Ja, Ibra - zamów przed premierą!
 


 

10.09.2006
Najsłabsze ogniwo

Zastanawiałem się przez kilka dni, jak zabrać się do tego tematu, by miał on ręce i nogi. Było kilka pomysłów, jednak żaden z nich nie zadomowił się w mojej głowie na dłużej niż parę godzin. Temat, na który chciałbym przedstawić swoją opinię nie jest nowy, ale po ostatnich wydarzeniach przerodził się on z małego ogniska - przy którym grzać się mogło tylko kilka osób, tworząc w jego blasku niestworzone historie, nieszkodliwe dla innych, bo nie wychodzące poza ten krąg wzajemnej adoracji, miłujących się w spiskach frustratów - w dość duży pożar, zagrażający zwłaszcza młodym, podatnym na różne manipulacje i bezsensowne opinie, niewykształconym jeszcze umysłom początkujących kibiców Milanu.

Ale zacznijmy od początku. Ponad 20 lat temu niejaki Silvio Berlusconi postanowił zainwestować pieniądze w stojący na granicy bankructwa, włoski klub AC Milan. Dzięki jego hojności, klub będący - po aferze Totonero - w wielkim kryzysie od początku lat 80-tych, miał szansę zaistnienia nie tylko we Włoszech, ale i na całym świecie! Wraz z jego przyjściem rozwiązała się sakiewka z pieniędzmi... Przychodziły kolejne gwiazdy: van Basten, Gullit, Rijkaard, Massaro, Papin, Panucci, Desailly, Baggio, Weah, Davids, Kluivert, Bierhoff, Shevchenko, Redondo, Rui Costa, Inzaghi, Pirlo, Nesta, Kaká, Cafu, Rivaldo, Stam, Gilardino i wielu innych... Klub stał się największą potęgą piłkarską! Przez 20 lat panowania Silvio Berlusconiego w Milanie, klub ten osiągnął więcej niż przez poprzednie 87 lat swojego istnienia!!! 4 Puchary Europy (2 Milan zdobył do przyjścia El Presidente), 7 wygranych w Serie A (10 do czasu ery Berlusconiego), 1 Puchar Włoch (4), 2 Puchary Interkontynentalne (1), 4 Superpuchary Europy, 1 Klubowe Mistrzostwo Świata oraz 2-krotne uznanie za najlepsza Drużynę Roku IFFHS (1993, 2005).

Dalsze wyliczenia byłyby zbyteczne, gdyby nie to, że żyjemy w kraju, w którym, jeśli potknęlibyśmy się o worek złota, to zapewne bardziej narzekalibyśmy na stłuczone kolano i idiotę, który postawił tu ten worek, niż cieszylibyśmy się z tego, że jesteśmy bogaci... więc dorzućmy do tego ilość - niestety przegranych  - finałów z naszym udziałem - 3 finały Pucharu Europy, 2 Pucharu Włoch, 3 Superpucharu Włoch, 3 finały Pucharu Interkontynentalnego, 1 Superpucharu Europy i 3 drugie miejsca w Serie A. Łącznie: 19 pucharów i 15 przegranych finałów lub 2 miejsc w lidze. Piękna karta w historii klubu, nie sądzicie??


Pewnie zastanawiacie się, po co zalewam Was tymi suchymi faktami, o których w większym lub mniejszym stopniu wiecie. A no wylewam to na Was po to, by zrównoważyć ilość pomyj, jakie Wy (każdy wie, co mówił) wylaliście na Berlusconiego, Gallianiego (współtwórcę sukcesów klubu od początku ery Berlusconiego!),Braidę (w klubie od ponad 10 lat) oraz o zgrozo m.in. Maldiniego! A wszystko to dlaczego?? No właśnie ja nie wiem, z jakiego powodu... Czy 2 lata bez żadnego pucharu (w tym czasie finał i półfinał Ligi Mistrzów, 2 i 3 miejsce w Serie A ) to wystarczający powód?? Może to przez tegoroczne mercato?? Nie przyszedł nikt z wielkim nazwiskiem - a rzucić kamień, co Nam szkodzi... Prowadzeni przez niejakiego Peytera "wielki felietonista czy wielkie G..." (wspomaganego przez ludzi, którzy gdyby działali dla dobra Naszego klubu w Polsce, nigdy nie pozwoliliby na szersze upublicznienie tych bredni) rzucającego oszczerstwa nie poparte argumentami, notoryczne zaglądającego Berlusconiemu do kieszeni i podważającego jego kompetencje, posądzającego Gallianiego o działanie na szkodę klubu, siejącego głupoty, kretyństwa i bzdury, które rozprzestrzeniają się szybciej niż dżuma w XIV wieku poprzez młodych kibiców Naszego klubu, którzy dopóki nie osiągną pewnego wieku i nie nauczą się myśleć samodzielnie, będą powtarzać te pseudoprawdy, tego pseudofelietonisty!

Amputacja czy samo uleczenie??
Nie mam zamiaru być pierwszym sikawkowym MCP, biegać z konewką i gasić każde zarzewie pożaru, nie mam zamiaru rozpoczynać swego rodzaju krucjaty, mającej na celu wycięcie w pień wszystkich odpowiedzialnych za głoszenie tych herezji, czy wszystkich tych, którzy w to uwierzyli i stali się heretykami. Nie będzie palenia na stosie, próby czarownic, nabijania na pal czy innych kar cielesnych. Nie ja będę prowadził tą walkę, ale Wy! Każdy z Was. Chce, abyście sami zadali sobie pytania - czym jest Milan? Jaka role pełni w Waszym życiu? Czym jest dla Was? Po odpowiedzi na te pytania i kilka innych, które może same przyjdą Wam do głowy, zastanówcie się, czy klub naprawdę jest Nam cos winien? Czy Berlusconi i jego ludzie muszą Nas uszczęśliwiać jakimś "galaktycznym" transferem zawodnika z nazwiskiem?? Czy przez to będziemy bardziej kochać Nasz klub?? Odpowiedź brzmi NIE!!!

Nie sztuka jest kibicować drużynie, gdy wygrywa ona Puchary Mistrzów, czy ligę! Nie sztuką jest chwalić się swoimi przekonaniami, gdy klub jest na szczycie! Sztuką jest tak samo, z takim samym oddaniem i zaangażowaniem kibicować klubowi, gdy tych pucharów nie zdobywa lub gdy na szczycie nie jest!

Gdyby przełożyć znane powiedzenie "jesteś tak silny, jak twoje najsłabsze ogniwo" na podejście kibiców Milanu w Polsce do klubu w ostatnim czasie, to muszę z przykrością stwierdzić, że od roku 2003, gdy byliśmy w "ekstraklasie" kibiców, spadliśmy co najmniej do 2 ligi pod względem stosunku kibiców do klubu, władz czy zawodników. Czy naprawdę chcemy by tak postrzegano Nas i Nasz klub?? Jestem pewny, że nikt z Nas tego nie chce! Chciałbym więc, byś następnym razem zastanowił się, co mówisz i jak mówisz, bo może właśnie TY jesteś składową tego przysłowiowego "najsłabszego ogniwa"...

Mości



© Copyright 2002-2012 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone