![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
Calcio2000, nr. 84, XII/2004 autor: Luca Serafini |
|||
![]() |
||||
|
Przyjście Stama i Colocciniego miały uczynić nie do przejścia i tak już silną formację defensywną. W rzeczywistości spowodowało zaś problem nadmiaru bogactwa. Wielu krytyków, ale również i kibiców Milanu, zadaje sobie pytanie, czy pozyskanie Stama rzeczywiście stało się problemem dla Milanu. Takie sformułowanie może wydawać się prowokacją, czy żartem, w rzeczywistości jednak ta teza - nie obalona w pierwszych miesiącach nowego sezonu - ma logiczne podłoże. O ile jesteśmy przekonani, że pozyskanie Stama było największym hitem transferowym w wykonaniu Milanu minionego lata, nie tylko dlatego, że wzmocnił rossonerich, ale także nie trafił do zmagającej się z problemami z defensywą konkurencji - Interu i Juventusu. Sceptycy pewnie powtórzą, że mając Didę między słupkami, Cafu po prawej stronie, Nestę i Maldiniego w środku i Pancaro po lewej stronie, z Costacurtą - który w ubiegłym sezonie rozegrał porównywalną do nich liczbę spotkań - gotowym do zastąpienia każdego z nich w dowolnej chwili, rossoneri na dobre przyswoili sobie mechanizmy narzucone przez Ancelottiego i doskonalone przez Tassottiego. Do tego defensywę wspomagają Pirlo i Gattuso, którzy w nowym sezonie nabierają rozpędu jakby wolniej. Przybycie Stama miało cały ten dobrze funkcjonujący mechanizm zniszczyć. Przecież Ancelotti nie zrezygnuje nigdy z Cafu, 34-letniego kapitana reprezentacji Brazylii, niezmordowanie biegającego po prawej flance, wzmacniającego potencjał ofensywny zespołu. Ancelotti postrzega Stama jako znakomitego środkowego obrońcę, jednak już w roli prawego nie wybijającego się ponad przeciętność. Tak więc alternatywą dla Cafu jest Costacurta, czy w ostateczności Pancaro. W środku nie do ruszenia jest Nesta. Nie da się go również przesunąć na inną pozycję: może grać tylko po środku i kropka. Jego zmiennikami mogą być wspomniany Costacurta, bądź Coloccini. U boku Nesty niemal równie niezastąpiony Maldini (w jego przypadku możliwe takie samy zmiany, jak u Nesty, z włączeniem Kaladze, gdyby zaszła taka konieczność). Gorsze wieści napływają z lewej flanki: długi okres rekonwalescencji Pancaro, jego podeszły wiek, wciąż kontynuowana kariera reprezentacyjna, gdzie Lippi wciąż postrzega go jako przydatnego zawodnika, mogą zaowocować huśtawką formy. Kaladze, po trzech sezonach, w trakcie których miał pewne miejsce w składzie, ustawiany wpierw w pomocy, następnie w środku obrony, by wreszcie skończyć na lewej flance defensywy, nie grał praktycznie przez rok czasu i wciąż nie powrócił do formy gwarantującej pewność w defensywie i włączanie się do akcji ofensywnych. Ancelotti bardziej niż na Pancaro woli stawiać na Maldiniego. Wniosek? Rysuje nam się ustawienie preferowane przez trenera: przed Didą od prawej Cafu, Stam, Nesta i Maldini. W sierpniu niemal w pośpiechu sprowadzono Fabricio Colocciniego, który zaliczył występy w Atletico Madryt i Villareal. Na jego powrót największy wpływ miała jednak znakomita postawa z reprezentacją Argentyny na Copa America i igrzyskach olimpijskich. Jego przybycie zbiegło się z całkowitym zagubieniem Simica, który w sezonie, gdy Milan sięgał po Puchar Mistrzów, był piłkarzem podstawowego składu. Wpływ na utratę miejsca w składzie miały zbyt częste kontuzje. Podsumowując na ławce, bądź trybunie wylądowali Simic, Costacurta - który od czasu do czasu przypomina trenerowi, że wciąż czuje się bardziej piłkarzem, niż emerytem, Pancaro, Kaladze i Coloccini. Taki stan rzeczy w dłuższej perspektywie czasu nie ma prawa mieć miejsca. Tym bardziej, gdy do pełni zdrowia wrócą Simic i Pancaro. Coloccini, który ma pewne miejsce w reprezentacji narodowej, a w Milanie nie może liczyć na to samo, szybko może dać wyraz swemu niezadowoleniu, mimo, iż wciąż ma jeszcze czas będąc młodym piłkarzem na dorobku. Te słowa można odnieść również do Kaladze, najmłodszego spośród najbardziej doświadczonych defensorów Milanu. Biorąc pod uwagę fakt, jak długo przebywał poza boiskiem, Gruzin będzie palił się do gry. Adriano Galliani i Ariedo Braida znakomicie zdają sobie sprawę, że oferty dla Kaladze, z zagranicy i krajowe (Inter i Juventus ostatnimi czasy nie ograniczały się jedynie do myślenia o Gruzinie), zmuszą ich w końcu do podjęcia jakiś kroków. Kaladze jest obecnie najbardziej pożądanym obrońcą Milanu (choć nie brakuje ofert również dla Simica i Colocciniego). Fakty wyglądają tak, a nie inaczej i coraz bardziej prawdopodobne jest, że w styczniu szefowie klubu będą musieli dokonać wyboru pomiędzy Simicem a Kaladze. Do otwarcia mercato pozostało już niewiele czasu. Duet Ancelotti-Tassotti ubierany przez Dolce & Gabbanę będą w międzyczasie oczekiwać na wzmocnienie linii pomocy (powrót do formy Ambrosiniego, czy wspomnianych Pirlo i Gattuso), tak by na nowo odbudować pierwszą linię oporu, która pozwoliła na zdobycie pięciu trofeów w dwa sezony. tłumaczenie: dezali |
||||
![]()
|
||||
|
© Copyright 2002-2012 by ACMilan.PL :: Wszelkie prawa zastrzeżone |