![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
"Forbes", nr 04/2006 Marcin Krasoń |
|||
![]() |
||||
|
W drodze do finału Ligi Mistrzów rosły wpływy do kasy słynnej drużyny Silvio Berlusconiego Włochom z AC Milan przypadło trzecie miejsce w Deloitte Football Money League. W porównaniu do zeszłorocznego zestawienia klub zwiększył przychody o 5 procent, do 234 min euro. Bardzo dużą część dochodu Rossonerich (wł. czerwono-czarni) osiągają z transmisji telewizyjnych - włoskie kluby mogą indywidualnie negocjować umowy ze stacjami. W ubiegłym sezonie było to 138 mln euro, co stanowiło aż 59 proc. całości. Trudno się temu dziwić, skoro drużyna dotarła do finału Ligi Mistrzów - najważniejszych klubowych rozgrywek Europy. W kolejnych latach kwota ta może się jednak nawet o kilkanaście procent obniżyć, gdyż na Półwyspie Apenińskim rozważa się zmianę systemu sprzedaży praw telewizyjnych na brytyjski, polegający na tym, że połowa pieniędzy dzielona jest równo na wszystkie zespoły, ćwierć w zależności od miejsca w ligowej tabeli, a pozostałe 25 proc. określa średnia frekwencja na stadionie. Dochody komercyjne Milanu także nie prezentują się źle. 57,9 min euro (najważniejszymi sponsorami są Opel i Adidas) to suma pokaźna, a najprawdopodobniej wkrótce znacznie się zwiększy, gdyż klub prowadzi rozmowy z internetowym bukmacherem BetAndWin w sprawie intratnej umowy sponsorskiej. W porównaniu do Manchesteru United Milan bardzo mało zarabia ze sprzedaży biletów (tylko 37 procent tego co Anglicy), a przecież stadion Giuseppe Meazza, czyli San Siro, wcale nie jest mały - może pomieścić ponad 85 tyś. widzów. - Ceny biletów są znacznie niższe niż na Wyspach Brytyjskich, mecz 17-krotnego mistrza Włoch można obejrzeć już za 11 euro - wyjaśnia Roman Kocemba, redaktor naczelny serwisu SerieA.pl. Stosunkowo niskie dochody z biletów są solą w oku działaczy klubu i prowadzone są już rozmowy w sprawie zwiększenia przychodów z tego źródła. Być może Milan w ciągu kilku lat w ogóle wyniesie się z obecnego stadionu, który teraz dzieli z lokalnym rywalem - Interem. Milan jest jedyną drużyną czołowej trójki Deloitte Football Money League, która w ostatnich latach odnosiła sukcesy. W 2003 r. wygrał Ligę Mistrzów, rok później zdobył mistrzostwo Włoch, a w 2005 r., po dramatycznych rzutach karnych, których bohaterem został polski bramkarz Jerzy Dudek, przegrał z FC Liverpool w finale Ligi Mistrzów. W bieżącym sezonie Milan wyeliminował w 1/8 finału tych rozgrywek Bayern Monachium i w ćwierćfinale zmierzy się z francuskim Olympique Lyon. Tylko na meczu z Bayernem klub zarobił 2 mln euro - o tym więc, że warto uczestniczyć w tych rozgrywkach, nie trzeba nikogo przekonywać. Największy udział w sukcesach ma sprowadzony do zespołu pod koniec lat 90. Ukrainiec Andrij Szewczenko, dwukrotny król strzelców ligi włoskiej. W obecnym sezonie w wyśmienitej formie są też sprowadzony w 2001 r. za ponad 40 mln euro Filippo Inzaghi oraz ostatni poważny zakup Milanu - 23-letni Alberto Gilardino (30 mln euro). Ale właściciel klubu, magnat mediowy oraz polityk Silvio Beriusconi, inwestuje nie tylko w zawodników. Kosztem 5 mln euro odnowiono ulokowany na wzgórzu ośrodek treningowy Milanello, który stał się jednym z najnowocześniejszych w Europie. Jest zupełnie odcięty od świata, nie można do niego dojechać komunikacją publiczną, a bezpieczeństwa piłkarzy pilnują wszędobylscy ochroniarze. W roku 2002 otworzono z kolei Milan Lab, nowoczesne centrum badawcze. Berlusconi pojawił się w klubie w latach 80., gdy ten miał poważne kłopoty finansowe. Po tym jak za udział w tzw. aferze totonero (zawodnicy ustawiali wyniki meczów) zdegradowano Milan do drugiej ligi, na San Siro działo się naprawdę źle. Berlusconi uchronił klub przed bankructwem i szybko zbudował drużynę, która przez kilka lat uważana była za najlepszą nie tylko we Włoszech, ale i w całej Europie. Telewizyjny pupil Od sezonu 2001/2002 przychody AC Milan dynamicznie rosną. Zdecydowanie największa część pochodzi z wpływów za transmisje telewizyjne. Najmniej klub zarabia na sprzedaży biletów, ale czynione są kroki, aby tę dysproporcję zmienić. Przychody Milanu: 2000/01 - 164 mln EUR 2001/02 - 159 mln EUR 2002/03 - 200 mln EUR 2003/04 - 222 mln EUR 2004/05 - 234 mln EUR Źródła przychodów w sezonie 2004/05: Transmisje RTV - 55 % Reklamy i sprzedaż gadżetów - 25 % Bilety na mecze - 16 % Ranking klubów Europy, wg wysokości przychodów (2005 r.): 1. Real Madryt 275,7 mln EUR 2. Manchester Utd. 246,4 mln EUR 3. AC Milan 234 mln EUR 4. Juventus 229,4 mln EUR 5. Chelsea 220,8 mln EUR 6. FC Barcelona 207,9 mln EUR 7. Bayern Monachium 189,5 mln EUR 8. Liverpool 181,2 mln EUR 9. Inter Mediolan 177,2 mln EUR 10. Arsenal 171,3 mln EUR 11. AS Roma 131,8 mln EUR 12. Newcastle Utd. 128,9 mln EUR 13. Tottenham Hotspur 104,5 mln EUR 14. Schalke 04 97,4 mln EUR 15. Olympique Lyon 92,9 mln EUR 16. Celtic 92,7 mln EUR 17. Manchester City 90,1 mln EUR 18. Everton 88,8 mln EUR 19. Valencia 84,6 mln EUR 20. SS Lazio 83,1 mln EUR Źródło: Deloitte |
||||
![]()
|
||||
|
© Copyright 2002-2012 by ACMilan.PL :: Wszelkie prawa zastrzeżone |