![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
Forza Milan! 4/2002 autor: Luigi La Rocca |
|||
![]() |
||||
|
Milan, mistrz Włoch, jedzie do Genui na mecz z lokalnym FC, mimo iż powinien podejmować ją u siebie. W zamian za zamianę boisk zwrócono nam koszty, oraz zafundowano wycieczkę i bankiet z honorami dla gości. Ostatnio dokonana piłkarska "rewizja" popchnęła szefów Torino i Spezii do zwrócenia się do federacji o przyznanie pozostających w zawieszeniu - w ponad stuletniej historii mistrzostw Włoch - tytułów mistrzowskich. Torino przypadło mistrzostwo za 1927 rok, a Spezii to nie przyznane z powodu wojny w 1944 roku, a wygrane przez Strażaków. Wiele innych spraw może zostać odkrytych, poczynając od rozgrywek w 1902 i 1915 roku, oba w osobliwy sposób wygrane przez Genoę, lecz czas jest czynnikiem coraz bardziej rozmywającym te odległe wydarzenia. Postaramy się jednak przybliżyć wam kilka niewygodnych prawd, stopniując je aż do najbardziej przyciągających uwagę. Maj 1901, Milan Football and Cricket Club zdobywa w Genui swoje pierwsze mistrzostwo Włoch. Pojęcie scudetto jeszcze wówczas nie istnieje, zostanie ustanowione dopiero dwadzieścia lat później, laurem jest natomiast prestiżowy Puchar imienia Dana Fawcus'a, ufundowany przez bogatego prezydenta Genui, od którego nazwiska wziął nazwę. Trofeum to miało przypaść zespołowi, który trzykrotnie sięgnie po mistrzowski tytuł (niekoniecznie z rzędu), co nastąpi w 1904 roku, zdobywcą będzie właśnie Genoa. Rozgrywki przypominały tenisowy Puchar Davisa, czy Wimbledon: obrońca trofeum oczekiwał na zakończenie eliminacji regionalnych (w Lombardii, Ligurii i Piemoncie), by później bronić trofeum. Przez dobry rok Puchar stanowił więc atrakcję w pomieszczeniach Fiaschetteria Toscana na via Berchet, siedziby Milanu, przyciągając uwagę tłumów. Sezon 1901-02 nie rozpoczął się pomyślnie dla czerwono-czarnych: pod koniec lipca nieznani sprawcy dostali się do szatni zespołu na Trotter (pierwszy obiekt, na którym regularnie swe mecze rozgrywał Milan - przyp. dez), kradnąc stroje piłkarskie i niektóre trofea. Całą jesień rozegrali więc w strojach treningowych, w oczekiwaniu na zdobycie co najmniej jedenastu kompletów strojów. Warto przypomnieć 7:0 z Juventusem, kilka sparingów z Genuą, i przede wszystkim przejęcie na własność Medaglia del Re (Medal Króla), ufundowanego przez Umberto I, tuż przed tym, jak został zamordowany. Trzema zwycięstwami nad Mediolanum, Genoą i Torinese, rossoneri obok zdobycia prestiżowego trofeum, przeszli także do historii jako pierwsi goszcząc na pierwszej stronie Domenica del Corriere, która nigdy wcześniej nie zamieściła na okładce materiału poświęconemu piłce. Właśnie na boisku Trotter chłopcy sprzed wieku byli praktycznie nie do pokonania. Nie pozostało nic innego, jak poczekać na wyłonienie oficjalnego pretendenta do tytułu mistrzowskiego. Podobnie jak przed rokiem to z Genuą przyszło się zmierzyć w obronie tytułu w piątych rozgrywkach pod patronatem F.I.F. (Włoska Federacja Piłkarska). I tu opowieść pokrywa się żółcią. Finał został wyznaczony przez federację na połowę kwietnia w Mediolanie. Później okazuje się, że w tym czasie na Trotter zaplanowane są zawody jeździeckie. Nie udało się nam ustalić dlaczego ówcześni szefowie klubu nie postarali się o przełożenie spotkania. Faktem zaś jest, że przy okazji półfinałowego spotkania Torinese-Genoa, rozegranego w Turynie, wygranego przez czerwono-niebieskich po dogrywce, które śledził legendarny kapitan Milanu Herbert Kilpin (asystowali mu bracia Angeloni, członkowie sztabu technicznego Milanu), została uzgodniona zamiana miejsca rozgrywania spotkania. Operacja była możliwa do przeprowadzenia, jako, że nie było przymusu, by finał odbył się na boisku obrońcy tytułu. Przekonani o swojej sile, po tym jak przed rokiem pokonali rywali na ich terenie i uczynili to ponownie przed kilkoma tygodniami w meczu o Medaglia del Re, przystali na ich ofertę, która została nawet podparta propozycją zwrotu kosztów wyjazdu w wysokości 15 lirów dla każdego z rywali, co oznaczało ni mniej, ni więcej jak koszt rocznego wpisowego w federacji. Ta oferta okazało się decydująca. 13. kwietnia na boisku Ponte Carrega, po golach strzelonych odpowiednio w pierwszej i drugiej połowie przez Salvade i Enrico Pasteur'a, czerwono-niebiescy zdobyli czwarty tytuł mistrzowski. Komentując spotkanie, Luigi Bosisio, przyszły prezydent F.I.G.C. (Włoskiego Związku Piłki Nożnej), stwierdził, że: "zamiana miejsca rozegrania spotkania wpłynęła na porażkę Milanu. Oni (Genua) są przyzwyczajeni do gry na łące, która gdy pada, przeistacza się w pole ryżowe, ciężki teren nie był jednak faktem decydującym o odniesieniu łatwego zwycięstwa." Kolorytu dodaje jeszcze komentarz autorstwa niejakiego Ajaxa, korespondenta La Gazzetta dello Sport w Genui: "bankiet z honorami dla Mediolańczyków, wspaniale urządzony w Ristorante Cambio, ściągnął piłkarzy obu zespołów. Było kilka toastów, wieczór zakończył się udanym nocnym spacerem nad morzem." Piłka sprzed wieku była czystą i prostą grą, okazją do spotkania się z przyjaciółmi i rywalami, przy której nawet oburzające propozycje były publicznie ogłaszane, nie powodując takich napięć jak w czasach, w których przyszło nam żyć. Innych czasach.... 13.04.1902 Genoa - Milan 2:0 tłumaczenie: dezali |
||||
![]()
|
||||
|
© Copyright 2002-2012 by ACMilan.PL :: Wszelkie prawa zastrzeżone |