Ja, Ibra - zamów przed premierą!
 


Przegląd Sportowy; 25.03.2004
autor: Mirosław Skórzewski
"Wszystko byłoby dobrze, gdyby udało nam się utrzymać prowadzenie do przerwy. Albo, gdyby to ktoś inny otrzymał podanie. Na nasze nieszczęście piłka trafiła do Brazylijczyka. Zrobił to wszystko, przyjęcie i strzał, tak perfekcyjnie, że można było tylko załamać ręce" - skarżył się po meczu w Mediolanie trener Deportivo Javier Irureta. Po przerwie Kaka jeszcze raz pokonał hiszpańskiego bramkarza i to on zebrał największe brawa od kibiców na San Siro.

Już dziś Ricardo Izecson Santos Leite, czyli po prostu Kaka, porównywany jest z największymi gwiazdami futbolu występującymi na włoskich boiskach, takimi jak Diego Maradona, Michel Platini czy Marco van Basten. Młodziutki Brazylijczyk, który podbił serca kibiców na San Siro swą grą i dwoma golami w meczu z Deportivo La Coruna jest jednak nadal skromnym chłopcem. - Jeszcze daleko mi do nich. Oni tworzyli historię futbolu, ja dopiero wkroczyłem w świat wielkiej piłki. Mogę tylko obiecać, że postaram się im kiedyś dorównać - powiedział.

Kaka zrobił rzeczywiście zdumiewającą karierę. Rok temu mało kto w Europie - poza menedżerami-obieżyświatami - o nim słyszał. Grał przez dwa sezony w czołowym brazylijskim klubie Sao Paulo, występował z powodzeniem w młodzieżowej reprezentacji Brazylii. W końcu dostrzeżono jego talent. Zwłaszcza, że został powołany do reprezentacji na azjatycki Mundial. W Japonii długo sobie nie pograł (tylko 18 minut w meczu z Kostaryką), ale przywiózł przecież stamtąd złoty medal.

Zaczęły się nim interesować wielkie kluby z Europy. Kaka był w rozterce, ale o wyborze oferty Milanu zadecydowała jego matka. Przekonał ją zaprzyjaźniony z rodziną Kaki były piłkarz Leonardo, który dużo opowiadał o klubie, w którym spędził wiele lat. Pertraktacje nie trwały długo, Sao Paulo zgodziło się na 8 milionów dolarów, które zaoferował Milan. Kaka podpisał kontrakt 19 sierpnia 2003 roku, a tydzień później w meczu z Anconą zadebiutował w Serie A. Życie jest dość brutalne, ale nie dla niego. Po zaangażowaniu Kaki miejsce w Milanie stracił jego kolega z brazylijskiej drużyny mistrzów świata Rivaldo, o którym zresztą sam Kaka wyraża się z wielkim uznaniem i twierdzi, że mogliby przecież nadal grać razem. Trener Carlo Ancelotti był jednak innego zdania i Rivaldo opuścił Milan.

W tym sezonie "Ricky" (to inny przydomek Kaki, rzadko jednak używany) rozegrał w barwach Milanu 33 oficjalne mecze: 24 w Serie A (9 goli), 9 w Champions League (4 bramki). Po jego występie z Deportivo nie brak głosów, że może nawet zostać królem strzelców Ligi Mistrzów. Na razie jest gorszy o dwie bramki od Dado Prso (Monaco) i Roya Maakaya, ale Holender wraz z Bayernem już odpadł. - Wcale o tym nie myślę. Marzę o dwóch koronach: tytule mistrza Włoch i wygraniu Champions League - powiedział. Nie jest wprawdzie napastnikiem, ale o wiele lepiej czuje się w ataku, niż w obronie.

Kaka jest charyzmatycznym piłkarzem. Młody, przystojny, żywo reaguje na wydarzenia na boisku. Cieszy się jak dziecko, gdy gola strzeli albo on, albo któryś z kolegów, bardzo obrazowo reaguje na swoje nieudane zagrania. Jest znakomicie wyszkolony technicznie, szybki, sprawny, gra bardzo inteligentnie. Wielka kariera stoi przed nim otworem, już jest jednym z podstawowych piłkarzy reprezentacji "canarinhos". Milan zrobił na nim znakomity interes, dziś Kaka jest wart przynajmniej pięć razy więcej niż te 8 milionów, które za niego zapłacono.


© Copyright 2002-2012 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone