![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|
Piłka Nożna, nr. 31, 2001 |
|||
|
||||
|
Dziesięć tysięcy kibiców stawiło się 16 lipca na prezentacji drużyny Milanu przed nowym sezonem. Entuzjastycznie powitano, pozyskanych za blisko 100 milionów dolarów, nowych piłkarzy. - Przypomniała mi się atmosfera z 1987 roku, kiedy to sprowadziliśmy van Bastena i Gullita - stwierdził Adriano Galliani, wiceprezydent klubu. Silvio Berlusconi nie przywykł do porażek. To czego się dotknie, musi się zamienić w złoto. Tak jest w biznesie i polityce (po raz drugi w karierze, jako lider prawicowej Forza Italia, stoi na czele włoskiego rz±du). Tak też było, ale od dwóch sezonów nie jest, w futbolu. Właśnie minęło piętnaście lat jego prezydentury i w tym czasie Milan wzbogacił dorobek z dziesięciu do szesnastu tytułów mistrza Włoch. Do ostatniego sukcesu, w 1999 roku, rosso-nerich poprowadził Alberto Zaccheroni. Później wiodło mu się gorzej, a Berlusconi nadzwyczaj często publicznie krytykował posunięcia tego trenera. A to nie podobało mu się taktyka z trzema obrońcami, a to, że Milan traci zbyt dużo goli, wreszcie - że nie wygrywa i, zwłaszcza za występy na arenie europejskiej, przychodzi się wstydzić. Zatem do sezonu 2000-01 Zaccheroni przystępował ze świadomością, że albo wygra Ligę Mistrzów, albo straci posadę. Nazajutrz po tym, jak Milan odpadł z tych prestiżowych rozgrywek (14 marca), władze klubu ogłosiły dymisję szkoleniowca. Wariantem tymczasowym był duet Cesare Maldini - Mauro Tassotti, bo wszyscy już wiedzieli, że nadchodzi czas Fatiha Terima. Berlusconi był pod wrażeniem gry prowadzonej przez niego Fiorentiny w meczach z Milanem (4:0 w Serie A oraz 2:2 i 2:0 z Pucharze Italii) i zaocznie mianował Turka przyszłym dowódcą zespołu rosso-nerich. Fatih dał się poznać we Florencji z dobrej strony. Być może trochę dziwi pozytywna ocena pracy trenera, który został zwolniony już po 20 kolejkach (25 lutego). Lecz obserwatorzy byli zgodni - tak dobrze, jak za Turka, Fiorentina dawno nie grała, a więc: nowocześnie, ofensywnie i widowiskowo. Z nim awansowała do finału Pucharu Włoch. Charyzmatyczny przybysz znad Bosforu w krótkim czasie stał się idolem florenckich kibiców, którzy częściej skandowali jego nazwisko niż Rui Costy, cieszył się też autorytetem wśród piłkarzy. Nie lubił go tylko prezydent "Violi" - Vittorio Cecchi Gori. Za to, że Fatih nie bał się głośno mówić, co mu się w klubie nie podobało i krytykował swego pracodawcę. Po kolejnej kłótni z Cecchi Gori musiał się pakować. Trochę odpoczął od futbolu i na początku czerwca podpisał roczny kontrakt z Milanem, za dwa miliony dolarów. Niektórzy ostrzegają go, że jeśli nie zacznie szybko wygrywać, to ustąpi miejsca Carlo Ancelottiemu. Jednak pewny siebie Turek oznajmił: - Za dwa miesiące działacze będą chcieli przedłużyć ze mną kontrakt na kolejne sezony. - Tak dobrej drużyny, jaka powstaje w Milanie, jeszcze nie prowadziłem - ocenił 47-letni trener ze Stambułu. I to na pewno nie kurtuazja człowieka, który z Galatasaray zdobywał Puchar UEFA. Pozyskanie Rui Costy było wielkim wydarzeniem. Portugalczyk tak bardzo zżył się z Florencją, że mimo wielu propozycji nie zamierzał stamtąd odchodzić. To władze Fiorentiny, chcąc załatać sporą dziurę w budżecie, postanowiły go sprzedać. Początkowo do Parmy - razem z Toldo mieli kosztować ponad 60 milionów dolarów. Jednak Costa postawił weto i wziął sprawy w swoje ręce, czego rezultatem jest transfer do Milanu za 37 milionów dolarów. Po przeprowadzce Zidane'a do Hiszpanii i Verona do Anglii, właśnie Rui Costa (w Italii od 1994 roku) bezsprzecznie uchodzi za najlepszego rozgrywającego Serie A. Przez wiele lat ułatwiał zdobywanie bramek Gabrielowi Batistucie, a w minionym sezonie - Enrico Chiesie. Teraz przyszła pora uszczęśliwić Andrija Szewczenko, Filippo Inzaghiego i Javi Moreno. W poprzednim sezonie ligowym ten tercet strzelił w sumie 56 goli. Najgorzej wspomina tamten okres Inzaghi (tylko 11 trafień), który stracił na rzecz Davida Trezegueta mocną pozycję w Juventusie, gdzie grał od 1997 roku. Wiedział więc, że musi odejść. Wybrał Milan i na jego szczęście działacze dogadali się co do sumy odstępnego (19,5 miliona dolarów plus Cristian Zenoni, który nieco wcześniej do Milanu trafił z Atalanty). Napastnicy Milanu muszą budzić respekt: Inzaghi to przecież król strzelców z 1997 roku, Bierhoff z 1998 (jednak Niemiec rozważa możliwość wyjazdu z Włoch), Szewczenko z 2000, a od Javiego Moreno podczas minionego sezonu więcej bramek w Primera Division zdobyli tylko Raul i Rivaldo. Sprowadzenie trzech gwiazd nie może przesłonić innych ciekawych zmian kadrowych. Cosmin Contra jest drugim - po Florinie Raducioiu - Rumunem w Milanie. Ma stać się godnym następcą Mauro Tassottiego i Christiana Panucciego - prawych obrońców z nostalgią wspominanych przez tifosich. Na początku sierpnia normalne treningi wznowi wreszcie Fernando Redondo. 32-letni Argentyńczyk został kupiony za ponad 20 milionów dolarów latem 2000, ale szybko doznał skomplikowanej kontuzji kolana. Tylko na powrót Brazylijczyka Ronaldo kibice czekają z równym utęsknieniem. Warto też zwrócić uwagę na Massimo Donatiego - dwudziestolatka, reprezentanta włoskiej młodzieżówki, do niedawna zawodnika Atalanty. Inny wielce utalentowany pomocnik, Andrea Pirlo, pozyskany z Interu (ale ostatnio grał w Brescii), chyba zostanie wypożyczony do Torino. Z taką kadrą Milan może śmiało liczyć na powtórkę z 1999 roku. Jednak celem jest także Puchar UEFA, jedyne z europejskich trofeów, którego ten klub nigdy nie zdobył w swojej 102-letniej historii. |
||||
![]()
|
||||
© Copyright 2002-2012 by ACMilan.PL :: Wszelkie prawa zastrzeżone |