Ja, Ibra - zamów przed premierą!
 


 

02.09.2006
Wrzesień mamy...

Cóż ten wrzesień oznacza, prócz rychłego powrotu do szkoły i zbliżającego się wielkimi krokami roku akademickiego? Jesień idzie... A wraz z nią rusza cała piłkarska machina na Starym Kontynencie. Nas szczególnie zainteresują wydarzenia na włoskich boiskach, a pewni możemy być jednego - będzie się działo, oj będzie!

Juventus zdegradowany do niższej klasy rozgrywkowej, Fiorentina zaczyna rozgrywki z garbem 19 ujemnych punktów, kolejno Reggina z 15 punktami, Lazio z 11 i wreszcie Milan, który na starcie ma 8 ujemnych punktów.

W obliczu wyeliminowania z wyścigu o Scudetto Starej Damy, utrudnienia sprawy Milanowi, Fiorentinie i Lazio, na pole position stanął Inter Mediolan, nasz rywal zza miedzy. Murowany kandydat do zdobycia mistrzostwa? Z całym szacunkiem dla posunięć transferowych Morattiego, dla całkiem niezłej ręki trenerskiej Manciniego i wreszcie dla niemałych umiejętności piłkarzy - nie sądzę...

Kogo obstawiam na mistrza w tym sezonie? Pytanie co najmniej dziwne, zważywszy na stronę, gdzie czytacie ten felieton. Naturalną sprawą jest, że Scudetto powędruje w tym roku do bardziej utytułowanej części Mediolanu. Pewnie zastanawiacie się czy żartuję, czy może jestem tak naiwny? Milan mistrzem z tak żałosnym składem po odejściu Shevchenki? Co zarząd sobie myśli? Jak można było przespać mercato? Gdzie jest Sobis, gdzie jest Tevez, gdzie Ronaldo? Nie wiem gdzie są, wiem jednak gdzie ich nie ma. Tam, gdzie być ich nie powinno - w Mediolanie! A kto może oceniac o ich przydatności do drużyny? Ja, kibic Milanu, Wy, również kibice Milanu? Nie, ocenia to zarząd i trener. Tak, ten zarząd z żałosnym łysym człowiekiem na czele, który ma w kieszeni (nie swojej) gigantycznego węża... Ten zarząd, który poprowadził Milan w ostatnich kilkunastu latach do tak wielu tytułów. Ten sam, który sprowadził na San Siro takie gwiazdy, jak Gullit, Van Basten, Rijkard, Ancelotti, Weah, Rivaldo, Shevchenko, Kaká, Pirlo, Nesta czy Gilardino. Ten sam! Ci sami ludzie, którzy odwalili kawał wielkiej roboty na przestrzeni ostatnich lat, zgłupieli! Przespali mercato! Zamiast sprowadzać nowych zawodników, oni zaspali.

Nie rozumiem. Zarząd rozumiem. Frustratów w czerwono-czarnych koszulkach już nie. Wydajecie sądy przed rozpoczęciem sezonu, nie zagłębiając się zbytnio w skład, jakim dysponujemy. Możemy z nim powalczyć o najwyższe cele, choć będzie trudno. Od kilku lat jest trudno, to nie nowość. Bonera, Favalli, Gourcuff, Brocchi, Borriello i Oliveira - nasze nowe (w niektórych przypadkach stare) nabytki transferowe. Kto odszedł? Shevchenko, Stam, Rui Costa, Vogel i Amoroso. Tak, Sheva jest nie do zastąpienia! Nie ma piłkarza, który by go zastąpił, ale to pokazuje jedynie, jakiego mistrza mieliśmy w składzie przez ostatnie kilka lat. Przyszedł za to Oliveira, dla mnie wielki potencjał, który z dużym prawdopodobieństwem wybuchnie na boiskach Italii, Borriello, który w ostatnich meczach pokazał się z dobrej strony, Brocchi, którego przedstawiać nie trzeba, Bonera - utalentowany obrońca, który ze sporym prawdopodobieństwem zaaklimatyzuje się w drużynie rossonerich. Jest jeszcze Favalli, ten doświadczony piłkarz, gotowy wejśc na boisko w każdym momencie meczu i wprowadzić spokój w poczynania drużyny. A któż to ten Gourcuff? Mało kto o nim słyszał, ale mówią, że to wielki talent. Mało kto słyszał o Kace, gdy przychodził do Milanu, a to przecież wielki talent. I nie trzeba nawet o tym mówić, bo wszyscy to wiedzą. Kilka lat i to samo będą mówili o Francuzie.

Odpowiedzcie sobie na pytanie, czy w porządku jest wydawanie srogich sądów przed rozpoczęciem sezonu? Czy w przypadku udanej kampanii przyznacie się do błędu, czy wylecą wam z pamięci słowa, którymi rzucaliście w klub? Wiary, kibice, wiary w drużynę, wiary w zarząd i trenera. Mając w składzie takich mistrzów, jak Dida, Maldini, Nesta, Pirlo, Seedorf, Kaká, Gilardino czy Gattuso stać nas na podbicie Włoch i Europy!

malutki



© Copyright 2002-2012 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone