![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
źródło: Il Giornale autor: Luca Fazzo |
|||
![]() |
||||
|
Wieczór 23 września ubiegłego roku. W Mediolanie ma miejsce spotkanie poświęcone zorganizowanemu dopingowi na trybunach. Jedna z wielu debat w tym zakresie, jednak już tylko przegląd listy obecności powoduje wśród śledczych zapalenie się czerwonej lampki. W spotkaniu uczestniczy Christian Mauriello, przedstawiciel biało-czarnych Wikingów, jest też Franco Caravita, historyczny przywódca curvy Interu. Uwagę karabinierów i Digos (specjalna jednostka włoskiej policji zajmująca się przestępczością zorganizowaną - przyp. dez) zwraca jednak przede wszystkim bogaty przedsiębiorca pozostający w kręgu zainteresowań mediolańskiej prokuratury, która wiąże go ze światkiem przestępczym. Mowa o Giancarlo Lombardim, przywódcy Guerrieri Ultras, nowej grupy zasiadającej na Curva Sud Milanu. To właśnie oni w ostatnich trzech latach przemocą przepędzili z sektora historyczne grupy Fossa dei Leoni, Commandos Tigre i Brigate Rossonere. Giancarlo Lombardi nie jest ultrasem, lecz kryminalistą. Wespół ze swoimi gorylami przejęli rządy na Curva Sud nie po to, by wspierać piłkarzy Milanu, lecz by móc tam realizować swoje interesy. Bili, szantażowali, zastraszali. W ów wrześniowy wieczór, w trakcie niepozornego spotkania Lombardi rozpoczął drugi etap swojego projektu: rozprzestrzenienie przestępczej działalności na pozostałe środowiska kibicowskie. Zaczął od tych największych, Interu i Juve, jednak plany Lombardiego są bardziej dalekosiężne. Wzajemne niesnaski pomiędzy grupami nie mają znaczenia: dekady sporów i ustanowione reguły odchodzą w niepamięć. Grupę Lombardiego - według śledczych prowadzących postępowania z ramienia prokuratury Monzy i Mediolanu - interesuje przede wszystkim zarabianie pieniędzy. Do tego potrzebna jest obecność na wszystkich stadionach, pośród wszystkich barw klubowych. Czy im się to uda? - Przekonanie Curvy Interu nie będzie łatwe - twierdzą przedstawiciele Digos - gdyż to bardzo zwarta grupa. Tymczasem panowanie Lombardiego i jego Wojowników na Curvie Milanu wydaje się być całkowite. To właśnie ich miał na myśli Maldini, gdy przed kilkoma dniami mówił "Jestem dumny, że nie jestem jednym z was." Zakończone przed trzemy dniami dochodzenie mediolańskiej prokuratury zakończyło się oskarżeniem wystosowanym pod kierunkiem Lombardiego i jego jedenastu "wojowników" o zorganizowanie grupy przestępczej i wynikające z tego akty przemocy. - Pod przykrywką szesnastu grup kibicowskich - pisze w akcie oskarżenia prokurator Luca Poniz - Lombardi prowadził regularną działalność przestępczą, przystającą do jego dotychczasowej aktywności. Zastraszając przedstawicieli klubu AC Milan, stosował metody charakterystyczne dla światka przestępczego. Jego celem było zdobycie władzy na trybunach "dzięki czemu, pod przykrywką prowadzenia dopingu sportowego, prowadził działalność przestępczą obejmującą m.in. handel narkotykami." To pokazuje, jak bardzo zmieniła się jedna z najważniejszych grup kibicowskich we Włoszech. W tej historii piłka zajmuje niewiele miejsca, jest za to polityka w najgorszym wydaniu: Lombardi i jego kompan Giancarlo Capelli byli widziani w pierwszym rzędzie wśród uczestników uroczystości pogrzebowych podkładającego bomby Nico Azziego. A przede wszystkim pozostają w kontakcie ze światkiem przestępczym. Prawą ręką Giancarlo 'Sandokana" Lombardiego jest Luca Lucci, który pozyskuje kokainę od najbardziej brutalnych gangów w Mediolanie oraz organizuje samochód pułapkę, w którym ginie adwokat Maria Spinella, oskarżana o to, iż nieudolnie broniła mafijnych bossów. Ci, którzy podejmują próby przejęcia rządów na Curvie, są szybko strącani. Bywa i gorzej, jak w przypadku Leonardo Avignano, który pewnego wieczoru zostaje postrzelony w nogę w Sesto San Giovanni. Nie decyduje się zeznawać, przez co Lombardi i inni oskarżeni zostają uniewinnieni. Milan jest cichą ofiarą działań Guerrieri. "Lombardi nakazał Tieriemu Claudio zainstalowanie się w środowisku klubowym, aby pozyskać tym samym kanał informacyjny. To kolejny krok w kierunku uzyskania panowania na Curvie." Wskazuje na to przechwycona rozmowa pomiędzy Tierim a Lombardim: "Jeśli się nie uda, zablokujemy autokar. Niech tak będzie, przy najbliższej okazji zrobimy blokadę autokaru z piłkarzami i kilka innych rzeczy. " Mówi jeden z pracowników odpowiedzialnych za sprzedaż biletów: "Grozili, że jeśli ich żądania nie zostaną spełnione, odpowiedzą konkretnymi działaniami na trybunach, od odpalenia rac począwszy, na wywołaniu zamieszek z innymi grupami kibiców z Curvy przy okazji najbliższego meczu Pucharu Włoch Milan-Brescia kończąc. " 24 listopada 2006 roku Tieri dzwoni do osoby nadzorującej w klubie dystrybucję biletów: "Zapalenie jednej racy kosztuje klub 22,5 tys. euro kary, wyobraź więc sobie, że planujemy odpalić ich setkę." "Setkę?" "Tak, mówię poważnie, nie mamy najmniejszych problemów z wniesieniem rac na stadion." Kilka dni wcześniej Tieri spotkał się z innym członkiem grupy: "Jeśli zapłaciliby nam, zamiast płacić kary, nie byłoby źle. " "Tak właśnie robią w Lazio: nie płacą kar, tylko opłacają ultrasów. Płacą i tyle. " Ten sam Tieri raportuje swojemu szefowi Lombardiemu przebieg rozmów z przedstawicielami Milanu: "Dałem im jasny sygnał: nie wiecie do czego jesteśmy zdolni, pokażemy wam. Tylko nie przychodźcie później do nas z płaczem 'kibice powinni być razem z klubem'. Nie chcemy tego waszego syfu." Podczas meczu Milan-Lille w Lidze Mistrzów 'Sandokan' zostaje podsłuchany, gdy spoza stadionu wydaje polecenie, by rzucić na murawę race z jednym tylko celem: wymusić nałożenie sankcji na Milan. W tym samym okresie mediolański Digos odnotowuje nowe zjawisko: kryminaliści wkraczają na stadiony. Mamy więc Lombardiego, biznesmena jeżdżącego Ferrari, z "bogatą kartą przestępczych czynów obejmujących porwania, wymuszenia i usiłowanie zabójstwa przy użycia broni palnej." Jest też Lucci, który jedzie samochodem w towarzystwie Lombardiego, gdy policja autostradowa w trakcie pościgu stwierdza wyrzucenie przez okno samochodu paczki z kokainą. Jest i Mario Diana "kryminalista, który może zastraszyć całe środowisko kibiców Milanu". To oni są nowymi władcami San Siro. tłumaczenie: dezali |
||||
![]()
|
||||
|
© Copyright 2002-2012 by ACMilan.PL :: Wszelkie prawa zastrzeżone |