cisza.

Rozpoczyna się sezon transferowy. Przybył do Mediolanu Stam. Przyleciał Dhorasoo. Mówi się także o wzmocnieniu ataku. Wykupić nam chcą Abbiatiego, Ambrosiniego… Odchodzi Redondo. A Tomasson? Znów daleko z tyłu. I dobrze! Na tym polega jego siła.

Przyszykujcie się na następny sezon Skorpiona. Milan rozpocznie następne polowanie na kolejne numery - scudetto, Liga Mistrzów… Będzie potrzebował zabójczej broni. Zwróci się o pomoc do oddziałów specjalnych z Ukrainy i Brazylii. Swoje dołożą miejscowi. Ale jednego i tak możecie być pewni. W specjalnym kloszu szykować się będzie także Duńskie Żądło. Raz wypuszczone na zieloną murawę szybko nie zaprzestanie kąsać.

Numer 15 na czerwono-czarnej koszulce: Jon Dahl Tomasssssssssssssssson! Biały Skorpion w iście diabelskim wcieleniu.

Marcin Lepa



© Copyright 2002-2012 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone