Ja, Ibra - zamów przed premierą!
 


 

09.10.2005
Biała błyskawica

Milan jak Pietro Mennea – rusza powoli, ale potem nadrabia dystans. Aleksandro Costacurta odniósł się w ten sposób do włoskiego przysłowia: kto rusza powoli, dalej dochodzi. Na wschodzie też mają podobne stwierdzenie – ciszej idziesz, dalej zajdziesz. Widać mądrość ludowa nie zna granic.

Przypomnienie Pietro Menney to dosyć ciekawy porównanie. Dziś włoski sprinter to już legenda. Przez lata był rekordzistą na 200 metrów, a do dziś uchodzi za jednego z największych białych biegaczy w historii lekkoatletyki. Taki Marian Woronin z Italii. Taki Michael Johnson w wydaniu nieco starszym.

Chciałbym, żeby nasz Milan podążał tempem takim jak słynny Pietro. Ale na razie możemy mówić co najwyżej o sprincie a’ la Ben Johnson. Niby szybko, jednak każdy widzi, że coś tu nie gra. U Kanadyjczyka wszystkiemu winny był doping. U „rossonerich” jak na razie szwankuje przygotowanie ogólne. Widać, że wciąż poszczególni zawodnicy nie osiągnęli najwyższej formy.

Teraz mamy przerwę na spotkania reprezentacji. Wielu ma nadzieję, że po niej ujrzymy prawdziwe oblicze czerwono-czarnych. Przekonują o tym sami zawodnicy. Ja tylko dodam – oby...

Jakoś od początku tego sezonu jestem nastawiony lekko sceptycznie. Po raz pierwszy od kilku dobrych lat. Może i trochę przesadzam, ale martwi mnie brak mistrzowskiej ikry. Takiej jak jej symptomy w meczu przeciw Schalke 04 Gelsenkirchen. Takiej jak ta, która wręcz tryska z „młodzieniaszka Maldiniego”. Brak przymiotników dla tego faceta – czy on kiedyś przestanie grać? Miejmy nadzieję, bo inaczej nie będę miał co opowiadać wnukom. Same go zobaczą!

Paolo to taka nasza „Biała błyskawica” jak Mennea. Taki nasz sprinter, który powoli rusza, ale zawsze do mety dociera pierwszy i czas jego okazuje się rekordowy. Pytanie tylko, czy sztafeta Kapitana też będzie zwycięska?

Jestem ciekawy tak samo, jak intryguje mnie ciągle osoba Christiana Vieriego. Nie mogę przyzwyczaić się do kolorów na jego stroju. Albo raczej do tego, że on go nosi. A gra wciąż mnie śmieszy: do przodu podajcie, a Cri zrobi przyłożenie – chciałoby się zawołać niczym podczas meczu rugby. Kiedy on w końcu zacznie grać w piłkę? Może wtedy, kiedy i Milan zacznie to robić piękniej?

Marcin Lepa



© Copyright 2002-2012 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone