![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
"Forza Milan!" 01/2007 |
|||
![]() |
||||
|
Tylko liczby mogą wyrazić wielkość Paolo Maldiniego i Alessandro Costacurty. Jedyny przymiotnik jaki można dla nich znaleźć to "zadziwiające". Wystarczy spojrzeć tylko na ilość porażek. Jest to pierwsza liczba, która rzuca się w oczy i jest zarazem niesamowicie niska, jeśli chodzi o piłkarzy którzy rozegrali ogółem około 1500 meczów. Billy przegrał tylko 105 meczów z 354, czyli daje to tylko 16 % porażek, 53,8 % zwycięstw i (razem z remisami) 84 % pozytywnych wyników. Liczby Paolo Maldiniego są nieco wyższe i w konsekwencji większa jest liczba porażek (154 z 835), ale średnia utrzymuje się na poziomie 18,4 %. "Il capitano" 81,6 % rozegranych w swojej karierze meczów wygrywał (433), bądź remisował (248).
Powiedzieć, że mieli szczęście bo grali przez 20 lat w wielkim klubie, pod wodzą wielkich trenerów i dlatego wiele wygrywali byłoby zbyt proste. To właśnie oni i im podobni tworzą historię Milanu. To oni przyczyniają się w sposób znaczący do zwycięstw tego klubu. Ich liczby w długiej, nieskończonej, wiecznej czerwono-czarnej służbie wskazują na nieskazitelność fizyczną ponad wszelkie kanony i porównania. Maldini, który podczas swej kariery musiał się borykać także z poważniejszymi kontuzjami tylko w 3 sezonach rozegrał mniej niż 26 meczów. W sezonie 2001-02 rozegrał ich 15 i w ostatnich dwóch sezonach kolejno 14 i 16. Billy zawsze grał przynajmniej raz w Pucharze Włoch, nieprzerwanie od sezonu 1986-87 i także on tylko w 3 sezonach był wystawiany w składzie mniej niż 21 razy w meczach ligowych. Był to sezon 2000-01, gdy rozegrał 18 meczów, oraz 14 i 15 meczów w przedostatnim i w ostatnim sezonie. Costacurta w swojej karierze miał tylko jedną dość poważną kontuzję, której doznał w meczu Piacenza - Milan w 2002 roku podczas starcia z Hubnerem. Świadczy to o niesamowitej sile fizycznej tego piłkarza. Gwałtowny charakter Maldiniego sprawia, że porusza się on po boisku pewnie jak TIR na autostradzie, natomiast Costacurta w pojedynkach jeden na jeden określany był jako "skalisty". Zasadniczo chodzi o dwóch sportowców, którzy w wieku 40 lat wciąż dysponują świetną formą. Paolo Maldini, który doświadcza wielu kopnięć podczas meczu, wciąż jest bardzo często wykorzystywany przez trenera, co świadczy o tym, że świetnie się trzyma lub, że jego odporność na ból jest niesamowicie wysoka. Ich sekret tkwi w życiu prostym i regularnym. W życiu stworzonym z zabaw, kiedy na zabawy jest czas, z treningów i z prawidłowego odpoczynku oraz z niestrudzonego życia prywatnego. Paolo pod koniec lat 80. poznał Wenezuelkę Adrianę Fossę, która została później jego żoną i z którą ma dziś dwójkę dzieci. Alessandro w bardzo młodym wieku poznał Florianę Lainati, ożenił się z nią, ale małżeństwo nie trwało długo i praktycznie w chwilę po rozstaniu Billy poznał swoją obecną żonę Martinę Colombari, z którą ma syna Achillesa. Ich długoletnia kariera wynika także z pewnej polityki, którą preferuje Milan. Ich podstawowymi partnerami w defensywie byli przez lata Giovanni Galli i Seba Rossi między słupkami, a także Tassotti, Baresi i Filippo Galli w obronie. Paolo Maldini, który zadebiutował pod wodzą Nilsa Liedholma, razem z Billym mieli w swojej karierze niewielu trenerów: Arrigo Sacchiego, Fabio Capello, Alberto Zaccheroniego i Carlo Ancelottiego. Krótkie epizody zaliczyli Oscar Tabarez, Fatih Terim i Cesare Maldini. Jest to namacalne świadectwo tego, jak funkcjonuje polityka w Milanie i tego jak łatwo jest dla ludzi takich, jak oni śrubować rekord za rekordem jeśli się jest przywiązanym do Milanu. Dlatego właśnie doświadcza się dziwnego uczucia, kiedy podczas derby Paolo Maldini siedzi na ławce, a Costacurta na trybunach, lub gdy dwójką środkowych obrońców są Kaladze i Simic, a wśród nich nie ma nawet Nesty. Brakuje wtedy historii. Nawet jeśli Kala i Dario są przywiązani do czerwono-czarnych barw i nie można im nic zarzucić z punktu widzenia moralnego i profesjonalnego. Głos Costacurty i Maldiniego jest w szatni zawsze najważniejszy, wysłuchany, najbardziej wpływowy i sprawia, że milczą tacy piłkarze, jak Gattuso, Ambrosini, Inzaghi, Pirlo czy Seedorf... Paolo brakuje tylko 6 meczów w Serie A, żeby osiągnąć magiczną liczbę 600, a Billy'emu tylko 3 do 450. Miło jest patrzeć na liczbę 32 goli Maldiniego w karierze i pamiętać o tylko 2 (z Interem i z Romą na San Siro) Costacurty. Obydwaj piłkarze jeszcze nie zdecydowali co będą robić po zakończeniu kariery. Już teraz czeka na nich praca na Via Turati, ale oni chyba jednak wolą pracę w Milanello. Maldini z chęcią jeździłby po świecie w poszukiwaniu nowych, zdolnych piłkarzy dla Milanu, podczas gdy Costacurta planuje być trenerem. Nie ma jednak się z czym spieszyć. Nikt nie atakuje ich pytaniami o to, co będą robić w czerwcu. W czerwcu 2007 roku. Będzie to data, którą na pewno każdy milanista nie będzie miło wspominał. Alessandro już zdecydował, Paolo jeszcze nie. Może dlatego, że to kolana za niego decydują. Na razie o tym jednak nie myślmy. Liczmy nadal ich cyfry, liczby, występy w Serie A, puchary, rekordy i dopisujmy je do statystyk dopóki nadal zadziwiają nas na boisku. Tekst odnosi się do statystyk wg stanu na 23.12.2006. Zapraszamy do zapoznania się z aktualnymi statystykami Paolo Maldiniego i Alessandro Costacurty. tłumaczenie: Sonar |
||||
![]()
|
||||
|
© Copyright 2002-2012 by ACMilan.PL :: Wszelkie prawa zastrzeżone |