![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
|
|||
![]() |
||||
|
12.09.2011 Do ataku! Tylko kto? Śledząc ostatnie poczynania reprezentacji Włoch i oglądając ostatni mecz Milanu z Lazio, stwierdziłem, że Cassano to zawodnik, którego albo kompletnie jak dotąd nie znałem, albo człowiek, który niezwykle dojrzał w ostatnim okresie. Szczerze mówiąc, już od pierwszych chwil FantAntonio w Milanie zacząłem odczuwać dość dużą sympatię do tego zawodnika, ale dzisiaj mogę stwierdzić, że dość zażyle kibicuje jego sukcesowi zarówno w barwach rossonerich jak i squadra azzurra, trzymając mocno kciuki ilekroć wychowanek Bari pojawia się na boisku. Zachowując jednak w 100% trzeźwy obiektywizm, muszę stwierdzić, że stawiając się na miejscu Massimiliano Allegriego miałbym ogromny problem przy doborze składu, chociażby na mecz z Barceloną. Zakładając, że Ibrahimovic jest nietykalny, a Boateng ma pewne miejsce na pozycji trequartisty, zachodzi pytanie czy Cassano nie byłby jednak lepszym wyborem u boku Szweda, biorąc pod uwagę kandydatury Pato i Robinho? Z całym szacunkiem dla dwóch młodych Brazylijczyków, których zresztą darzę niewiele mniejszą sympatią, ale wiemy, że Robinho borykał się ostatnio z urazem i jestem przekonany, że nie będzie w 100% gotowy na tak intensywny mecz, jaki czeka rossonerich w Katalonii. Poza tym jakoś nie mam zbytnio ochoty oglądać „do dziesięciu razy sztuka” w jego wykonaniu, a niestety przyzwyczaił mnie już do tego, że najpierw musi zmarnować minimum kilka 100% sytuacji, by wreszcie strzelić bramkę. Z kolei jeśli chodzi o wybranka serca Lady B., to przyznaje, że spodziewałem się po nim czegoś więcej, jeśli chodzi o całokształt jego twórczości. No tak, ktoś może przypuścić w tym momencie kontratak i bronić Kaczora, powołując się na liczne kontuzje, które być może hamowały dotychczas rozwój jego umiejętności, ale tak między Bogiem a prawdą, czy nie wydaje się Wam, że Pato jest za mało brazylijski w swojej brazylijskości? Czy jego gra choć trochę przypomina np grę Robinho, w której jednak bardziej widać tą południowoamerykańską fantazję? Młodszy z Brazylijczyków jest według mnie zawodnikiem po prostu zabójczym pod bramką, ale potrzebuje dobrego doręczyciela w pomocy, bo ciężko u niego o błyskotliwą, indywidualną akcję, z których słynęli przecież zawsze najlepsi brazylijscy napastnicy. Dość jednak o Pato i Robinho, bo przecież zmierzam do tego, że to nikt inny jak tylko odrodzony Cassano powinien na obecną chwilę być pierwszym wyborem Allegriego przy ustalaniu formacji ataku. Praktycznie już od pierwszych chwil w Milanie niesforny Włoch cieszył nas swoimi niekonwencjonalnymi zagraniami, swoim pomysłem, błyskotliwością, a przede wszystkim fantastycznym zrozumieniem z Ibrahimovicem, tak jakby obydwaj zawodnicy grali ze sobą ładnych parę lat. Fakt, można było narzekać na jego słabą kondycję fizyczną w poprzednim sezonie, przez którą jego rola sprowadzała się raczej do funkcji jokera, ale czy teraz nie zasłużył sobie na bardziej regularną grę? Chcecie statystyk? Proszę bardzo: w poprzedniej edycji rozgrywek Cassano przybył podczas styczniowego mercato, rozegrał 9 spotkań od pierwszej minuty i 8 wchodząc z ławki rezerwowych. Jednakże biorąc pod uwagę ilość minut, jaką łącznie rozegrał, wychodzi na to, że Włoch zagrał w sumie niecałe 11 dziewięćdziesięciominutowych spotkań, a zdobył 4 bramki i zaliczył 7 asyst. A czy ostatnie mecze reprezentacyjne i pojedynek Milanu z Lazio nie pokazały, że Antonio jest gotowy na takie wyzwanie jak Barcelona? Nie będę przywoływał kolejnych statystyk i wyliczeń, ale jestem pewien, że tak. Niestety jestem również przekonany, że Massimiliano Allegri ma na to trochę inny pogląd i Antonio rozpocznie we wtorek na ławce, a nie wiadomo, czy w ogóle pojawi się na placu gry. Ja tylko twierdzę, że na obecną chwilę Cass jest bardziej brazylijski w swojej grze niż Pato i Robinho razem wzięci. Camill |
||||
![]()
|
||||
|
© Copyright 2002-2012 by ACMilan.PL :: Wszelkie prawa zastrzeżone |