Ja, Ibra - zamów przed premierą!
 


Goal.com
autor: Paolo Camedda & Fabrizio Ponciroli
 
Tajemnica ujawniona: jakie są powody koszmarów Pato z kontuzjami i dlaczego Brazylijczyk już nigdy nie odzyska swojego zawrotnego przyspieszenia

Brazylijczyk po raz kolejny wraca do pełnej sprawności – jak długo potrwa jednak ten stan, biorąc pod uwagę historię jego kontuzji? Eksperci twierdzą, że dokonanie zmian w sposobie treningu jest nieodzowne.

Mając na horyzoncie bój z Arsenalem w Lidze Mistrzów, Milan desperacko walczy o ponowne skompletowanie możliwie najmocniejszego składu, po serii nieszczęśliwych kontuzji, chorób i zawieszeń. Jeden z rekonwalescentów ma przed sobą jednak dużo poważniejsze starcie: mowa o Alexandre Pato, którego ostatnia kontuzja mięśnia dwugłowego wzbudziła duży niepokój w posadach osławionego Milan Lab.

Kontuzja Pato – będąca ósmym w przeciągu zaledwie dwóch lat problemem mięśniowym - została odniesiona w zeszłym miesiącu, podczas meczu 1/8 Pucharu Włoch przeciwko Novarze, rozegranego na San Siro w iście lodowatych warunkach. Jednakże to nie rezultat brzydkiej pogody, ani też problem niewłaściwej rozgrzewki przed wejściem na murawę w drugiej połowie, lecz bardziej kwestie związane ze wzrostem i przybieraniem ciała Brazylijczyka są powodem jego kolejnych absencji. Niedawny uraz Kaczora jest jednocześnie nie lada orzechem do zgryzienia dla fachowców zatrudnianych przez Milan, którzy to pragną raz na zawsze zażegnać komplikacje u Pato.

Osoba związana ze środowiskiem Rossonerich wyjaśniła w rozmowie z Goal.com, że Pato urósł osiem centymetrów od czasu podpisania z klubem kontraktu latem 2007, przybierając jednocześnie dziewięć kilogramów od tamtej chwili. Większość tego wzrostu, na które ciało nie było jeszcze gotowe, nastąpiła w drugiej części dotychczasowego pobytu piłkarza we Włoszech. Oznacza to pewnego rodzaju zaburzenie fizycznej równowagi, które wpłynęło na posturę Pato i sprawiło, że stał się bardziej podatny na kontuzje, szczególnie te natury mięśniowej.

Przedstawiając sytuację w pigułce: Pato urósł za dużo i zbyt szybko, a długie okresy spędzone ‘na aucie’ to naturalne konsekwencje bitew, jakie ten 22-latek stoczył z własnym ciałem. Krytyczna sytuacja znalazła teraz swoje odbicie w cenie piłkarza: kupiony z Internacionalu za 22 mln euro, wyceniany był w pewnym momencie nawet na 60 mln. Jednakże niespełna miesiąc temu klub był gotów sprzedać swoją gwiazdę do Paris Saint-Germain już za jedyne 35 mln, a kolejna kontuzja napawa Milan obawami, że wartość napastnika spadnie jeszcze bardziej.

Jest również i dobra wiadomość: tego rodzaju przypadłości fizyczne nie są nieodwracalne, co potwierdza nasz rozmówca: "to tylko kwestia czasu, a Pato już pracuje nad rozwiązaniem swych problemów". Przy zastosowaniu odpowiedniego systemu treningowego i ćwiczeniowego, ‘Kaczor’ powinien przezwyciężyć nękające go nieustannie dolegliwości i położyć kres regularnym absencjom spowodowanym kontuzjami. Jest jednak druga strona medalu: zmiana w treningach będzie skutkowała tym, że to nie będzie już ten sam piłkarz, którego znaliśmy.

W zapomnienie pójdzie błyskawiczne przyspieszenie i niebywale szybki sposób reagowania, z których znany był jako osiemnastolatek. W zamian będzie musiał przestawić się na bardziej atletyczny i oparty na sile fizycznej futbol. To właśnie będzie ceną, jaką przyjdzie zapłacić Pato za problemy ze wzrostem i przybieraniem w ostatnich latach.

Dr Augusto Morandi, czołowy chirurg mediolańskiego Centro HLS (Health Life Style) usytuawia kłopoty Brazylijczyka w następującym kontekście medycznym:
"Problemy, z którymi boryka się Pato, mają wielorakie podłoża: sportowiec w zakresie rozwoju mięśniowego musi dokonywać jednocześnie dwojakiego progresu. Z jednej strony następuje poprawa samej masy mięśniowej, z drugiej zaś jej elastyczności, żeby w efekcie ta eksplozja mocy szła w parze ze sprawnością".

"W przypadku napastnika Rossonerich, wzrost elastyczności nastąpił dopiero po przybraniu przez niego masy, co doprowadziło do powstania braku równowagi i w efekcie poskutkowało licznymi kontuzjami".

Czy jednak problemy Pato można w jakikolwiek sposób zestawiać z innymi niedoskonałościami, dotyczącymi chociażby złej postawy czy nieprawidłowościami w uzębieniu, z jakimi borykali się piłkarze Serie A.

"Absolutnie tak; złe ułożenie stopy czy szczęki mogą doprowadzić do zaburzenia równowagi ujawniającej się w innej partii mięśniowej, zwiększając prawdopodobieństwo wystąpienia kontuzji", wyjaśnia dr Morandi. "W takim przypadku rozwiązaniem są chociażby wkładki ortopedyczne, dzięki którym można przywrócić stan rzeczy do normalności".


Kulawy Kaczor | Statystyki Pato w Serie A
MECZE BRAMKI OPUSZCZONE
MECZE
2007-08 18 9 2
2008-09 36 15 2
2009-10 23 12 15
2010-11 25 14 13
2011-12 10 1 13
% opuszczonych meczów w okresie styczeń 2008-maj 2009 6.8%
% opuszczonych meczów w okresie sierpień 2009-luty 2012 41.4%


Zapytany zaś o konkretny przypadek Pato, dr Morandi odpowiada, że opcji rozwiązań jest wiele.
"Przede wszystkim nie może kontynuować ćwiczeń, które prowadzą wyłącznie do wzrostu masy mięśniowej. Zamiast tego musi skupić się bardziej na gimnastyce i ćwiczeniach typu pilates czy TRX, czyli systemie treningowym wykorzystywanym w przeszłości przez amerykańskich Marines, a obecnie stosowanym w wielu profesjonalnych klubach piłkarskich. To pomoże wyrobić, oprócz masy, również elastyczność: podobnie jest np. z lekkoatletami – przed treningiem potrzebna jest dobra rozgrzewka i rozciągnięcie mięśni".

Matteo Bisoffi, trener odpowiedzialny za przygotowanie atletyczne, wyjaśnia, że problemy Pato mogą być ukryte jeszcze głębiej, i wierzy, iż - w odróżnieniu do niektórych wielkich nazwisk z historii futbolu - Brazylijczyk wygra swoje zmagania i stanie się bardziej odporny na problemy natury fizycznej.

"W moim przekonaniu swoją role odgrywa także element genetyczny. W kwestiach, w których białe włókno mięśniowe stanowi kluczowy aspekt, czyli tych związanych z nabywaniem prędkości i zrywności jak np. u sprinterów, ryzyko wystąpienia kontuzji jest zdecydowanie wyższe. Mięśnie de facto ściągają wysoki stopień tej wybuchowości i w efekcie duża ilość białych włókien jest przez to wprost proporcjonalna do wysokości ryzyka wystąpienia u sportowców wszelkiego typu nieszczęśliwych zdarzeń".

"Uważam, że to jest właśnie problem Pato, u którego wysoka zdolności do błyskawicznej reakcji doprowadziła do częstych urazów mięśniowych. Jego przypadek można poniekąd porównać do przypadłości Ronaldo, którego kolana i stawy również nie były w stanie udźwignąć nagłego zrywu. Niemniej, wysoka liczba białych włókien nie musi oznaczać, że dany sportowiec będzie odnosił kontuzje tak często w tak krótkim okresie, jak to ma miejsce u Pato".

Kontynuując, Bisoffi stwierdza: "Pojawia się także aspekt psychologiczny: niespokojny i zdenerwowany sportowiec jest bardziej podatny na odniesienie urazu. Wydaje mi się też, że na tej płaszczyźnie Pato czuł w ostatnich miesiącach dyskomfort związany z faktem, że odebrano mu w Milanie status piłkarza nie na sprzedaż".

"Dochodzi także kwestia stylu życia. Wszyscy czołowi piłkarze, z nielicznymi wyjątkami, mogą dostosować swoje życie prywatne do zawodu, który wykonują i z którego żyją. Chciałbym się tu odnieść do przykładu Javiera Zanettiego, który w wieku 38 lat nadal porusza się po murawie jak młodzieniaszek. Pavel Nedved cały dzień przygotowywał się do wejścia na boisko, broniąc się w ten sposób przed możliwością wystąpienia kontuzji i w całej swojej długiej karierze tylko raz doznał uszkodzenia mięśni. Kolejny przykład to Frank Lampard: rozegrał 90 meczów pod rząd, nie opuszczając żadnego spotkania w tak dynamicznej i szybkiej lidze jak angielska".

Czy zatem w kontekście informacji o sposobie przygotowań innych piłkarzy istnieje jakiś łatwy sposób, by rozwiązać problemy Pato?

"Nie ma łatwego rozwiązania, ponieważ zawsze dochodzi element nieprzewidywalności - jednak to, co można zrobić, to zminimalizować ryzyko kontuzji. Działając w tym duchu, sportowiec właściwie zachowujący się i prowadzący odpowiedni styl życia może pozytywnie wpływać na własne ciało. Nie wiem, co porabiał Pato przed doznaniem ostatniej kontuzji, czy wychodził potańczyć, ile godzin spał przed meczem itp. Powtarzam jednak: ten, kto zapobiega i wiedzie tryb życia godny prawdziwego sportowca, bez wątpienia zbierze owoce swojego zachowania".

"Przykładem, który osobiście śledziłem, jest Andres Grande, argentyński mistrz świata U-20, który wywalczył ten tytuł m.in. u boku Javiera Zanettiego. Był wspaniałym piłkarzem, niestety zmuszonym do przerwana kariery na najwyższym poziomie ze względu na niedobór czynnościowy kolana. Prawdę mówiąc, każdy inny sportowiec z taką przypadłością skończyłby z piłką nożną. On jednak zdołał grać dalej, co prawda na poziomie amatorskim, aż do osiągnięcia wieku 36 lat".

"Gdzie tkwi sekret Grande? Wstawał codziennie o 7:30 i przez pół godziny uprawiał stretching oraz inne ćwiczenia wzmacniające mięśnie. Niewiarygodny przykład! Gdyby wszyscy zawodowi piłkarze postępowali w ten sposób, z całą pewnością odnosiliby mniej kontuzji".

Powołując się zatem na opinie naszych ekspertów, można stwierdzić, że Milan ma wachlarz możliwości, by rozwiązać jeden ze swoich najbardziej palących problemów. W jaki więc sposób przywrócić na szczyt swój cenny atut, bez ingerencji w styl, który uczynił z Pato tak obiecującego napastnika? Wygląda na to, że Milan Lab czeka jeden z największych testów w jego historii.




tłumaczenie: MarcoPoland

 


© Copyright 2002-2012 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone