Ja, Ibra - zamów przed premierą!
 


Piłkarskie konta: Milan i Inter, rywale w derby, wspólnicy w zyskach.
Quotidiano.net (09.03.2007)
 
Sprawa Brunelliego, która dopiero co trafiła przed Komisję Dyscyplinarną, jest jedynie jedną z wielu fikcyjnych wymian między Milanem i Interem w latach 1999-2004. Nerazzurri i rossoneri są zdeklarowanymi "wrogami" na boisku, zawsze gotowymi na polemikę w sprawach piłkarskich: w rzeczywistości sprawa zysków, ujawniona przy okazji kontroli bilansów obu klubów, wydaje się potwierdzać swoisty "sojusz" między nimi. Ten bezpośredni związek jest badany przez Prokuraturę w Mediolanie, która weryfikuje ewentualne nieprawidłowości. O tych operacjach z kategorii "kreatywnej finansjery" została poinformowana 27. kwietnia 2004 VII Rządowa Komisja Kultury, która badała problemy naszej piłki. Zanim jednak przyjrzymy się przypadkom dotyczącym dwóch mediolańskich klubów, wypadałoby wytłumaczyć czym jest fikcyjny zysk krzyżowy.

Zysk, czyli dodatnia różnica pomiędzy wartością zawodnika zapisaną w bilansie a kwotą sprzedaży, jest rzeczą doskonale rozumianą. Zysk krzyżowy z kolei przewiduje, że dwa kluby wymieniają jednocześnie dwóch lub więcej zawodników za tę samą kwotę: łatwo zauważyć, że w tym przypadku jest to operacja bezgotówkowa, a cały szkopuł tkwi w liczbach. Oba kluby notują w księgach zysk ze sprzedaży, rozpisując jednocześnie na pięć lat kwotę zakupu. To ostatnie sprawia, że powstają pasywa, ciążące w przyszłości: i dlatego właśnie Milan i Inter przeprowadzały wymiany innych zawodników (nieznanych i znanych) po cenach znacznie wyższych od tych wynikających z logiki rynku.

Złote kwartety.

"Lega nie może ingerować w działanie klubów, bo od tego są ich działacze." W ten sposób mówił były prezydent ligi Adriano Galliani podczas konferencji Lega Calcio z 24. czerwca 2003 na temat wymian dokonywanych przez jego klub (Galliani był wówczas i jest nadal Pełnomocnikiem Zarządu Milanu) i nerazzurrich. Galliani dodawał, że "jeśli Inter i Milan chcą wymieniać między sobą graczy, to nikt nie może im przeszkodzić." Wierny tym słowom działacz rossonerich przeprowadził kilka dni później kolejną wymianę z Interem. I tak, zgodnie z bilansem Milanu 2002/03, klub z Via Turati wymienił z klubem Massimo Morattiego dwa kwartety zawodników. Milan sprzedał Interowi Simone Brunelliego, Matteo Deinite, Matteo Giordano i Ronny'ego Tomę. W zamian nerazzurri sprzedali rossonerim Salvatore Ferraro, Alessandro Liviego, Giuseppe Ticliego i Marco Varaldiego. Łączna cena to 13,95 miliona. Milan zaksięgował zysk 11 961 000, podczas gdy Inter 13 941 000. Szczególną ciekawostką jest to, że Livi został sprzedany za 3,45 mln podczas gdy inni za 3,5 mln. Widząc pozostałe ustalone ceny, nasuwa się pytanie: dlaczego on został wyceniony o 50 tysięcy euro mniej? To czerwono-czarno-niebieska tajemnica.

Wymiany '99

Oprócz wspomnianych zamian kwartetów, Milan i Inter przeprowadziły jeszcze inne wymiany krzyżowe. W sezonach pomiędzy 1999/00 i 2001/02 Inter i Milan tasowały kartami Paolo Ginestry i Matteo Boganiego, Fabio Di Sauro i Davide Cardone oraz Andrei Polizano i Marco Bonury. Każda z operacji owocowała zyskami rzędu 7-10 miliardów lirów (euro jeszcze nie było w obiegu): wyceny całkowicie niezgodne z realiami ówczesnego mercato. Ale były też wymiany zawodników tak znanych, jak Francesco Coco i Clarence Seedorf: Inter i Milan zainkasowały po 29 milionów euro. Ta wymiana miała miejsce latem 2002, kiedy wszyscy obserwatorzy zgodnie twierdzili, że ceny zaczęły wyraźnie spadać. Mimo tego wartość przypisana Coco i Seedorfowi jest identyczna z ceną zakupu obrońcy klasy światowej jakim był Alessandro Nesta: Milan zapłacił Lazio około 31 milionów 31. sierpnia 2002. Ale "walc" wymiany koszulek prowadzony przez Milan i Inter obejmował innych zawodników: Andreę Pirlo, Andresa Guglielminpietro, Dario Simica, Cyrila Domoraud, Cristiana Brocchiego i Umita Davalę.

Wielki finał z Crespo

W kontekście zysków Interu na osobny rozdział zasługuje sprawa Crespo, którą poruszono także w relacji z bilansu nerazzurrich na sezon 2005/06. 31. sierpnia 2002 Inter kupił z Lazio napastnika Hernana Crespo za 38 milionów euro - zgodnie z tym, co zapisano na stronie 53 bilansu biancoceleste. Mediolański klub uzgodnił z argentyńskim zawodnikiem czteroletni kontrakt: rozpisując wydaną kwotę na cztery lata trzeba uwzględnić roczną amortyzację rzędu 9,5 mln, co dałoby 30. czerwca 2003 wartość 28,5 mln. Pod koniec sierpnia 2003 Crespo został sprzedany do Chelsea za 24 mln, konsekwencją czego powinna być zapisana w bilansie Interu 2003/04 strata o wartości 4,5 mln. Ale nie: klub Massimo Morattiego oświadcza, na stronie 8 swego zeznania finansowego, że osiągnął zysk 20 663 000 do zaksięgowania właśnie w bilansie 2003/04. Zysk ze sprzedaży Crespo jest efektem prawa zatwierdzonego w lutym 2003. Według oceny biegłego, koniecznej do zastosowania tego prawa, dokonanej 30. czerwca 2003, wartość argentyńskiego piłkarza spadła do 4 milionów: niecałe dwa miesiące później podskoczyła do 24 mln. Tak oto powstał zysk Interu w kwocie niemal 21 milionów euro. Ale, zgodnie z artykułem 2426 Kodeksu Cywilnego, taki "cud" maga Silvana nie jest możliwy: wycena dobra, jakim jest piłkarz dla klubu piłkarskiego, musi być przeprowadzona poprzez amortyzację kosztu zakupu.


tłumaczenie: TomekW



Komentarz ACMilan.PL: Powyższy tekst jest jedynie dziennikarską interpretacją wstępnych wniosków prokuratorów. Życie zweryfikuje słuszność zarzutów. W momencie publikacji tego materiału wiadomo już, że Komisja Dyscyplinarna nie dopatrzyła się winy Milanu przy "sprawie Brunelliego". Uznała jednak pośrednią odpowiedzialność Interu (grzywna), a także bezpośrednią Brunelliego oraz ówczesnych lekarzy obu mediolańskich klubów (dyskwalifikacje).
 


© Copyright 2002-2012 by ACMilan.PL  ::  Wszelkie prawa zastrzeżone